Aromat Lawender (Paused)
🎵 2383 characters
⏱️ 3:24 duration
🆔 ID: 22266976
📜 Lyrics
Ey, GoochGang, Narkopop
Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Aromat Lawender automat i bender
To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Nie doceniałem momentów, póki nie były wspomnieniem
Nie czujesz zapachu fame'u, to masz problem z powonieniem
Ujebani w afery jak Juvеntus, znów gabinety terapeutów
Kazеk, coś taki nerwus, ten film potrzebuje happy endu
Ja na stacji benzynowej wdycham ten cudowny smell
Mam problemy luksusowe, rosną jakby brały tren (o)
Rozkopane miasto, pachnie siarką, fryturą z gastro
Pachnie tym, co mam pod maską, ona koło mnie to ciastko
Popsikała się Trésor, to słodyczy zapach jest
Ja po lodzie tak jak mors
Już spokojny cały dzień
Wiem, wiem nostalgia robi w chuja cie
Dzień w dzień Narkopop ciągle buja, to jest wieczny sierp
Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Aromat Lawender automat i bender
To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Trzyma się dłużej niż Persil
Niż Narutowicz u swej kadencji
Przykładam dłoń do jej prezencji (ehe)
Potwierdzają jej jakość pacjenci
Poznaje zapach kanister
W garze zamieszanie jak Lanister Cersei
Przywiózł ją van, ale nie Helsing, nie żuk
Zarzucam pędy i lane
Lubi posłuchać Beatlesów na sen
Pucha Pringelsów i do gucza krem
Back to the future, OG naucza jak Lem
Jak pachnie kosmos, ja wiem
W krainę Oz zabiorę ciebie i coś
Ja będę Depp, a ty Moss, przyszykuj nos
Mam ze sobą paliwo, zbada cię dziś Pajchiwo
O dziwo soda odbija to skocz
Narkopop, Gooch, stercz, kroczę drogą tą
Nie za drogo, pędem szło
Pędy, dziad, twarz, szkło; hola Hände hoch
Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Aromat Lawender automat i bender
To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Aromat Lawender automat i bender
To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Nie doceniałem momentów, póki nie były wspomnieniem
Nie czujesz zapachu fame'u, to masz problem z powonieniem
Ujebani w afery jak Juvеntus, znów gabinety terapeutów
Kazеk, coś taki nerwus, ten film potrzebuje happy endu
Ja na stacji benzynowej wdycham ten cudowny smell
Mam problemy luksusowe, rosną jakby brały tren (o)
Rozkopane miasto, pachnie siarką, fryturą z gastro
Pachnie tym, co mam pod maską, ona koło mnie to ciastko
Popsikała się Trésor, to słodyczy zapach jest
Ja po lodzie tak jak mors
Już spokojny cały dzień
Wiem, wiem nostalgia robi w chuja cie
Dzień w dzień Narkopop ciągle buja, to jest wieczny sierp
Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Aromat Lawender automat i bender
To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
To zbita kula spod kutasencji
Trzyma się dłużej niż Persil
Niż Narutowicz u swej kadencji
Przykładam dłoń do jej prezencji (ehe)
Potwierdzają jej jakość pacjenci
Poznaje zapach kanister
W garze zamieszanie jak Lanister Cersei
Przywiózł ją van, ale nie Helsing, nie żuk
Zarzucam pędy i lane
Lubi posłuchać Beatlesów na sen
Pucha Pringelsów i do gucza krem
Back to the future, OG naucza jak Lem
Jak pachnie kosmos, ja wiem
W krainę Oz zabiorę ciebie i coś
Ja będę Depp, a ty Moss, przyszykuj nos
Mam ze sobą paliwo, zbada cię dziś Pajchiwo
O dziwo soda odbija to skocz
Narkopop, Gooch, stercz, kroczę drogą tą
Nie za drogo, pędem szło
Pędy, dziad, twarz, szkło; hola Hände hoch
Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
Aromat Lawender automat i bender
To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
Tani dres, świeci mi się jak felgi
⏱️ Synced Lyrics
[00:06.67] Ey, GoochGang, Narkopop
[00:15.09] Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
[00:18.30] Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
[00:22.11] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[00:25.92] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[00:30.13] Aromat Lawender automat i bender
[00:33.60] To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
[00:37.49] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[00:41.26] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[00:45.67] Nie doceniałem momentów, póki nie były wspomnieniem
[00:49.35] Nie czujesz zapachu fame'u, to masz problem z powonieniem
[00:53.11] Ujebani w afery jak Juvеntus, znów gabinety terapeutów
[00:56.98] Kazеk, coś taki nerwus, ten film potrzebuje happy endu
[01:00.62] Ja na stacji benzynowej wdycham ten cudowny smell
[01:04.33] Mam problemy luksusowe, rosną jakby brały tren (o)
[01:09.45] Rozkopane miasto, pachnie siarką, fryturą z gastro
[01:12.75] Pachnie tym, co mam pod maską, ona koło mnie to ciastko
[01:16.31] Popsikała się Trésor, to słodyczy zapach jest
[01:19.75] Ja po lodzie tak jak mors
[01:21.68] Już spokojny cały dzień
[01:23.54] Wiem, wiem nostalgia robi w chuja cie
[01:27.47] Dzień w dzień Narkopop ciągle buja, to jest wieczny sierp
[01:31.76] Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
[01:35.10] Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
[01:39.02] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[01:42.97] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[01:46.88] Aromat Lawender automat i bender
[01:50.25] To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
[01:54.47] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[01:58.10] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[02:02.78] Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
[02:04.64] To zbita kula spod kutasencji
[02:06.31] Trzyma się dłużej niż Persil
[02:08.08] Niż Narutowicz u swej kadencji
[02:09.86] Przykładam dłoń do jej prezencji (ehe)
[02:12.53] Potwierdzają jej jakość pacjenci
[02:14.00] Poznaje zapach kanister
[02:15.45] W garze zamieszanie jak Lanister Cersei
[02:17.32] Przywiózł ją van, ale nie Helsing, nie żuk
[02:19.88] Zarzucam pędy i lane
[02:21.21] Lubi posłuchać Beatlesów na sen
[02:23.06] Pucha Pringelsów i do gucza krem
[02:25.09] Back to the future, OG naucza jak Lem
[02:27.40] Jak pachnie kosmos, ja wiem
[02:28.98] W krainę Oz zabiorę ciebie i coś
[02:31.41] Ja będę Depp, a ty Moss, przyszykuj nos
[02:33.63] Mam ze sobą paliwo, zbada cię dziś Pajchiwo
[02:37.52] O dziwo soda odbija to skocz
[02:40.31] Narkopop, Gooch, stercz, kroczę drogą tą
[02:43.79] Nie za drogo, pędem szło
[02:45.71] Pędy, dziad, twarz, szkło; hola Hände hoch
[02:48.65] Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
[02:51.96] Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
[02:55.85] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[02:59.55] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[03:03.78] Aromat Lawender automat i bender
[03:07.22] To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
[03:11.22] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[03:15.14] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[03:18.89]
[00:15.09] Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
[00:18.30] Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
[00:22.11] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[00:25.92] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[00:30.13] Aromat Lawender automat i bender
[00:33.60] To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
[00:37.49] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[00:41.26] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[00:45.67] Nie doceniałem momentów, póki nie były wspomnieniem
[00:49.35] Nie czujesz zapachu fame'u, to masz problem z powonieniem
[00:53.11] Ujebani w afery jak Juvеntus, znów gabinety terapeutów
[00:56.98] Kazеk, coś taki nerwus, ten film potrzebuje happy endu
[01:00.62] Ja na stacji benzynowej wdycham ten cudowny smell
[01:04.33] Mam problemy luksusowe, rosną jakby brały tren (o)
[01:09.45] Rozkopane miasto, pachnie siarką, fryturą z gastro
[01:12.75] Pachnie tym, co mam pod maską, ona koło mnie to ciastko
[01:16.31] Popsikała się Trésor, to słodyczy zapach jest
[01:19.75] Ja po lodzie tak jak mors
[01:21.68] Już spokojny cały dzień
[01:23.54] Wiem, wiem nostalgia robi w chuja cie
[01:27.47] Dzień w dzień Narkopop ciągle buja, to jest wieczny sierp
[01:31.76] Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
[01:35.10] Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
[01:39.02] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[01:42.97] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[01:46.88] Aromat Lawender automat i bender
[01:50.25] To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
[01:54.47] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[01:58.10] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[02:02.78] Ona mnie pyta skąd woń tej esencji
[02:04.64] To zbita kula spod kutasencji
[02:06.31] Trzyma się dłużej niż Persil
[02:08.08] Niż Narutowicz u swej kadencji
[02:09.86] Przykładam dłoń do jej prezencji (ehe)
[02:12.53] Potwierdzają jej jakość pacjenci
[02:14.00] Poznaje zapach kanister
[02:15.45] W garze zamieszanie jak Lanister Cersei
[02:17.32] Przywiózł ją van, ale nie Helsing, nie żuk
[02:19.88] Zarzucam pędy i lane
[02:21.21] Lubi posłuchać Beatlesów na sen
[02:23.06] Pucha Pringelsów i do gucza krem
[02:25.09] Back to the future, OG naucza jak Lem
[02:27.40] Jak pachnie kosmos, ja wiem
[02:28.98] W krainę Oz zabiorę ciebie i coś
[02:31.41] Ja będę Depp, a ty Moss, przyszykuj nos
[02:33.63] Mam ze sobą paliwo, zbada cię dziś Pajchiwo
[02:37.52] O dziwo soda odbija to skocz
[02:40.31] Narkopop, Gooch, stercz, kroczę drogą tą
[02:43.79] Nie za drogo, pędem szło
[02:45.71] Pędy, dziad, twarz, szkło; hola Hände hoch
[02:48.65] Dwóch po cywilu obserwuje mój dom
[02:51.96] Leżę w łóżku ze zdzirą i nie róbcie ding dong
[02:55.85] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[02:59.55] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[03:03.78] Aromat Lawender automat i bender
[03:07.22] To nie No Nut November, nie przez fona zaraz będę
[03:11.22] To jest GoochGang i Kazimierz Wielki
[03:15.14] Tani dres, świeci mi się jak felgi
[03:18.89]