RAP MEDYK
🎵 3012 characters
⏱️ 2:54 duration
🆔 ID: 19407937
📜 Lyrics
Co z ciebie wyjdzie kiedy ucisną cię presją
Miłość z przebaczeniem czy lęki z agresja
Gdy jesteś pod kreską, życie podda cię testom
I zobaczysz kim jesteś poznasz małość albo wielkość
W ciałach zamieszkuje i daje nam zdrowie świętość
One domem naszej świadomości na przygodę ziemską
Zatem dbajmy o wygodę, jakość zanim owe zwiędną
Twoja wolna wola warunkuje życia drogę piękną
Ciało to powłoka, którą mamy tu na chwilę
Jest pojazdem i pozwala nam podróżować przez życie
Głupcy robią z niego śmietnik a mądrzejsi świątynię
Powiedz jak mam o nie, nie dbać skoro dusza w środku żyje
Dar istnienia dostałeś za darmo tu opłaty nie ma
Jeśli tego nie doceniasz widocznie ma braki schemat
Piękne skrywa smaki ziemia, zatem wychodź z matni cienia
Wszelkie straty teraz nieistotne a ty masz dylemat
Niech uzdrawia ta muzyka niesie moich braci wena
Do spełnienia i radości, znalezienia prawdy piękna
Trafny przekaz dziś serwuje niczym hiphopowy lekarz
Masz moc uzdrawiania w sobie na cały niezdrowy letarg
To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask, wierz mi
Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
By uzdrowić umysł twój tylko ty masz kompetencje
Tak samo jak infekować go, ty rządzisz dostępem
Zatem powiedz mi czy bierzesz własne szczęście w swoje ręce
Czy dasz innym kontrolować twoją duszę i twe serce
To co robią, mówią inni nie nabierze znaczenia
Bez twojej reakcji i twojego pozwolenia
Prowokacje i obelgi nie mają mocy krzywdzenia
Póki na to nie pozwolisz by dopuścić je do wnętrza
Cierpienie o wiele większe niż działalność wroga
Sami sobie fundujemy projektując w naszych głowach
Wszelkie czarne scenariusze, które i tak się nie zdarzą
Czarne chmury w twojej głowie przyciągają strach i mamią
Zamiast okaleczać siebie pogrążony przez emocję
Możesz wykorzystać sytuacje i działać owocnie
Ja codziennie frustracje wypalam treningiem
I zamiast widzieć krzywdę, sumiennie rosnę w siłę
To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask wierz mi
Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask wierz mi
Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
Miłość z przebaczeniem czy lęki z agresja
Gdy jesteś pod kreską, życie podda cię testom
I zobaczysz kim jesteś poznasz małość albo wielkość
W ciałach zamieszkuje i daje nam zdrowie świętość
One domem naszej świadomości na przygodę ziemską
Zatem dbajmy o wygodę, jakość zanim owe zwiędną
Twoja wolna wola warunkuje życia drogę piękną
Ciało to powłoka, którą mamy tu na chwilę
Jest pojazdem i pozwala nam podróżować przez życie
Głupcy robią z niego śmietnik a mądrzejsi świątynię
Powiedz jak mam o nie, nie dbać skoro dusza w środku żyje
Dar istnienia dostałeś za darmo tu opłaty nie ma
Jeśli tego nie doceniasz widocznie ma braki schemat
Piękne skrywa smaki ziemia, zatem wychodź z matni cienia
Wszelkie straty teraz nieistotne a ty masz dylemat
Niech uzdrawia ta muzyka niesie moich braci wena
Do spełnienia i radości, znalezienia prawdy piękna
Trafny przekaz dziś serwuje niczym hiphopowy lekarz
Masz moc uzdrawiania w sobie na cały niezdrowy letarg
To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask, wierz mi
Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
By uzdrowić umysł twój tylko ty masz kompetencje
Tak samo jak infekować go, ty rządzisz dostępem
Zatem powiedz mi czy bierzesz własne szczęście w swoje ręce
Czy dasz innym kontrolować twoją duszę i twe serce
To co robią, mówią inni nie nabierze znaczenia
Bez twojej reakcji i twojego pozwolenia
Prowokacje i obelgi nie mają mocy krzywdzenia
Póki na to nie pozwolisz by dopuścić je do wnętrza
Cierpienie o wiele większe niż działalność wroga
Sami sobie fundujemy projektując w naszych głowach
Wszelkie czarne scenariusze, które i tak się nie zdarzą
Czarne chmury w twojej głowie przyciągają strach i mamią
Zamiast okaleczać siebie pogrążony przez emocję
Możesz wykorzystać sytuacje i działać owocnie
Ja codziennie frustracje wypalam treningiem
I zamiast widzieć krzywdę, sumiennie rosnę w siłę
To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask wierz mi
Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask wierz mi
Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
⏱️ Synced Lyrics
[00:10.12] Co z ciebie wyjdzie kiedy ucisną cię presją
[00:12.84] Miłość z przebaczeniem czy lęki z agresja
[00:15.48] Gdy jesteś pod kreską, życie podda cię testom
[00:17.83] I zobaczysz kim jesteś poznasz małość albo wielkość
[00:20.80] W ciałach zamieszkuje i daje nam zdrowie świętość
[00:22.93] One domem naszej świadomości na przygodę ziemską
[00:25.64] Zatem dbajmy o wygodę, jakość zanim owe zwiędną
[00:28.09] Twoja wolna wola warunkuje życia drogę piękną
[00:30.98] Ciało to powłoka, którą mamy tu na chwilę
[00:33.35] Jest pojazdem i pozwala nam podróżować przez życie
[00:35.99] Głupcy robią z niego śmietnik a mądrzejsi świątynię
[00:38.63] Powiedz jak mam o nie, nie dbać skoro dusza w środku żyje
[00:41.08] Dar istnienia dostałeś za darmo tu opłaty nie ma
[00:43.77] Jeśli tego nie doceniasz widocznie ma braki schemat
[00:46.45] Piękne skrywa smaki ziemia, zatem wychodź z matni cienia
[00:49.04] Wszelkie straty teraz nieistotne a ty masz dylemat
[00:51.46] Niech uzdrawia ta muzyka niesie moich braci wena
[00:54.35] Do spełnienia i radości, znalezienia prawdy piękna
[00:56.70] Trafny przekaz dziś serwuje niczym hiphopowy lekarz
[00:59.46] Masz moc uzdrawiania w sobie na cały niezdrowy letarg
[01:02.68] To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
[01:05.02] Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
[01:07.49] Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
[01:10.05] Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
[01:12.92] Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
[01:15.14] Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
[01:17.72] Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask, wierz mi
[01:20.67] Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
[01:23.49] By uzdrowić umysł twój tylko ty masz kompetencje
[01:25.59] Tak samo jak infekować go, ty rządzisz dostępem
[01:27.99] Zatem powiedz mi czy bierzesz własne szczęście w swoje ręce
[01:30.82] Czy dasz innym kontrolować twoją duszę i twe serce
[01:33.23] To co robią, mówią inni nie nabierze znaczenia
[01:35.99] Bez twojej reakcji i twojego pozwolenia
[01:38.65] Prowokacje i obelgi nie mają mocy krzywdzenia
[01:41.15] Póki na to nie pozwolisz by dopuścić je do wnętrza
[01:44.11] Cierpienie o wiele większe niż działalność wroga
[01:46.59] Sami sobie fundujemy projektując w naszych głowach
[01:48.92] Wszelkie czarne scenariusze, które i tak się nie zdarzą
[01:51.69] Czarne chmury w twojej głowie przyciągają strach i mamią
[01:54.26] Zamiast okaleczać siebie pogrążony przez emocję
[01:56.93] Możesz wykorzystać sytuacje i działać owocnie
[01:59.52] Ja codziennie frustracje wypalam treningiem
[02:02.42] I zamiast widzieć krzywdę, sumiennie rosnę w siłę
[02:05.19] To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
[02:07.28] Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
[02:10.26] Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
[02:12.65] Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
[02:15.51] Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
[02:17.66] Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
[02:20.50] Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask wierz mi
[02:23.28] Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
[02:26.17] To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
[02:28.38] Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
[02:31.04] Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
[02:33.48] Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
[02:36.32] Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
[02:38.56] Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
[02:41.16] Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask wierz mi
[02:44.11] Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
[02:46.96]
[00:12.84] Miłość z przebaczeniem czy lęki z agresja
[00:15.48] Gdy jesteś pod kreską, życie podda cię testom
[00:17.83] I zobaczysz kim jesteś poznasz małość albo wielkość
[00:20.80] W ciałach zamieszkuje i daje nam zdrowie świętość
[00:22.93] One domem naszej świadomości na przygodę ziemską
[00:25.64] Zatem dbajmy o wygodę, jakość zanim owe zwiędną
[00:28.09] Twoja wolna wola warunkuje życia drogę piękną
[00:30.98] Ciało to powłoka, którą mamy tu na chwilę
[00:33.35] Jest pojazdem i pozwala nam podróżować przez życie
[00:35.99] Głupcy robią z niego śmietnik a mądrzejsi świątynię
[00:38.63] Powiedz jak mam o nie, nie dbać skoro dusza w środku żyje
[00:41.08] Dar istnienia dostałeś za darmo tu opłaty nie ma
[00:43.77] Jeśli tego nie doceniasz widocznie ma braki schemat
[00:46.45] Piękne skrywa smaki ziemia, zatem wychodź z matni cienia
[00:49.04] Wszelkie straty teraz nieistotne a ty masz dylemat
[00:51.46] Niech uzdrawia ta muzyka niesie moich braci wena
[00:54.35] Do spełnienia i radości, znalezienia prawdy piękna
[00:56.70] Trafny przekaz dziś serwuje niczym hiphopowy lekarz
[00:59.46] Masz moc uzdrawiania w sobie na cały niezdrowy letarg
[01:02.68] To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
[01:05.02] Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
[01:07.49] Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
[01:10.05] Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
[01:12.92] Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
[01:15.14] Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
[01:17.72] Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask, wierz mi
[01:20.67] Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
[01:23.49] By uzdrowić umysł twój tylko ty masz kompetencje
[01:25.59] Tak samo jak infekować go, ty rządzisz dostępem
[01:27.99] Zatem powiedz mi czy bierzesz własne szczęście w swoje ręce
[01:30.82] Czy dasz innym kontrolować twoją duszę i twe serce
[01:33.23] To co robią, mówią inni nie nabierze znaczenia
[01:35.99] Bez twojej reakcji i twojego pozwolenia
[01:38.65] Prowokacje i obelgi nie mają mocy krzywdzenia
[01:41.15] Póki na to nie pozwolisz by dopuścić je do wnętrza
[01:44.11] Cierpienie o wiele większe niż działalność wroga
[01:46.59] Sami sobie fundujemy projektując w naszych głowach
[01:48.92] Wszelkie czarne scenariusze, które i tak się nie zdarzą
[01:51.69] Czarne chmury w twojej głowie przyciągają strach i mamią
[01:54.26] Zamiast okaleczać siebie pogrążony przez emocję
[01:56.93] Możesz wykorzystać sytuacje i działać owocnie
[01:59.52] Ja codziennie frustracje wypalam treningiem
[02:02.42] I zamiast widzieć krzywdę, sumiennie rosnę w siłę
[02:05.19] To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
[02:07.28] Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
[02:10.26] Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
[02:12.65] Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
[02:15.51] Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
[02:17.66] Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
[02:20.50] Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask wierz mi
[02:23.28] Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
[02:26.17] To dla ciebie na tych bitach Rap Medyk
[02:28.38] Dodaje znowu mocy by powitać smak weny
[02:31.04] Dusze przebudzone tu z matrixa pandemii
[02:33.48] Świadomości czystej droga to kapitał wszak wielki
[02:36.32] Wielu z nas wybiera błędnie szlak cieni
[02:38.56] Żyją niezadowoleni oraz wiecznie spragnieni
[02:41.16] Błyskotek bezpowrotnie w końcu blednie blask wierz mi
[02:44.11] Naszym powołaniem jest by wiecznie trwać świętym
[02:46.96]