Własny pokój
🎵 924 characters
⏱️ 4:22 duration
🆔 ID: 18373140
📜 Lyrics
Prawdy podobno liberalne
Niczym błoto płyną z twoich ust
W stadzie czujesz się całkiem nietykalny
Bo nie tylko w Indiach pełno świętych krów
Pókój własny mam
Kto wejdzie bez pukania teraz
Straci twarz
Nadszedł taki czas
By wreszcie płomień pod mym stosem
Całkiem zgasł
Żyda częstujesz wieprzowiną
A gejowi zafundujesz coming out
I jeżeli nikt cię przed tym nie powstrzyma
To na siłę uszczęśliwisz cały świat
Na nic wysoka barykada
Nie ma sensu nawet ryglowanie drzwi
Kto będzie inny musi wypaść z gry
Bo reguły ustanawiasz zawsze ty
Pokój własny mam...
Skoro już wchodzisz zdejmij buty
Dobrze się zastanów nim obudzisz mnie
W moim ciele ostre kolce tkwią zatrute więc
Jeśli dotkniesz choćby lekko to popłynie krew
Pokój własny mam...
Pokój własny masz
Kto wejdzie bez pukania straci teraz twarz
Nadszedł taki czas
By wreszcie płomień pod Twym stosem
całkiem zgasł...
Niczym błoto płyną z twoich ust
W stadzie czujesz się całkiem nietykalny
Bo nie tylko w Indiach pełno świętych krów
Pókój własny mam
Kto wejdzie bez pukania teraz
Straci twarz
Nadszedł taki czas
By wreszcie płomień pod mym stosem
Całkiem zgasł
Żyda częstujesz wieprzowiną
A gejowi zafundujesz coming out
I jeżeli nikt cię przed tym nie powstrzyma
To na siłę uszczęśliwisz cały świat
Na nic wysoka barykada
Nie ma sensu nawet ryglowanie drzwi
Kto będzie inny musi wypaść z gry
Bo reguły ustanawiasz zawsze ty
Pokój własny mam...
Skoro już wchodzisz zdejmij buty
Dobrze się zastanów nim obudzisz mnie
W moim ciele ostre kolce tkwią zatrute więc
Jeśli dotkniesz choćby lekko to popłynie krew
Pokój własny mam...
Pokój własny masz
Kto wejdzie bez pukania straci teraz twarz
Nadszedł taki czas
By wreszcie płomień pod Twym stosem
całkiem zgasł...
⏱️ Synced Lyrics
[00:32.26] Prawdy podobno liberalne
[00:36.82] Niczym błoto płyną z twoich ust
[00:41.39] W stadzie czujesz się całkiem nietykalny
[00:46.83] Bo nie tylko w Indiach pełno świętych krów
[00:53.25] Pókój własny mam
[00:56.54] Kto wejdzie bez pukania teraz
[01:01.18] Straci twarz
[01:03.83] Nadszedł taki czas
[01:07.52] By wreszcie płomień pod mym stosem
[01:11.14] Całkiem zgasł
[01:13.90] Żyda częstujesz wieprzowiną
[01:19.88] A gejowi zafundujesz coming out
[01:24.47] I jeżeli nikt cię przed tym nie powstrzyma
[01:29.92] To na siłę uszczęśliwisz cały świat
[01:35.43] Na nic wysoka barykada
[01:40.82] Nie ma sensu nawet ryglowanie drzwi
[01:46.31] Kto będzie inny musi wypaść z gry
[01:50.99] Bo reguły ustanawiasz zawsze ty
[01:57.31] Pokój własny mam...
[02:40.23] Skoro już wchodzisz zdejmij buty
[02:44.87] Dobrze się zastanów nim obudzisz mnie
[02:49.45] W moim ciele ostre kolce tkwią zatrute więc
[02:54.82] Jeśli dotkniesz choćby lekko to popłynie krew
[03:01.22] Pokój własny mam...
[03:22.38] Pokój własny masz
[03:26.09] Kto wejdzie bez pukania straci teraz twarz
[03:33.30] Nadszedł taki czas
[03:36.93] By wreszcie płomień pod Twym stosem
[03:40.66] całkiem zgasł...
[04:05.26]
[00:36.82] Niczym błoto płyną z twoich ust
[00:41.39] W stadzie czujesz się całkiem nietykalny
[00:46.83] Bo nie tylko w Indiach pełno świętych krów
[00:53.25] Pókój własny mam
[00:56.54] Kto wejdzie bez pukania teraz
[01:01.18] Straci twarz
[01:03.83] Nadszedł taki czas
[01:07.52] By wreszcie płomień pod mym stosem
[01:11.14] Całkiem zgasł
[01:13.90] Żyda częstujesz wieprzowiną
[01:19.88] A gejowi zafundujesz coming out
[01:24.47] I jeżeli nikt cię przed tym nie powstrzyma
[01:29.92] To na siłę uszczęśliwisz cały świat
[01:35.43] Na nic wysoka barykada
[01:40.82] Nie ma sensu nawet ryglowanie drzwi
[01:46.31] Kto będzie inny musi wypaść z gry
[01:50.99] Bo reguły ustanawiasz zawsze ty
[01:57.31] Pokój własny mam...
[02:40.23] Skoro już wchodzisz zdejmij buty
[02:44.87] Dobrze się zastanów nim obudzisz mnie
[02:49.45] W moim ciele ostre kolce tkwią zatrute więc
[02:54.82] Jeśli dotkniesz choćby lekko to popłynie krew
[03:01.22] Pokój własny mam...
[03:22.38] Pokój własny masz
[03:26.09] Kto wejdzie bez pukania straci teraz twarz
[03:33.30] Nadszedł taki czas
[03:36.93] By wreszcie płomień pod Twym stosem
[03:40.66] całkiem zgasł...
[04:05.26]