Rest in Peace
🎵 1586 characters
⏱️ 2:20 duration
🆔 ID: 22610969
📜 Lyrics
Yeah, to musi być, kurwa, prawdziwe, rozumiesz?
Inaczej to nie ma sensu, yeah, GUGU
Jeden cel - żeby żyć dłużej
Chudy chłopak, ale styl gruby
Nie kumają leszcze naszej kultury
A chcą mówić, mówić, że to coś burzy
LEEO dał bit, ja wbijam tam skill, tak robi się postęp
Nie mamy nic, prócz wiary, że w końcu pierdolnie
Wyjebane co tam gadasz o nas
Robię to, co kocham, a ty sobie popatrz
Uh, wybór jest twój, leopard czy antylopa
Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
(Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
(Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
Zachód słońca i wino
Moja mama nie wiedziała, o co jej synowi chodzi
Nie wiedziała, co w słoiku kitram, by zarobić
Nie pytaj mnie już o nic i nie pytaj mnie już o nich
Oni przeszli do historii, dawno nie chodzę do szkoły
Gdzie nie pójdę rozsypana kokaina
To niе dla mnie, nie chcę zmienić się w wampira
Tam, skąd jеstem, nikt nie mierzył wyżej
Niż te cztery koła, a ja piszę płytę
Ha-ha-ha-ha-ha, jakbym puszczał satelitę
Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
(Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
(Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
Inaczej to nie ma sensu, yeah, GUGU
Jeden cel - żeby żyć dłużej
Chudy chłopak, ale styl gruby
Nie kumają leszcze naszej kultury
A chcą mówić, mówić, że to coś burzy
LEEO dał bit, ja wbijam tam skill, tak robi się postęp
Nie mamy nic, prócz wiary, że w końcu pierdolnie
Wyjebane co tam gadasz o nas
Robię to, co kocham, a ty sobie popatrz
Uh, wybór jest twój, leopard czy antylopa
Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
(Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
(Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
Zachód słońca i wino
Moja mama nie wiedziała, o co jej synowi chodzi
Nie wiedziała, co w słoiku kitram, by zarobić
Nie pytaj mnie już o nic i nie pytaj mnie już o nich
Oni przeszli do historii, dawno nie chodzę do szkoły
Gdzie nie pójdę rozsypana kokaina
To niе dla mnie, nie chcę zmienić się w wampira
Tam, skąd jеstem, nikt nie mierzył wyżej
Niż te cztery koła, a ja piszę płytę
Ha-ha-ha-ha-ha, jakbym puszczał satelitę
Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
(Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
(Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
⏱️ Synced Lyrics
[00:08.65] Yeah, to musi być, kurwa, prawdziwe, rozumiesz?
[00:12.19] Inaczej to nie ma sensu, yeah, GUGU
[00:15.59] Jeden cel - żeby żyć dłużej
[00:17.74] Chudy chłopak, ale styl gruby
[00:19.51] Nie kumają leszcze naszej kultury
[00:21.47] A chcą mówić, mówić, że to coś burzy
[00:23.60] LEEO dał bit, ja wbijam tam skill, tak robi się postęp
[00:28.38] Nie mamy nic, prócz wiary, że w końcu pierdolnie
[00:31.29] Wyjebane co tam gadasz o nas
[00:32.84] Robię to, co kocham, a ty sobie popatrz
[00:35.00] Uh, wybór jest twój, leopard czy antylopa
[00:38.71] Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
[00:42.79] Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
[00:47.12] (Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
[00:50.93] Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
[00:54.31] Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
[00:58.13] Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
[01:02.35] (Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
[01:06.11] Zachód słońca i wino
[01:08.42] Moja mama nie wiedziała, o co jej synowi chodzi
[01:10.43] Nie wiedziała, co w słoiku kitram, by zarobić
[01:12.55] Nie pytaj mnie już o nic i nie pytaj mnie już o nich
[01:15.53] Oni przeszli do historii, dawno nie chodzę do szkoły
[01:18.36] Gdzie nie pójdę rozsypana kokaina
[01:21.81] To niе dla mnie, nie chcę zmienić się w wampira
[01:25.30] Tam, skąd jеstem, nikt nie mierzył wyżej
[01:26.86] Niż te cztery koła, a ja piszę płytę
[01:29.08] Ha-ha-ha-ha-ha, jakbym puszczał satelitę
[01:32.79] Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
[01:36.75] Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
[01:40.74] (Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
[01:44.44] Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
[01:47.94] Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
[01:51.94] Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
[01:56.18] (Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
[01:59.64] Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
[02:03.62]
[00:12.19] Inaczej to nie ma sensu, yeah, GUGU
[00:15.59] Jeden cel - żeby żyć dłużej
[00:17.74] Chudy chłopak, ale styl gruby
[00:19.51] Nie kumają leszcze naszej kultury
[00:21.47] A chcą mówić, mówić, że to coś burzy
[00:23.60] LEEO dał bit, ja wbijam tam skill, tak robi się postęp
[00:28.38] Nie mamy nic, prócz wiary, że w końcu pierdolnie
[00:31.29] Wyjebane co tam gadasz o nas
[00:32.84] Robię to, co kocham, a ty sobie popatrz
[00:35.00] Uh, wybór jest twój, leopard czy antylopa
[00:38.71] Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
[00:42.79] Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
[00:47.12] (Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
[00:50.93] Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
[00:54.31] Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
[00:58.13] Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
[01:02.35] (Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
[01:06.11] Zachód słońca i wino
[01:08.42] Moja mama nie wiedziała, o co jej synowi chodzi
[01:10.43] Nie wiedziała, co w słoiku kitram, by zarobić
[01:12.55] Nie pytaj mnie już o nic i nie pytaj mnie już o nich
[01:15.53] Oni przeszli do historii, dawno nie chodzę do szkoły
[01:18.36] Gdzie nie pójdę rozsypana kokaina
[01:21.81] To niе dla mnie, nie chcę zmienić się w wampira
[01:25.30] Tam, skąd jеstem, nikt nie mierzył wyżej
[01:26.86] Niż te cztery koła, a ja piszę płytę
[01:29.08] Ha-ha-ha-ha-ha, jakbym puszczał satelitę
[01:32.79] Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
[01:36.75] Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
[01:40.74] (Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
[01:44.44] Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
[01:47.94] Dużo palę, dużo piję, ciągle żyję chwilą
[01:51.94] Na tym bloku zginął Scotty, oni kminią nad ksywą
[01:56.18] (Oh, oh, oh) Warszawa woła o miłość
[01:59.64] Zachód słońca i wino (oh, oh, oh)
[02:03.62]