Motorcysta
🎵 1512 characters
⏱️ 3:00 duration
🆔 ID: 20908987
📜 Lyrics
Wiewiórki spadają z drzew
Kury przestają się nieść
Na tylną gumę stawiam motor
Grzeje setką przez wieś
Ze strachu power mam w ręce
Manetę zaraz ukręcę
Poodkręcane mam gmole
I już się nie wypierdolę
Setka wódki chlas na odwagę na raz
Egzorcysty nadszedł czas
Nawet Pan Jezus wino z wody pił jak zrobił
Więc ja podobne piję z kartofli
Ćwiartkę jak na raz i odwaga jest na maks
Obić mordę Belzedupowi czas
Nawet Pan Jezus wódkę z piwa chyba zrobił
I mu wyszło pół litra za dwa złote
Rejestrację mam wygjętą
A oponę mam zamkniętą
Na zakrętach kładę się
Pod nóżkami asfalt drę
Kasku nie noszę bo upał
Ale pod płaszczem jest spluwa
Demony trzęsą portkami
Nie strzelaj się dogadamy
Setka wódki chlas na odwagę na raz
Egzorcysty nadszedł czas
Nawet Pan Jezus wino z wody pił jak zrobił
Więc ja podobne piję z kartofli
Ćwiartkę jak na raz i odwaga jest na maks
Obić mordę Belzedupowi czas
Nawet Pan Jezus wódkę z piwa chyba zrobił
I mu wyszło pół litra za dwa złote
Na trzeźwo trochę się boję
Powoli liczę naboje
Został tylko jeden mi
Belzedup już wali w drzwi
Marne szanse dzisiaj mam
Dobrze, że nie jestem sam
Bo Marcinek mi pomaga, chociaż z niego jest łamaga
Setka chlas na raz
Egzorcysty nadszedł czas
Nawet Pan Jezus wino z wody pił jak zrobił
Więc ja podobne piję z kartofli
Walaszek grubasie, gdzie darmowy Bomba, Egzorcysty nie mogę oglądać
Za to trzeba płacić, chyba cię pojebało
Jeszcze ci złodzieju mało!
Kury przestają się nieść
Na tylną gumę stawiam motor
Grzeje setką przez wieś
Ze strachu power mam w ręce
Manetę zaraz ukręcę
Poodkręcane mam gmole
I już się nie wypierdolę
Setka wódki chlas na odwagę na raz
Egzorcysty nadszedł czas
Nawet Pan Jezus wino z wody pił jak zrobił
Więc ja podobne piję z kartofli
Ćwiartkę jak na raz i odwaga jest na maks
Obić mordę Belzedupowi czas
Nawet Pan Jezus wódkę z piwa chyba zrobił
I mu wyszło pół litra za dwa złote
Rejestrację mam wygjętą
A oponę mam zamkniętą
Na zakrętach kładę się
Pod nóżkami asfalt drę
Kasku nie noszę bo upał
Ale pod płaszczem jest spluwa
Demony trzęsą portkami
Nie strzelaj się dogadamy
Setka wódki chlas na odwagę na raz
Egzorcysty nadszedł czas
Nawet Pan Jezus wino z wody pił jak zrobił
Więc ja podobne piję z kartofli
Ćwiartkę jak na raz i odwaga jest na maks
Obić mordę Belzedupowi czas
Nawet Pan Jezus wódkę z piwa chyba zrobił
I mu wyszło pół litra za dwa złote
Na trzeźwo trochę się boję
Powoli liczę naboje
Został tylko jeden mi
Belzedup już wali w drzwi
Marne szanse dzisiaj mam
Dobrze, że nie jestem sam
Bo Marcinek mi pomaga, chociaż z niego jest łamaga
Setka chlas na raz
Egzorcysty nadszedł czas
Nawet Pan Jezus wino z wody pił jak zrobił
Więc ja podobne piję z kartofli
Walaszek grubasie, gdzie darmowy Bomba, Egzorcysty nie mogę oglądać
Za to trzeba płacić, chyba cię pojebało
Jeszcze ci złodzieju mało!