Psychomachia
🎵 1768 characters
⏱️ 2:55 duration
🆔 ID: 22553444
📜 Lyrics
Wszystkie ubiory są czarne
Wszystkie upiory są martwe
Zabiłaś moje demony, chcesz zrobić mnie ja będę łatwy
Gdzie moje kajdanki?
Możesz mnie skuć, potem wrzucić do klatki
W tym samym domu gdzie piłem do zgonu i palimy blanty
Nie jestem chory
Mała poważnie, nie ja jestem chory
Chora od zawsze jest miłość do ciebie
Wśród popierdolonych, więc
Szybki crash test
Chciałbym razem z tobą się rozjebać autem
Wjechać skodą w bandę
Albo Oplem w Astrę
Zamiast znów per aspera ad bajzel
Możesz wykopać mi grób, możesz mnie kopać i kochać i lać mnie
Możesz mi napluć do ust, wydłubać oczy dopóki nie patrzę
Możesz wykopać mi grób, możesz mnie kopać i kochać i lać mnie
Możesz mi napluć do ust, wydłubać oczy dopóki nie patrzę
Po co żyć skoro życie nie słucha
Wokół syf od podeszwy po fiuta
Nocą tynk, żeby przykryć uczucia
Potem nic Cię nie rusza
Okej, noc bywa głucha jak ja
Gdy pyta o coś policja
Trzymam dłonie na (uh)
Pytasz mnie Kiedy płytka, znowu na Insta, przecież już wyszła
A przecież miało być boom
A w lecie Bali lot biz class
A gniecie praca mnie w chuj
Za pare stów
Znam BDSM
Bardzo dobrze słowa matki
Jak, chcesz więcej mieć
To nie poddasz się bez walki
Chciałbym brać, czuć i gnieść
Euro, dolce, cię w sypialni
Mała, użyj wyobraźni, bo nie lubię być poważny to
Szybki crash test
Chciałbym razem z tobą się rozjebać autem
Wjechać skodą w bandę
Albo oplem w Astrę
Zamiast znów per aspera ad bajzel
Możesz wykopać mi grób, możesz mnie kopać i kochać i lać mnie
Możesz mi napluć do ust, wydłubać oczy dopóki nie patrzę
Możesz wykopać mi grób, możesz mnie kopać i kochać i lać mnie
Możesz mi napluć do ust, wydłubać oczy dopóki nie patrzę
Wszystkie upiory są martwe
Zabiłaś moje demony, chcesz zrobić mnie ja będę łatwy
Gdzie moje kajdanki?
Możesz mnie skuć, potem wrzucić do klatki
W tym samym domu gdzie piłem do zgonu i palimy blanty
Nie jestem chory
Mała poważnie, nie ja jestem chory
Chora od zawsze jest miłość do ciebie
Wśród popierdolonych, więc
Szybki crash test
Chciałbym razem z tobą się rozjebać autem
Wjechać skodą w bandę
Albo Oplem w Astrę
Zamiast znów per aspera ad bajzel
Możesz wykopać mi grób, możesz mnie kopać i kochać i lać mnie
Możesz mi napluć do ust, wydłubać oczy dopóki nie patrzę
Możesz wykopać mi grób, możesz mnie kopać i kochać i lać mnie
Możesz mi napluć do ust, wydłubać oczy dopóki nie patrzę
Po co żyć skoro życie nie słucha
Wokół syf od podeszwy po fiuta
Nocą tynk, żeby przykryć uczucia
Potem nic Cię nie rusza
Okej, noc bywa głucha jak ja
Gdy pyta o coś policja
Trzymam dłonie na (uh)
Pytasz mnie Kiedy płytka, znowu na Insta, przecież już wyszła
A przecież miało być boom
A w lecie Bali lot biz class
A gniecie praca mnie w chuj
Za pare stów
Znam BDSM
Bardzo dobrze słowa matki
Jak, chcesz więcej mieć
To nie poddasz się bez walki
Chciałbym brać, czuć i gnieść
Euro, dolce, cię w sypialni
Mała, użyj wyobraźni, bo nie lubię być poważny to
Szybki crash test
Chciałbym razem z tobą się rozjebać autem
Wjechać skodą w bandę
Albo oplem w Astrę
Zamiast znów per aspera ad bajzel
Możesz wykopać mi grób, możesz mnie kopać i kochać i lać mnie
Możesz mi napluć do ust, wydłubać oczy dopóki nie patrzę
Możesz wykopać mi grób, możesz mnie kopać i kochać i lać mnie
Możesz mi napluć do ust, wydłubać oczy dopóki nie patrzę