Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Miejsce przeklęte

👤 Alians 🎼 Równe prawa ⏱️ 3:21
🎵 1153 characters
⏱️ 3:21 duration
🆔 ID: 18430573

📜 Lyrics

Przykro mi to mówić lecz niewiele dziś znaczy
Uśmiechnięta gęba obraz nędzy i rozpaczy
Niewiele na tym świecie da się objąć rozumem
To miejsce jest przeklęte i dlatego je lubię
Ja się do tego wszystkie po prostu nie nadaję
Przyznaję się bez bicia stawiam kawę na ławę
Kilka kroków przyjacielsko poklepali po ramieniu
Na najlepszym ze światów wszystko po staremu
Wykończyłem się nerwowo przy pisaniu pamiętników
Krew mnie zalewała, ciągle czułem się nikim
Jest tu niezastąpiony ze swą miną dziewicy
Wiadomo proszę pana - człowiek ze stolicy
Warszawa śle uśmiechy, Warszawa się kłania
Urzędnik walczy o to co jest jeszcze do wygrania
Nie jest trudno złodziejowi krytykować obce zło
Sęk w tym, że ja pierdolę jego królewską mość
Lubię ten stan specyficznego niepokoju
Nienawidzę dziennikarzy parlamentu i rządu
Jest tu niezastąpiony ze swą miną dziewicy
Wiadomo proszę pana - człowiek ze stolicy
Warszawa śle uśmiechy, Warszawa się kłania
Urzędnik walczy o to co jest jeszcze do wygrania
Nie jest trudno złodziejowi krytykować obce zło
Sęk w tym, że ja pierdolę jego królewską mość

⏱️ Synced Lyrics

[00:25.38] Przykro mi to mówić lecz niewiele dziś znaczy
[00:28.11] Uśmiechnięta gęba obraz nędzy i rozpaczy
[00:30.34] Niewiele na tym świecie da się objąć rozumem
[00:32.92] To miejsce jest przeklęte i dlatego je lubię
[00:35.51] Ja się do tego wszystkie po prostu nie nadaję
[00:38.46] Przyznaję się bez bicia stawiam kawę na ławę
[00:41.06] Kilka kroków przyjacielsko poklepali po ramieniu
[00:43.65] Na najlepszym ze światów wszystko po staremu
[00:46.54]
[01:17.81] Wykończyłem się nerwowo przy pisaniu pamiętników
[01:20.47] Krew mnie zalewała, ciągle czułem się nikim
[01:22.72] Jest tu niezastąpiony ze swą miną dziewicy
[01:25.69] Wiadomo proszę pana - człowiek ze stolicy
[01:28.23] Warszawa śle uśmiechy, Warszawa się kłania
[01:30.82] Urzędnik walczy o to co jest jeszcze do wygrania
[01:33.77] Nie jest trudno złodziejowi krytykować obce zło
[01:36.39] Sęk w tym, że ja pierdolę jego królewską mość
[01:38.99]
[02:24.00] Lubię ten stan specyficznego niepokoju
[02:26.31] Nienawidzę dziennikarzy parlamentu i rządu
[02:28.62] Jest tu niezastąpiony ze swą miną dziewicy
[02:31.22] Wiadomo proszę pana - człowiek ze stolicy
[02:33.81] Warszawa śle uśmiechy, Warszawa się kłania
[02:36.49] Urzędnik walczy o to co jest jeszcze do wygrania
[02:39.16] Nie jest trudno złodziejowi krytykować obce zło
[02:41.97] Sęk w tym, że ja pierdolę jego królewską mość
[02:44.84]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings