Ego-Tyka
🎵 3179 characters
⏱️ 3:35 duration
🆔 ID: 1934731
📜 Lyrics
Siemasz Hans, jestem wolontariuszem w hospicjum dziecięcym
Nic wielkiego, organizuje czas swoim podopiecznym
Jest tutaj taki Paweł, ma twoją kasetę P-ń sześć
Bardzo Cię lubi i pomyślałem sobie, że
Mógłbyś wpaść odwiedzić, pogadać i spędzić chwile
Zrobić zdjęcie, dać autograf, przybić piątek i tyle
Chłopak jest bardzo słaby, nie damy radę przyjść na koncert
W tej chwili tylko leży, nigdzie z nim nie wychodzę
To tylko pomysł, nic mu o tym nie powiedziałem
Jak dasz rade to fajnie, to byłoby dla niego na prawdę coś
Nic na siłę, jak możesz to po prostu bądź
Co o tym myślisz, daj znać przy czasie
Umówimy się, mój telefon, mail, pozdrawiam tymczasem...
Odpisałem, że okej przy okazji koncertu
Żeby nie jechać tak bez sensu, wpadnę jak będę na miejscu
Nie chciało mi się, byłem zajęty sobą, własnym życiem
W weekendy picie i koncerty, w tygodniu tylko picie
Mijał gładko głupi czas, trwoniłem go garściami
Nie robiłem nic i nie miałem czasu na nic...
Koło południa, dzień był smutny i deszczowy
Wpadła nowa wiadomość do skrzynki odbiorczej
Nadeszły trzy słowa, które tyle lat przetrawiam
Przygniotły mnie do ziemi, "Paweł zmarł, pozdrawiam"
Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
Tak byś widział tylko, tylko siebie
Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
Tak byś widział tylko, tylko siebie
Co możesz odpowiedzieć dzieciakowi, który pokazuje Ci sznyty
By wyjącą rozpacz zagłuszył ból fizyczny
Patrzy w Ciebie dwojga oczu, odległa galaktyka
Mówi, "Chciałem się zabić, uratowała mnie Twoja muzyka"
A ja stoję jak zaklęty, przywalony tym ciężarem
Ile może mieć lat, 15?
Mówię "dziękuje" nie wiele więcej umiem z siebie wydusić
Choć nie wiem, może powinienem przytulić, schować do kieszeni i zabrać stąd
Gdzieś, gdzie ciepło i bezpiecznie, i owinąć w koc
Przechować na dłużej z dala od wszystkiego
Jak pomóc przetrwać burzę, kiedy nie wiem nic
I nie umiem niczego...
Co możesz powiedzieć na onkologii dziecięcej
Gdy dziewczynka chowa głowę pod koc i tylko wyciąga ręce
Wstydzi się, że wypadły jej brwi i włosy
A ja daje jej płytę z autografem i chciałbym przeprosić
Po co tu jestem, jak pajac w tym bezmiarze cierpień
Rozdaje gadżety, uśmiechy jakbym mógł coś zmienić
Jak w tym świecie, gdy liczy się tylko piękne i praktyczne
Spojrzeć w oczy, w których właśnie gaśnie życie...
Mały człowiek w piżamie, opleciony przewodami
W małych kapciach z pieskiem, za nim statyw z kroplówkami
Szura krok za krokiem korytarzem niepewnie
Nagle spogląda na ciebie i uśmiecha się tak pięknie
Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
Tak byś widział tylko, tylko siebie
Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
Tak byś widział tylko, tylko siebie
Nic wielkiego, organizuje czas swoim podopiecznym
Jest tutaj taki Paweł, ma twoją kasetę P-ń sześć
Bardzo Cię lubi i pomyślałem sobie, że
Mógłbyś wpaść odwiedzić, pogadać i spędzić chwile
Zrobić zdjęcie, dać autograf, przybić piątek i tyle
Chłopak jest bardzo słaby, nie damy radę przyjść na koncert
W tej chwili tylko leży, nigdzie z nim nie wychodzę
To tylko pomysł, nic mu o tym nie powiedziałem
Jak dasz rade to fajnie, to byłoby dla niego na prawdę coś
Nic na siłę, jak możesz to po prostu bądź
Co o tym myślisz, daj znać przy czasie
Umówimy się, mój telefon, mail, pozdrawiam tymczasem...
Odpisałem, że okej przy okazji koncertu
Żeby nie jechać tak bez sensu, wpadnę jak będę na miejscu
Nie chciało mi się, byłem zajęty sobą, własnym życiem
W weekendy picie i koncerty, w tygodniu tylko picie
Mijał gładko głupi czas, trwoniłem go garściami
Nie robiłem nic i nie miałem czasu na nic...
Koło południa, dzień był smutny i deszczowy
Wpadła nowa wiadomość do skrzynki odbiorczej
Nadeszły trzy słowa, które tyle lat przetrawiam
Przygniotły mnie do ziemi, "Paweł zmarł, pozdrawiam"
Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
Tak byś widział tylko, tylko siebie
Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
Tak byś widział tylko, tylko siebie
Co możesz odpowiedzieć dzieciakowi, który pokazuje Ci sznyty
By wyjącą rozpacz zagłuszył ból fizyczny
Patrzy w Ciebie dwojga oczu, odległa galaktyka
Mówi, "Chciałem się zabić, uratowała mnie Twoja muzyka"
A ja stoję jak zaklęty, przywalony tym ciężarem
Ile może mieć lat, 15?
Mówię "dziękuje" nie wiele więcej umiem z siebie wydusić
Choć nie wiem, może powinienem przytulić, schować do kieszeni i zabrać stąd
Gdzieś, gdzie ciepło i bezpiecznie, i owinąć w koc
Przechować na dłużej z dala od wszystkiego
Jak pomóc przetrwać burzę, kiedy nie wiem nic
I nie umiem niczego...
Co możesz powiedzieć na onkologii dziecięcej
Gdy dziewczynka chowa głowę pod koc i tylko wyciąga ręce
Wstydzi się, że wypadły jej brwi i włosy
A ja daje jej płytę z autografem i chciałbym przeprosić
Po co tu jestem, jak pajac w tym bezmiarze cierpień
Rozdaje gadżety, uśmiechy jakbym mógł coś zmienić
Jak w tym świecie, gdy liczy się tylko piękne i praktyczne
Spojrzeć w oczy, w których właśnie gaśnie życie...
Mały człowiek w piżamie, opleciony przewodami
W małych kapciach z pieskiem, za nim statyw z kroplówkami
Szura krok za krokiem korytarzem niepewnie
Nagle spogląda na ciebie i uśmiecha się tak pięknie
Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
Tak byś widział tylko, tylko siebie
Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
Tak byś widział tylko, tylko siebie
⏱️ Synced Lyrics
[00:08.30] Siemasz Hans, jestem wolontariuszem w hospicjum dziecięcym
[00:11.25] Nic wielkiego, organizuje czas swoim podopiecznym
[00:14.45] Jest tutaj taki Paweł, ma twoją kasetę P-ń sześć
[00:17.75] Bardzo Cię lubi i pomyślałem sobie, że
[00:20.15] Mógłbyś wpaść odwiedzić, pogadać i spędzić chwile
[00:23.48] Zrobić zdjęcie, dać autograf, przybić piątek i tyle
[00:26.42] Chłopak jest bardzo słaby, nie damy radę przyjść na koncert
[00:29.62] W tej chwili tylko leży, nigdzie z nim nie wychodzę
[00:32.24] To tylko pomysł, nic mu o tym nie powiedziałem
[00:35.28] Jak dasz rade to fajnie, to byłoby dla niego na prawdę coś
[00:38.83] Nic na siłę, jak możesz to po prostu bądź
[00:41.30] Co o tym myślisz, daj znać przy czasie
[00:44.22] Umówimy się, mój telefon, mail, pozdrawiam tymczasem...
[00:50.13] Odpisałem, że okej przy okazji koncertu
[00:53.38] Żeby nie jechać tak bez sensu, wpadnę jak będę na miejscu
[00:56.67] Nie chciało mi się, byłem zajęty sobą, własnym życiem
[00:59.75] W weekendy picie i koncerty, w tygodniu tylko picie
[01:02.79] Mijał gładko głupi czas, trwoniłem go garściami
[01:05.83] Nie robiłem nic i nie miałem czasu na nic...
[01:10.37] Koło południa, dzień był smutny i deszczowy
[01:13.07] Wpadła nowa wiadomość do skrzynki odbiorczej
[01:16.05] Nadeszły trzy słowa, które tyle lat przetrawiam
[01:19.03] Przygniotły mnie do ziemi, "Paweł zmarł, pozdrawiam"
[01:24.85] Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
[01:27.84] Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
[01:30.80] Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
[01:33.96] Tak byś widział tylko, tylko siebie
[01:36.97] Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
[01:39.91] Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
[01:42.88] Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
[01:45.85] Tak byś widział tylko, tylko siebie
[01:52.01] Co możesz odpowiedzieć dzieciakowi, który pokazuje Ci sznyty
[01:55.23] By wyjącą rozpacz zagłuszył ból fizyczny
[01:57.91] Patrzy w Ciebie dwojga oczu, odległa galaktyka
[02:00.77] Mówi, "Chciałem się zabić, uratowała mnie Twoja muzyka"
[02:03.99] A ja stoję jak zaklęty, przywalony tym ciężarem
[02:07.29] Ile może mieć lat, 15?
[02:09.69] Mówię "dziękuje" nie wiele więcej umiem z siebie wydusić
[02:13.02] Choć nie wiem, może powinienem przytulić, schować do kieszeni i zabrać stąd
[02:18.14] Gdzieś, gdzie ciepło i bezpiecznie, i owinąć w koc
[02:21.08] Przechować na dłużej z dala od wszystkiego
[02:23.45] Jak pomóc przetrwać burzę, kiedy nie wiem nic
[02:26.45] I nie umiem niczego...
[02:28.20] Co możesz powiedzieć na onkologii dziecięcej
[02:30.89] Gdy dziewczynka chowa głowę pod koc i tylko wyciąga ręce
[02:34.22] Wstydzi się, że wypadły jej brwi i włosy
[02:36.88] A ja daje jej płytę z autografem i chciałbym przeprosić
[02:39.96] Po co tu jestem, jak pajac w tym bezmiarze cierpień
[02:43.02] Rozdaje gadżety, uśmiechy jakbym mógł coś zmienić
[02:45.91] Jak w tym świecie, gdy liczy się tylko piękne i praktyczne
[02:49.02] Spojrzeć w oczy, w których właśnie gaśnie życie...
[02:53.49] Mały człowiek w piżamie, opleciony przewodami
[02:56.27] W małych kapciach z pieskiem, za nim statyw z kroplówkami
[02:59.75] Szura krok za krokiem korytarzem niepewnie
[03:02.24] Nagle spogląda na ciebie i uśmiecha się tak pięknie
[03:08.41] Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
[03:11.35] Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
[03:14.10] Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
[03:17.28] Tak byś widział tylko, tylko siebie
[03:20.46] Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
[03:23.38] Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
[03:26.24] Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
[03:29.48] Tak byś widział tylko, tylko siebie
[03:32.72]
[00:11.25] Nic wielkiego, organizuje czas swoim podopiecznym
[00:14.45] Jest tutaj taki Paweł, ma twoją kasetę P-ń sześć
[00:17.75] Bardzo Cię lubi i pomyślałem sobie, że
[00:20.15] Mógłbyś wpaść odwiedzić, pogadać i spędzić chwile
[00:23.48] Zrobić zdjęcie, dać autograf, przybić piątek i tyle
[00:26.42] Chłopak jest bardzo słaby, nie damy radę przyjść na koncert
[00:29.62] W tej chwili tylko leży, nigdzie z nim nie wychodzę
[00:32.24] To tylko pomysł, nic mu o tym nie powiedziałem
[00:35.28] Jak dasz rade to fajnie, to byłoby dla niego na prawdę coś
[00:38.83] Nic na siłę, jak możesz to po prostu bądź
[00:41.30] Co o tym myślisz, daj znać przy czasie
[00:44.22] Umówimy się, mój telefon, mail, pozdrawiam tymczasem...
[00:50.13] Odpisałem, że okej przy okazji koncertu
[00:53.38] Żeby nie jechać tak bez sensu, wpadnę jak będę na miejscu
[00:56.67] Nie chciało mi się, byłem zajęty sobą, własnym życiem
[00:59.75] W weekendy picie i koncerty, w tygodniu tylko picie
[01:02.79] Mijał gładko głupi czas, trwoniłem go garściami
[01:05.83] Nie robiłem nic i nie miałem czasu na nic...
[01:10.37] Koło południa, dzień był smutny i deszczowy
[01:13.07] Wpadła nowa wiadomość do skrzynki odbiorczej
[01:16.05] Nadeszły trzy słowa, które tyle lat przetrawiam
[01:19.03] Przygniotły mnie do ziemi, "Paweł zmarł, pozdrawiam"
[01:24.85] Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
[01:27.84] Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
[01:30.80] Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
[01:33.96] Tak byś widział tylko, tylko siebie
[01:36.97] Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
[01:39.91] Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
[01:42.88] Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
[01:45.85] Tak byś widział tylko, tylko siebie
[01:52.01] Co możesz odpowiedzieć dzieciakowi, który pokazuje Ci sznyty
[01:55.23] By wyjącą rozpacz zagłuszył ból fizyczny
[01:57.91] Patrzy w Ciebie dwojga oczu, odległa galaktyka
[02:00.77] Mówi, "Chciałem się zabić, uratowała mnie Twoja muzyka"
[02:03.99] A ja stoję jak zaklęty, przywalony tym ciężarem
[02:07.29] Ile może mieć lat, 15?
[02:09.69] Mówię "dziękuje" nie wiele więcej umiem z siebie wydusić
[02:13.02] Choć nie wiem, może powinienem przytulić, schować do kieszeni i zabrać stąd
[02:18.14] Gdzieś, gdzie ciepło i bezpiecznie, i owinąć w koc
[02:21.08] Przechować na dłużej z dala od wszystkiego
[02:23.45] Jak pomóc przetrwać burzę, kiedy nie wiem nic
[02:26.45] I nie umiem niczego...
[02:28.20] Co możesz powiedzieć na onkologii dziecięcej
[02:30.89] Gdy dziewczynka chowa głowę pod koc i tylko wyciąga ręce
[02:34.22] Wstydzi się, że wypadły jej brwi i włosy
[02:36.88] A ja daje jej płytę z autografem i chciałbym przeprosić
[02:39.96] Po co tu jestem, jak pajac w tym bezmiarze cierpień
[02:43.02] Rozdaje gadżety, uśmiechy jakbym mógł coś zmienić
[02:45.91] Jak w tym świecie, gdy liczy się tylko piękne i praktyczne
[02:49.02] Spojrzeć w oczy, w których właśnie gaśnie życie...
[02:53.49] Mały człowiek w piżamie, opleciony przewodami
[02:56.27] W małych kapciach z pieskiem, za nim statyw z kroplówkami
[02:59.75] Szura krok za krokiem korytarzem niepewnie
[03:02.24] Nagle spogląda na ciebie i uśmiecha się tak pięknie
[03:08.41] Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
[03:11.35] Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
[03:14.10] Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
[03:17.28] Tak byś widział tylko, tylko siebie
[03:20.46] Ego tyka, tyk, tyk, głośno tyka, tyk, tyk
[03:23.38] Abyś słyszał, tylko, tylko siebie
[03:26.24] Lustro świeci, blink, blink i oślepia blink, blink
[03:29.48] Tak byś widział tylko, tylko siebie
[03:32.72]