Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Kęs

👤 Pięć Dwa Dębiec 🎼 PŃ-VI ⏱️ 4:27
🎵 3310 characters
⏱️ 4:27 duration
🆔 ID: 1932035

📜 Lyrics

Tej sprawdź no
Czy kęs z nagą
Ciężko strawną prawdą
Przejdzie ci przez gardło
Ci co spadną na dno kradną
Modlą się bo pragną
Nie wpaść głębiej w bagno
Z nieba niestety nic im nie spadło
Więc się karmią manną którą sami zgarną
I jak tu wierzyć diabłom
Czy też bogom
Że w ogóle cokolwiek mogą
Gdy tu spryt zapewnia byt
Sumienie to wstyd
Trzeba żyć z owocy
Nierzadko zebranych przy pomocy nocy
W bajce po drugiej mańce
Stań se nad krańcem przepaści
Dzielącej nas jak konie według rasy na klasy
Ci lepszej maści i CI ŹLI chwasty
Żyć na ostrzu pod ostrzałem losu
Pośród chaosu odnaleźć sposób
By uniknąć ciosów
Dbam o swoje więc utwierdzam swoja zbroję
Stoję gdy padam wstaję i oddaje
Nadstaw mi drugi policzek
To cię przećwiczę
Będę ostatnim który wymierzy ci bicze
Pierwsze będzie życie
Nie jesteś wilkiem
To Lepiej milczeć
Bo wilcze stado wybiera zawsze to słabą
Nie bać się by nie dać się zrobić ofiarą
Trzeba mieć jaja w realiach
By nie być jak fajans
Zdeptają cię jak jesteś kruchy
Rozdziobią nas kruki wrony na strzępy
Czekają aż powali się następny
Legalni przestępcy urzędowe sępy
Hieny w mundurach szczury w garniturach
Przeciwnik przeciw nim to mój rap i nasza kultura
Przed wami stanę jak lustrzane odbicie
W którym wy zobaczycie życie
Słyszycie na płycie jasno czysto wszystko
Tak to o tym jak upodleni upadliśmy nisko
Tylko umarli widzieli koniec wojny
Przyparli teraz nas do muru więc się brońmy
Tylko uczciwi pozostaną dłużej żywi
Będą umierać powoli
Tak znacznie bardziej boli
Więc zastanów się co wolisz
Jak ci to smakuje
Lepiej się poczułeś
Już pojmujesz
Skontrastujesz
To co truje co mami
Z tym co buduje co karmi
Wybrałeś ten krążek
Dobrze
To jest wiksa
Co uwolni cię z Matrixa
Posłuchaj tego miksa
Posypie ci prawda słoną jak solą prosto w oczy
To co w oczy kole koleś
Ma boleć i boli koleś
Teraz pomyśl co jest
To przecież twoje życie nie moje
Łatwiej jest się staczać
Niż staczać walkę co dzień
Na głębokiej wodzie
Przeszkoda po przeszkodzie
Ale to nie w modzie
Młodzież woli drogę krętą
Dać ponieść się zakrętom
Szybkie tępo krótki dystans
Brzęk szkła lęk trwa chwilę
Potem parę dni do przodu lub parę lat w tyle
Nie kradnij
Rząd nie lubi konkurencji
Lecz nie każdy może
I niech bóg mu pomoże
Stworzyć możliwości by żyć w uczciwości
System tak żałosny zawęża możliwości
Łatwiej jest żyć gdy ci nie zależy
O ile trudniej pozbyć się złudzeń
Żyjąc inaczej raczej nie jest już tak smacznie
8 godzin pełen etat powrót na kolację
Jedno życie szansa jedna
Będziesz niósł swój krzyż w mękach
Droga krzyżowa będzie ciężka
Pełna wroga droga do zwycięstwa
Dobrobyt to przynęta
Pieniądz to rzecz święta
Chciałbyś poczuć w swoich rękach
Chcesz go mieć
Naucz się klękać
To zostawia piętna
Jest bardziej pamiętna
Niż piękna chwila szczęścia
Z Dębca jeden o dwóch zaciśniętych pięściach
Uczucie szczęścia to tylko chwila
Ból i krzywda tego się nie zapomina
Nie ma się co bawić
Trzeba to przełknąć
I się nie zadławić
Popić i strawić
Przestać się mamić
Gdy trzeba ranić
By sam nie krwawić
Gdy możesz karmić
By innych zbawić
Nie wierz w cuda
Jesteśmy teraz i tutaj

⏱️ Synced Lyrics

[00:02.55] Tej sprawdź no
[00:04.14] Czy kęs z nagą
[00:05.81] Ciężko strawną prawdą
[00:06.56] Przejdzie ci przez gardło
[00:08.08] Ci co spadną na dno kradną
[00:08.94] Modlą się bo pragną
[00:11.26] Nie wpaść głębiej w bagno
[00:13.06] Z nieba niestety nic im nie spadło
[00:15.10] Więc się karmią manną którą sami zgarną
[00:17.83] I jak tu wierzyć diabłom
[00:19.27] Czy też bogom
[00:20.48] Że w ogóle cokolwiek mogą
[00:21.75] Gdy tu spryt zapewnia byt
[00:22.96] Sumienie to wstyd
[00:24.70] Trzeba żyć z owocy
[00:26.28] Nierzadko zebranych przy pomocy nocy
[00:29.43] W bajce po drugiej mańce
[00:31.21] Stań se nad krańcem przepaści
[00:32.88] Dzielącej nas jak konie według rasy na klasy
[00:35.45] Ci lepszej maści i CI ŹLI chwasty
[00:37.33] Żyć na ostrzu pod ostrzałem losu
[00:40.00] Pośród chaosu odnaleźć sposób
[00:42.05] By uniknąć ciosów
[00:43.51] Dbam o swoje więc utwierdzam swoja zbroję
[00:46.07] Stoję gdy padam wstaję i oddaje
[00:48.02] Nadstaw mi drugi policzek
[00:49.47] To cię przećwiczę
[00:50.99] Będę ostatnim który wymierzy ci bicze
[00:52.70] Pierwsze będzie życie
[00:54.17] Nie jesteś wilkiem
[00:55.00] To Lepiej milczeć
[00:56.13] Bo wilcze stado wybiera zawsze to słabą
[00:58.61] Nie bać się by nie dać się zrobić ofiarą
[01:03.62] Trzeba mieć jaja w realiach
[01:05.28] By nie być jak fajans
[01:07.21] Zdeptają cię jak jesteś kruchy
[01:09.36] Rozdziobią nas kruki wrony na strzępy
[01:11.26] Czekają aż powali się następny
[01:13.35] Legalni przestępcy urzędowe sępy
[01:16.25] Hieny w mundurach szczury w garniturach
[01:19.58] Przeciwnik przeciw nim to mój rap i nasza kultura
[01:22.43] Przed wami stanę jak lustrzane odbicie
[01:24.92] W którym wy zobaczycie życie
[01:26.83] Słyszycie na płycie jasno czysto wszystko
[01:30.08] Tak to o tym jak upodleni upadliśmy nisko
[01:35.53] Tylko umarli widzieli koniec wojny
[01:38.31] Przyparli teraz nas do muru więc się brońmy
[01:40.72] Tylko uczciwi pozostaną dłużej żywi
[01:43.33] Będą umierać powoli
[01:45.69] Tak znacznie bardziej boli
[01:47.37] Więc zastanów się co wolisz
[01:50.06] Jak ci to smakuje
[01:51.60] Lepiej się poczułeś
[01:53.44] Już pojmujesz
[01:54.58] Skontrastujesz
[01:55.07] To co truje co mami
[01:56.15] Z tym co buduje co karmi
[01:57.53] Wybrałeś ten krążek
[01:58.95] Dobrze
[02:00.05] To jest wiksa
[02:01.40] Co uwolni cię z Matrixa
[02:03.76] Posłuchaj tego miksa
[02:05.08] Posypie ci prawda słoną jak solą prosto w oczy
[02:07.61] To co w oczy kole koleś
[02:09.89] Ma boleć i boli koleś
[02:10.76] Teraz pomyśl co jest
[02:12.31] To przecież twoje życie nie moje
[02:13.84] Łatwiej jest się staczać
[02:14.81] Niż staczać walkę co dzień
[02:16.37] Na głębokiej wodzie
[02:17.89] Przeszkoda po przeszkodzie
[02:19.20] Ale to nie w modzie
[02:20.30] Młodzież woli drogę krętą
[02:22.12] Dać ponieść się zakrętom
[02:23.13] Szybkie tępo krótki dystans
[02:24.88] Brzęk szkła lęk trwa chwilę
[02:26.35] Potem parę dni do przodu lub parę lat w tyle
[02:30.45] Nie kradnij
[02:31.70] Rząd nie lubi konkurencji
[02:33.49] Lecz nie każdy może
[02:35.12] I niech bóg mu pomoże
[02:36.58] Stworzyć możliwości by żyć w uczciwości
[02:39.16] System tak żałosny zawęża możliwości
[02:42.43] Łatwiej jest żyć gdy ci nie zależy
[02:44.22] O ile trudniej pozbyć się złudzeń
[02:46.72] Żyjąc inaczej raczej nie jest już tak smacznie
[02:49.60] 8 godzin pełen etat powrót na kolację
[02:53.97] Jedno życie szansa jedna
[02:55.25] Będziesz niósł swój krzyż w mękach
[02:57.04] Droga krzyżowa będzie ciężka
[02:59.01] Pełna wroga droga do zwycięstwa
[03:01.15] Dobrobyt to przynęta
[03:02.90] Pieniądz to rzecz święta
[03:04.09] Chciałbyś poczuć w swoich rękach
[03:05.36] Chcesz go mieć
[03:06.88] Naucz się klękać
[03:07.35] To zostawia piętna
[03:08.08] Jest bardziej pamiętna
[03:09.52] Niż piękna chwila szczęścia
[03:10.96] Z Dębca jeden o dwóch zaciśniętych pięściach
[03:13.96] Uczucie szczęścia to tylko chwila
[03:16.71] Ból i krzywda tego się nie zapomina
[03:23.16] Nie ma się co bawić
[03:24.45] Trzeba to przełknąć
[03:25.54] I się nie zadławić
[03:26.59] Popić i strawić
[03:27.05] Przestać się mamić
[03:28.79] Gdy trzeba ranić
[03:29.82] By sam nie krwawić
[03:30.84] Gdy możesz karmić
[03:32.08] By innych zbawić
[03:33.06] Nie wierz w cuda
[03:35.03] Jesteśmy teraz i tutaj
[03:59.63]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings