Stańczyk
🎵 1336 characters
⏱️ 3:53 duration
🆔 ID: 21465834
📜 Lyrics
Dziś bal na zamku królowej Bony
Wytruto myszy zwieszono lampiony
I opłacono śpiewaków
Czuję jak blednie moja twarz błazeńska
Właśniem przeczytał o stracie Smoleńska
Ale gdzie Smoleńsk gdzie Kraków
Wiadomość pewna podpisy pieczęcie
Ale królowa skrzywi się z niechęcią
Rachunki bardziej ją troszczą
Zaplatam palce nieskore do gestów
Bo samych wodzów jest tu ze czterdziestu
Na balu dobrze ich goszczą
Gdybym poruszał sznury wielkich dzwonów
To bym z nich dobył najwyższego tonu
I biłbym biłbym na trwogę
A dzwoneczkami na błazeńskiej czapce
Swój kaduceusz mając za doradcę
Kogóż przestrzec ja mogę
Stańczyk – wołają – dajcie tu Stańczyka
Już im nie starcza uczta i muzyka
Chcą jeszcze pośmiać się z głupca
Nie jestem dobrym błaznem na te czasy
Lecz wśród jedwabnych i złotych kutasów
Na mądrość znajdźcie mi kupca
Lecz żadna mądrość nie zastąpi przeczuć
Które są przy mnie dzisiaj jak co wieczór
Choćby grano najgłośniej
Siedzę bez ruchu jak wyzbyty mowy
Czemu więc nagle wokół mojej głowy
Dzwoneczki dzwonią żałośnie
To ta kobieta władzy wciąż niesyta
Pisma podmienia raportów nie czyta
Tajne prowadzi układy
Mówcie że mądra że wielkiego rodu
Że wschodem rządzić ma ręka zachodu
A ja nie cierpię tej baby!
A ja nie cierpię tej baby!
Wytruto myszy zwieszono lampiony
I opłacono śpiewaków
Czuję jak blednie moja twarz błazeńska
Właśniem przeczytał o stracie Smoleńska
Ale gdzie Smoleńsk gdzie Kraków
Wiadomość pewna podpisy pieczęcie
Ale królowa skrzywi się z niechęcią
Rachunki bardziej ją troszczą
Zaplatam palce nieskore do gestów
Bo samych wodzów jest tu ze czterdziestu
Na balu dobrze ich goszczą
Gdybym poruszał sznury wielkich dzwonów
To bym z nich dobył najwyższego tonu
I biłbym biłbym na trwogę
A dzwoneczkami na błazeńskiej czapce
Swój kaduceusz mając za doradcę
Kogóż przestrzec ja mogę
Stańczyk – wołają – dajcie tu Stańczyka
Już im nie starcza uczta i muzyka
Chcą jeszcze pośmiać się z głupca
Nie jestem dobrym błaznem na te czasy
Lecz wśród jedwabnych i złotych kutasów
Na mądrość znajdźcie mi kupca
Lecz żadna mądrość nie zastąpi przeczuć
Które są przy mnie dzisiaj jak co wieczór
Choćby grano najgłośniej
Siedzę bez ruchu jak wyzbyty mowy
Czemu więc nagle wokół mojej głowy
Dzwoneczki dzwonią żałośnie
To ta kobieta władzy wciąż niesyta
Pisma podmienia raportów nie czyta
Tajne prowadzi układy
Mówcie że mądra że wielkiego rodu
Że wschodem rządzić ma ręka zachodu
A ja nie cierpię tej baby!
A ja nie cierpię tej baby!
⏱️ Synced Lyrics
[00:05.02] Dziś bal na zamku królowej Bony
[00:08.65] Wytruto myszy zwieszono lampiony
[00:12.63] I opłacono śpiewaków
[00:17.92] Czuję jak blednie moja twarz błazeńska
[00:21.74] Właśniem przeczytał o stracie Smoleńska
[00:25.30] Ale gdzie Smoleńsk gdzie Kraków
[00:30.60] Wiadomość pewna podpisy pieczęcie
[00:34.31] Ale królowa skrzywi się z niechęcią
[00:37.93] Rachunki bardziej ją troszczą
[00:43.03] Zaplatam palce nieskore do gestów
[00:46.99] Bo samych wodzów jest tu ze czterdziestu
[00:50.38] Na balu dobrze ich goszczą
[01:03.27] Gdybym poruszał sznury wielkich dzwonów
[01:10.95] To bym z nich dobył najwyższego tonu
[01:19.10] I biłbym biłbym na trwogę
[01:27.73] A dzwoneczkami na błazeńskiej czapce
[01:35.64] Swój kaduceusz mając za doradcę
[01:44.36] Kogóż przestrzec ja mogę
[01:52.89] Stańczyk – wołają – dajcie tu Stańczyka
[01:56.68] Już im nie starcza uczta i muzyka
[02:00.20] Chcą jeszcze pośmiać się z głupca
[02:05.29] Nie jestem dobrym błaznem na te czasy
[02:09.16] Lecz wśród jedwabnych i złotych kutasów
[02:12.54] Na mądrość znajdźcie mi kupca
[02:25.59] Lecz żadna mądrość nie zastąpi przeczuć
[02:33.69] Które są przy mnie dzisiaj jak co wieczór
[02:42.03] Choćby grano najgłośniej
[02:50.20] Siedzę bez ruchu jak wyzbyty mowy
[02:58.66] Czemu więc nagle wokół mojej głowy
[03:06.59] Dzwoneczki dzwonią żałośnie
[03:23.67] To ta kobieta władzy wciąż niesyta
[03:27.89] Pisma podmienia raportów nie czyta
[03:31.24] Tajne prowadzi układy
[03:36.20] Mówcie że mądra że wielkiego rodu
[03:39.81] Że wschodem rządzić ma ręka zachodu
[03:43.59] A ja nie cierpię tej baby!
[03:48.41] A ja nie cierpię tej baby!
[03:53.12]
[00:08.65] Wytruto myszy zwieszono lampiony
[00:12.63] I opłacono śpiewaków
[00:17.92] Czuję jak blednie moja twarz błazeńska
[00:21.74] Właśniem przeczytał o stracie Smoleńska
[00:25.30] Ale gdzie Smoleńsk gdzie Kraków
[00:30.60] Wiadomość pewna podpisy pieczęcie
[00:34.31] Ale królowa skrzywi się z niechęcią
[00:37.93] Rachunki bardziej ją troszczą
[00:43.03] Zaplatam palce nieskore do gestów
[00:46.99] Bo samych wodzów jest tu ze czterdziestu
[00:50.38] Na balu dobrze ich goszczą
[01:03.27] Gdybym poruszał sznury wielkich dzwonów
[01:10.95] To bym z nich dobył najwyższego tonu
[01:19.10] I biłbym biłbym na trwogę
[01:27.73] A dzwoneczkami na błazeńskiej czapce
[01:35.64] Swój kaduceusz mając za doradcę
[01:44.36] Kogóż przestrzec ja mogę
[01:52.89] Stańczyk – wołają – dajcie tu Stańczyka
[01:56.68] Już im nie starcza uczta i muzyka
[02:00.20] Chcą jeszcze pośmiać się z głupca
[02:05.29] Nie jestem dobrym błaznem na te czasy
[02:09.16] Lecz wśród jedwabnych i złotych kutasów
[02:12.54] Na mądrość znajdźcie mi kupca
[02:25.59] Lecz żadna mądrość nie zastąpi przeczuć
[02:33.69] Które są przy mnie dzisiaj jak co wieczór
[02:42.03] Choćby grano najgłośniej
[02:50.20] Siedzę bez ruchu jak wyzbyty mowy
[02:58.66] Czemu więc nagle wokół mojej głowy
[03:06.59] Dzwoneczki dzwonią żałośnie
[03:23.67] To ta kobieta władzy wciąż niesyta
[03:27.89] Pisma podmienia raportów nie czyta
[03:31.24] Tajne prowadzi układy
[03:36.20] Mówcie że mądra że wielkiego rodu
[03:39.81] Że wschodem rządzić ma ręka zachodu
[03:43.59] A ja nie cierpię tej baby!
[03:48.41] A ja nie cierpię tej baby!
[03:53.12]