Pole
🎵 647 characters
⏱️ 5:50 duration
🆔 ID: 19048488
📜 Lyrics
Dzisiaj jest pogrzeb mojego pana
Co wkładał mi ziemię pomiędzy kolana
Duży ugniata małego. Czarny tego różowego
Tak było, jest i będzie. U nas na wsi i wszędzie
Niewiele sobą przedstawiamy. Tam gdzie fabryczna taśma czy pole
Świat się kończy na smyczy
Pobiłeś mnie to nie płacz. Ani waż się kurwa płakać
Mam bilet do Kukanii, przybity do dłoni. Pozarzynam was w nocy
Nikt mnie nie dogoni
Skórę mamy taką gładką i pachniemy mlekiem, a w środku czarne ślady
Po palcach i butelkach
Ruchy frykcyjne, machamy skrzydełkami. Pójdziemy do nieba
Z opuszczonymi majtkami
Klękaj licz dożynki
Klękaj ręce nad głowę
Co wkładał mi ziemię pomiędzy kolana
Duży ugniata małego. Czarny tego różowego
Tak było, jest i będzie. U nas na wsi i wszędzie
Niewiele sobą przedstawiamy. Tam gdzie fabryczna taśma czy pole
Świat się kończy na smyczy
Pobiłeś mnie to nie płacz. Ani waż się kurwa płakać
Mam bilet do Kukanii, przybity do dłoni. Pozarzynam was w nocy
Nikt mnie nie dogoni
Skórę mamy taką gładką i pachniemy mlekiem, a w środku czarne ślady
Po palcach i butelkach
Ruchy frykcyjne, machamy skrzydełkami. Pójdziemy do nieba
Z opuszczonymi majtkami
Klękaj licz dożynki
Klękaj ręce nad głowę