Cameleo
🎵 2325 characters
⏱️ 3:08 duration
🆔 ID: 21868063
📜 Lyrics
Wziąłem wszystko co się dało, jestem senny (jestem senny)
Jestem zbyt naćpany, przez to obojętny (obojętny)
Wszystkie skurwysyny, za mną — moje shade'y (huuu)
Boje się że wszystko stracę, ja już nie mogę być pewny (już nie mogę)
Kiedy tracę wiarę, sięgam po recepty
Nic nie podpisałem, nie przyjmę oferty
Nic nie obiecywałem, nagle każdy friendly
Xan to moje candy, po tym czas nie pędzi
Wyłączam alerty (alerty), kradną mi momenty (momenty)
Wziąłem tylko jedno, od ziemi jestem odcięty
Waima UFO, szukam miejsca na landing
Young Ziomaleo, w końcu wjebał się w trending
Diamentowy mam głos, jak mój stuff jest krystalicznie czysty
Leję to w szkło, siódmy drin, jestem way too dizzy
Zamglony wzrok, widzę, że są spoza mojej wizji
Chcę no limit jak G-Eazy, to wizjonerka, młody Yeezy
Widziałem szczyt ale się oddalał, teraz jest git bo zrzuciłem balast
Nie chcieli kosmity, bo to dla nich inna faza, ale znam ich bardzo dobrze mogą wypierdalać, ya
Stylówa — płynna lawa, na weekend dycha — całą spalam
Potem bania jak głaz, bo mi zwolnił czas
Znów chcą mnie tam, lecz dla mnie ich nie ma
Nie kończy się high, a świat na mnie czeka
Zadymiony kask, tlenu mi potrzeba
Waima młody Musk, coraz bliżej nieba
Gdzieś daleko tam, czeka moja planeta
Im więcej gram, tym mniej we mnie człowieka
Nie wyrwę się stąd, dawno popadłem w letarg
Jak kameleon, bo codziennie się zmieniam
Nie wiem co prowadzi mnie
Jestem na językach jak LSD
Wgryza mi się w szyje, spija ze mnie krew
Młoda wampirzyca, czekam z nią na zmierzch
Czekam z nią na zmierzch, zdejmie ze mnie stres
Błyszczę się od SAGA SEMI, wiesz że lubię flex
Odpalam demon face, kiedy wbijam na stage
Już słyszę kolorami, do stuffu mam dobry taste
Do trapu mam dobry taste, odpływamy w rejs (okej)
Bujamy się na falach, robimy to many days (okej)
Wszystko opiera na zmianach się, znowu w to wpierdalam się
Wchodzi kameleon i zawsze tu hałas jest
Znów chcą mnie tam, lecz dla mnie ich nie ma
Nie kończy się high, a świat na mnie czeka
Zadymiony kask, tlenu mi potrzeba
Waima młody Musk, coraz bliżej nieba
Gdzieś daleko tam, czeka moja planeta
Im więcej gram, tym mniej we mnie człowieka
Nie wyrwę się stąd, dawno popadłem w letarg
Jak kameleon, bo codziennie się zmieniam
Jestem zbyt naćpany, przez to obojętny (obojętny)
Wszystkie skurwysyny, za mną — moje shade'y (huuu)
Boje się że wszystko stracę, ja już nie mogę być pewny (już nie mogę)
Kiedy tracę wiarę, sięgam po recepty
Nic nie podpisałem, nie przyjmę oferty
Nic nie obiecywałem, nagle każdy friendly
Xan to moje candy, po tym czas nie pędzi
Wyłączam alerty (alerty), kradną mi momenty (momenty)
Wziąłem tylko jedno, od ziemi jestem odcięty
Waima UFO, szukam miejsca na landing
Young Ziomaleo, w końcu wjebał się w trending
Diamentowy mam głos, jak mój stuff jest krystalicznie czysty
Leję to w szkło, siódmy drin, jestem way too dizzy
Zamglony wzrok, widzę, że są spoza mojej wizji
Chcę no limit jak G-Eazy, to wizjonerka, młody Yeezy
Widziałem szczyt ale się oddalał, teraz jest git bo zrzuciłem balast
Nie chcieli kosmity, bo to dla nich inna faza, ale znam ich bardzo dobrze mogą wypierdalać, ya
Stylówa — płynna lawa, na weekend dycha — całą spalam
Potem bania jak głaz, bo mi zwolnił czas
Znów chcą mnie tam, lecz dla mnie ich nie ma
Nie kończy się high, a świat na mnie czeka
Zadymiony kask, tlenu mi potrzeba
Waima młody Musk, coraz bliżej nieba
Gdzieś daleko tam, czeka moja planeta
Im więcej gram, tym mniej we mnie człowieka
Nie wyrwę się stąd, dawno popadłem w letarg
Jak kameleon, bo codziennie się zmieniam
Nie wiem co prowadzi mnie
Jestem na językach jak LSD
Wgryza mi się w szyje, spija ze mnie krew
Młoda wampirzyca, czekam z nią na zmierzch
Czekam z nią na zmierzch, zdejmie ze mnie stres
Błyszczę się od SAGA SEMI, wiesz że lubię flex
Odpalam demon face, kiedy wbijam na stage
Już słyszę kolorami, do stuffu mam dobry taste
Do trapu mam dobry taste, odpływamy w rejs (okej)
Bujamy się na falach, robimy to many days (okej)
Wszystko opiera na zmianach się, znowu w to wpierdalam się
Wchodzi kameleon i zawsze tu hałas jest
Znów chcą mnie tam, lecz dla mnie ich nie ma
Nie kończy się high, a świat na mnie czeka
Zadymiony kask, tlenu mi potrzeba
Waima młody Musk, coraz bliżej nieba
Gdzieś daleko tam, czeka moja planeta
Im więcej gram, tym mniej we mnie człowieka
Nie wyrwę się stąd, dawno popadłem w letarg
Jak kameleon, bo codziennie się zmieniam
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.08] Wziąłem wszystko co się dało, jestem senny (jestem senny)
[00:03.65] Jestem zbyt naćpany, przez to obojętny (obojętny)
[00:07.24] Wszystkie skurwysyny, za mną — moje shade'y (huuu)
[00:10.30] Boje się że wszystko stracę, ja już nie mogę być pewny (już nie mogę)
[00:14.69] Kiedy tracę wiarę, sięgam po recepty
[00:18.52] Nic nie podpisałem, nie przyjmę oferty
[00:22.18] Nic nie obiecywałem, nagle każdy friendly
[00:25.65] Xan to moje candy, po tym czas nie pędzi
[00:29.02] Wyłączam alerty (alerty), kradną mi momenty (momenty)
[00:32.61] Wziąłem tylko jedno, od ziemi jestem odcięty
[00:35.92] Waima UFO, szukam miejsca na landing
[00:39.59] Young Ziomaleo, w końcu wjebał się w trending
[00:42.87] Diamentowy mam głos, jak mój stuff jest krystalicznie czysty
[00:46.95] Leję to w szkło, siódmy drin, jestem way too dizzy
[00:50.54] Zamglony wzrok, widzę, że są spoza mojej wizji
[00:54.11] Chcę no limit jak G-Eazy, to wizjonerka, młody Yeezy
[00:57.75] Widziałem szczyt ale się oddalał, teraz jest git bo zrzuciłem balast
[01:01.20] Nie chcieli kosmity, bo to dla nich inna faza, ale znam ich bardzo dobrze mogą wypierdalać, ya
[01:05.18] Stylówa — płynna lawa, na weekend dycha — całą spalam
[01:08.76] Potem bania jak głaz, bo mi zwolnił czas
[01:11.88] Znów chcą mnie tam, lecz dla mnie ich nie ma
[01:15.14] Nie kończy się high, a świat na mnie czeka
[01:18.78] Zadymiony kask, tlenu mi potrzeba
[01:22.32] Waima młody Musk, coraz bliżej nieba
[01:25.95] Gdzieś daleko tam, czeka moja planeta
[01:29.76] Im więcej gram, tym mniej we mnie człowieka
[01:33.11] Nie wyrwę się stąd, dawno popadłem w letarg
[01:36.45] Jak kameleon, bo codziennie się zmieniam
[01:41.35] Nie wiem co prowadzi mnie
[01:43.93] Jestem na językach jak LSD
[01:47.28] Wgryza mi się w szyje, spija ze mnie krew
[01:51.14] Młoda wampirzyca, czekam z nią na zmierzch
[01:54.19] Czekam z nią na zmierzch, zdejmie ze mnie stres
[01:57.72] Błyszczę się od SAGA SEMI, wiesz że lubię flex
[02:01.34] Odpalam demon face, kiedy wbijam na stage
[02:04.78] Już słyszę kolorami, do stuffu mam dobry taste
[02:08.26] Do trapu mam dobry taste, odpływamy w rejs (okej)
[02:11.94] Bujamy się na falach, robimy to many days (okej)
[02:15.23] Wszystko opiera na zmianach się, znowu w to wpierdalam się
[02:19.39] Wchodzi kameleon i zawsze tu hałas jest
[02:22.95] Znów chcą mnie tam, lecz dla mnie ich nie ma
[02:26.35] Nie kończy się high, a świat na mnie czeka
[02:29.97] Zadymiony kask, tlenu mi potrzeba
[02:33.52] Waima młody Musk, coraz bliżej nieba
[02:37.11] Gdzieś daleko tam, czeka moja planeta
[02:40.92] Im więcej gram, tym mniej we mnie człowieka
[02:44.04] Nie wyrwę się stąd, dawno popadłem w letarg
[02:47.66] Jak kameleon, bo codziennie się zmieniam
[02:51.82]
[00:03.65] Jestem zbyt naćpany, przez to obojętny (obojętny)
[00:07.24] Wszystkie skurwysyny, za mną — moje shade'y (huuu)
[00:10.30] Boje się że wszystko stracę, ja już nie mogę być pewny (już nie mogę)
[00:14.69] Kiedy tracę wiarę, sięgam po recepty
[00:18.52] Nic nie podpisałem, nie przyjmę oferty
[00:22.18] Nic nie obiecywałem, nagle każdy friendly
[00:25.65] Xan to moje candy, po tym czas nie pędzi
[00:29.02] Wyłączam alerty (alerty), kradną mi momenty (momenty)
[00:32.61] Wziąłem tylko jedno, od ziemi jestem odcięty
[00:35.92] Waima UFO, szukam miejsca na landing
[00:39.59] Young Ziomaleo, w końcu wjebał się w trending
[00:42.87] Diamentowy mam głos, jak mój stuff jest krystalicznie czysty
[00:46.95] Leję to w szkło, siódmy drin, jestem way too dizzy
[00:50.54] Zamglony wzrok, widzę, że są spoza mojej wizji
[00:54.11] Chcę no limit jak G-Eazy, to wizjonerka, młody Yeezy
[00:57.75] Widziałem szczyt ale się oddalał, teraz jest git bo zrzuciłem balast
[01:01.20] Nie chcieli kosmity, bo to dla nich inna faza, ale znam ich bardzo dobrze mogą wypierdalać, ya
[01:05.18] Stylówa — płynna lawa, na weekend dycha — całą spalam
[01:08.76] Potem bania jak głaz, bo mi zwolnił czas
[01:11.88] Znów chcą mnie tam, lecz dla mnie ich nie ma
[01:15.14] Nie kończy się high, a świat na mnie czeka
[01:18.78] Zadymiony kask, tlenu mi potrzeba
[01:22.32] Waima młody Musk, coraz bliżej nieba
[01:25.95] Gdzieś daleko tam, czeka moja planeta
[01:29.76] Im więcej gram, tym mniej we mnie człowieka
[01:33.11] Nie wyrwę się stąd, dawno popadłem w letarg
[01:36.45] Jak kameleon, bo codziennie się zmieniam
[01:41.35] Nie wiem co prowadzi mnie
[01:43.93] Jestem na językach jak LSD
[01:47.28] Wgryza mi się w szyje, spija ze mnie krew
[01:51.14] Młoda wampirzyca, czekam z nią na zmierzch
[01:54.19] Czekam z nią na zmierzch, zdejmie ze mnie stres
[01:57.72] Błyszczę się od SAGA SEMI, wiesz że lubię flex
[02:01.34] Odpalam demon face, kiedy wbijam na stage
[02:04.78] Już słyszę kolorami, do stuffu mam dobry taste
[02:08.26] Do trapu mam dobry taste, odpływamy w rejs (okej)
[02:11.94] Bujamy się na falach, robimy to many days (okej)
[02:15.23] Wszystko opiera na zmianach się, znowu w to wpierdalam się
[02:19.39] Wchodzi kameleon i zawsze tu hałas jest
[02:22.95] Znów chcą mnie tam, lecz dla mnie ich nie ma
[02:26.35] Nie kończy się high, a świat na mnie czeka
[02:29.97] Zadymiony kask, tlenu mi potrzeba
[02:33.52] Waima młody Musk, coraz bliżej nieba
[02:37.11] Gdzieś daleko tam, czeka moja planeta
[02:40.92] Im więcej gram, tym mniej we mnie człowieka
[02:44.04] Nie wyrwę się stąd, dawno popadłem w letarg
[02:47.66] Jak kameleon, bo codziennie się zmieniam
[02:51.82]