Lubie jak wgniata w fotel (scratch DJ Element)
🎵 2549 characters
⏱️ 3:25 duration
🆔 ID: 21646949
📜 Lyrics
Lubię jak wgniata w fotel, kurwa
No, no
Czujecie to tętno?
Jak poszło o głupotę Tobie też będzie gorzko
Gasiłem Ci lampkę, kiedy zasypiałaś z książką
Edzio napierdalał drzwiami aż mu odjebało kciuka
Wszyscy go szukali, niestety karma to suka
Edzio nie wszedł do karetki, bał się lekarza czarnucha
Wszystko pojebane jak piosenki Maleńczuka
Bóg nie czuwa, a lat parę później na mieszkaniu ciaśniej
Parę godzin go torturowali na Odrzańskiej
Przypalali go żelazkiem, szkłem cięli na żywca
W tym przyjaciółka rodziny na nazwisko ma Mełżyńska
Nikt im nie przeszkodził, bali się naćpanych zwierząt
Edzio emeryt zegarmistrz w kapeluszu metr pięćdziesiąt
Bracia ojca nie poznali, siostra trzymała za dłonie
Gringo zrobili łapankę z psami na ogonie
Już wtedy chciałem uciec, do dziś snów się boje
Od zawsze byłem gotów jechać prosto na czołowe.
Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Ciężko jest uciekać, tym bardziej pod górę
Widziałem jak tasak w palca wchodzi przez skórę
Proszę nie idź tam gdzie ja za Tobą nie pójdę
Tam gdzie byłem sam lepiej byłoby we dwójkę
Edzio zawsze zgagę miał, jadł sodę prosto z łyżeczki
Nigdy nie znalazłem przed bólem drogi ucieczki
Jak ten kaleka na wózku co swoje wiersze dyktował
Gdybyś wpuścił mnie za kółko za zakrętem bym dachował
Epis nie motywował mnie, tylko ze mną pogadał
Tak samo się martwią Bosik, Menago i Kafar
Nigdy bym nie okłamał Was, bo różnie jest z ziomkami
Jedni obrażeni, a inni jeżdżą tirami
Jedni wciąż na dupie siedzą, a inni wszystko dostali
Ja z domu uciekałem zazwyczaj autobusami
Kiedyś kupię gablotę, pod błękitem gaz nadepnę
W końcu to co brzydkie już naprawdę będzie piękne.
Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
No, no
Czujecie to tętno?
Jak poszło o głupotę Tobie też będzie gorzko
Gasiłem Ci lampkę, kiedy zasypiałaś z książką
Edzio napierdalał drzwiami aż mu odjebało kciuka
Wszyscy go szukali, niestety karma to suka
Edzio nie wszedł do karetki, bał się lekarza czarnucha
Wszystko pojebane jak piosenki Maleńczuka
Bóg nie czuwa, a lat parę później na mieszkaniu ciaśniej
Parę godzin go torturowali na Odrzańskiej
Przypalali go żelazkiem, szkłem cięli na żywca
W tym przyjaciółka rodziny na nazwisko ma Mełżyńska
Nikt im nie przeszkodził, bali się naćpanych zwierząt
Edzio emeryt zegarmistrz w kapeluszu metr pięćdziesiąt
Bracia ojca nie poznali, siostra trzymała za dłonie
Gringo zrobili łapankę z psami na ogonie
Już wtedy chciałem uciec, do dziś snów się boje
Od zawsze byłem gotów jechać prosto na czołowe.
Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Ciężko jest uciekać, tym bardziej pod górę
Widziałem jak tasak w palca wchodzi przez skórę
Proszę nie idź tam gdzie ja za Tobą nie pójdę
Tam gdzie byłem sam lepiej byłoby we dwójkę
Edzio zawsze zgagę miał, jadł sodę prosto z łyżeczki
Nigdy nie znalazłem przed bólem drogi ucieczki
Jak ten kaleka na wózku co swoje wiersze dyktował
Gdybyś wpuścił mnie za kółko za zakrętem bym dachował
Epis nie motywował mnie, tylko ze mną pogadał
Tak samo się martwią Bosik, Menago i Kafar
Nigdy bym nie okłamał Was, bo różnie jest z ziomkami
Jedni obrażeni, a inni jeżdżą tirami
Jedni wciąż na dupie siedzą, a inni wszystko dostali
Ja z domu uciekałem zazwyczaj autobusami
Kiedyś kupię gablotę, pod błękitem gaz nadepnę
W końcu to co brzydkie już naprawdę będzie piękne.
Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
⏱️ Synced Lyrics
[00:10.24] Lubię jak wgniata w fotel, kurwa
[00:12.94] No, no
[00:17.64] Czujecie to tętno?
[00:21.58] Jak poszło o głupotę Tobie też będzie gorzko
[00:24.44] Gasiłem Ci lampkę, kiedy zasypiałaś z książką
[00:27.11] Edzio napierdalał drzwiami aż mu odjebało kciuka
[00:29.77] Wszyscy go szukali, niestety karma to suka
[00:32.72] Edzio nie wszedł do karetki, bał się lekarza czarnucha
[00:35.32] Wszystko pojebane jak piosenki Maleńczuka
[00:38.14] Bóg nie czuwa, a lat parę później na mieszkaniu ciaśniej
[00:40.86] Parę godzin go torturowali na Odrzańskiej
[00:43.67] Przypalali go żelazkiem, szkłem cięli na żywca
[00:46.59] W tym przyjaciółka rodziny na nazwisko ma Mełżyńska
[00:49.28] Nikt im nie przeszkodził, bali się naćpanych zwierząt
[00:51.82] Edzio emeryt zegarmistrz w kapeluszu metr pięćdziesiąt
[00:54.72] Bracia ojca nie poznali, siostra trzymała za dłonie
[00:57.68] Gringo zrobili łapankę z psami na ogonie
[01:00.28] Już wtedy chciałem uciec, do dziś snów się boje
[01:02.80] Od zawsze byłem gotów jechać prosto na czołowe.
[01:05.70] Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
[01:08.46] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[01:11.33] Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
[01:14.06] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[01:16.92] Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
[01:19.35] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[01:22.25] Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
[01:25.18] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[01:28.07] Ciężko jest uciekać, tym bardziej pod górę
[01:30.66] Widziałem jak tasak w palca wchodzi przez skórę
[01:33.37] Proszę nie idź tam gdzie ja za Tobą nie pójdę
[01:35.96] Tam gdzie byłem sam lepiej byłoby we dwójkę
[01:38.82] Edzio zawsze zgagę miał, jadł sodę prosto z łyżeczki
[01:41.51] Nigdy nie znalazłem przed bólem drogi ucieczki
[01:44.45] Jak ten kaleka na wózku co swoje wiersze dyktował
[01:47.14] Gdybyś wpuścił mnie za kółko za zakrętem bym dachował
[01:50.38] Epis nie motywował mnie, tylko ze mną pogadał
[01:52.65] Tak samo się martwią Bosik, Menago i Kafar
[01:55.59] Nigdy bym nie okłamał Was, bo różnie jest z ziomkami
[01:58.22] Jedni obrażeni, a inni jeżdżą tirami
[02:01.18] Jedni wciąż na dupie siedzą, a inni wszystko dostali
[02:03.73] Ja z domu uciekałem zazwyczaj autobusami
[02:06.68] Kiedyś kupię gablotę, pod błękitem gaz nadepnę
[02:09.35] W końcu to co brzydkie już naprawdę będzie piękne.
[02:11.94] Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
[02:14.87] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[02:17.77] Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
[02:20.55] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[02:23.17] Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
[02:26.06] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[02:28.95] Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
[02:31.66] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[02:34.02]
[00:12.94] No, no
[00:17.64] Czujecie to tętno?
[00:21.58] Jak poszło o głupotę Tobie też będzie gorzko
[00:24.44] Gasiłem Ci lampkę, kiedy zasypiałaś z książką
[00:27.11] Edzio napierdalał drzwiami aż mu odjebało kciuka
[00:29.77] Wszyscy go szukali, niestety karma to suka
[00:32.72] Edzio nie wszedł do karetki, bał się lekarza czarnucha
[00:35.32] Wszystko pojebane jak piosenki Maleńczuka
[00:38.14] Bóg nie czuwa, a lat parę później na mieszkaniu ciaśniej
[00:40.86] Parę godzin go torturowali na Odrzańskiej
[00:43.67] Przypalali go żelazkiem, szkłem cięli na żywca
[00:46.59] W tym przyjaciółka rodziny na nazwisko ma Mełżyńska
[00:49.28] Nikt im nie przeszkodził, bali się naćpanych zwierząt
[00:51.82] Edzio emeryt zegarmistrz w kapeluszu metr pięćdziesiąt
[00:54.72] Bracia ojca nie poznali, siostra trzymała za dłonie
[00:57.68] Gringo zrobili łapankę z psami na ogonie
[01:00.28] Już wtedy chciałem uciec, do dziś snów się boje
[01:02.80] Od zawsze byłem gotów jechać prosto na czołowe.
[01:05.70] Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
[01:08.46] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[01:11.33] Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
[01:14.06] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[01:16.92] Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
[01:19.35] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[01:22.25] Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
[01:25.18] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[01:28.07] Ciężko jest uciekać, tym bardziej pod górę
[01:30.66] Widziałem jak tasak w palca wchodzi przez skórę
[01:33.37] Proszę nie idź tam gdzie ja za Tobą nie pójdę
[01:35.96] Tam gdzie byłem sam lepiej byłoby we dwójkę
[01:38.82] Edzio zawsze zgagę miał, jadł sodę prosto z łyżeczki
[01:41.51] Nigdy nie znalazłem przed bólem drogi ucieczki
[01:44.45] Jak ten kaleka na wózku co swoje wiersze dyktował
[01:47.14] Gdybyś wpuścił mnie za kółko za zakrętem bym dachował
[01:50.38] Epis nie motywował mnie, tylko ze mną pogadał
[01:52.65] Tak samo się martwią Bosik, Menago i Kafar
[01:55.59] Nigdy bym nie okłamał Was, bo różnie jest z ziomkami
[01:58.22] Jedni obrażeni, a inni jeżdżą tirami
[02:01.18] Jedni wciąż na dupie siedzą, a inni wszystko dostali
[02:03.73] Ja z domu uciekałem zazwyczaj autobusami
[02:06.68] Kiedyś kupię gablotę, pod błękitem gaz nadepnę
[02:09.35] W końcu to co brzydkie już naprawdę będzie piękne.
[02:11.94] Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
[02:14.87] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[02:17.77] Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
[02:20.55] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[02:23.17] Kiedyś będę mógł to gablotę kupię sobie na pewno
[02:26.06] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[02:28.95] Będę miał ochotę brzydotę ubiorę w piękno
[02:31.66] Lubię jak wgniata w fotel, wtedy mi wszystko jedno
[02:34.02]