Schody podświadomości
🎵 774 characters
⏱️ 4:58 duration
🆔 ID: 22616468
📜 Lyrics
Stopień po stopniu idę w dół
W skroniach pulsuje krew
Powietrze coraz gęstsze
A mrok nieprzenikniony
Głębiej, głębiej, coraz głębiej, idę tam
Ciemniej, ciemniej, coraz ciemniej, idę tam
Słyszę szepty tych, co byli tu przede mną
Ich życia przeminione
Echa odbijają się od ścian
Głębiej, głębiej, coraz głębiej, idę tam
Ciemniej, ciemniej, coraz ciemniej, idę tam
Stoję u wrót i otwieram serce na zło
Od zawsze czując grawitację piekła
Nigdy się jej nie opierałem
Byłem tylko biernym obserwatorem własnego upadku
Jeśli chcesz ujrzeć Diabła
Nie szukaj go w opowieściach
Nie znajdziesz go w mroku nocy
Czasami wystarczy kawałek lustra
I dogłębna penetracja własnych źrenic
By przekonać się, że mieszka na dnie każdej duszy
W skroniach pulsuje krew
Powietrze coraz gęstsze
A mrok nieprzenikniony
Głębiej, głębiej, coraz głębiej, idę tam
Ciemniej, ciemniej, coraz ciemniej, idę tam
Słyszę szepty tych, co byli tu przede mną
Ich życia przeminione
Echa odbijają się od ścian
Głębiej, głębiej, coraz głębiej, idę tam
Ciemniej, ciemniej, coraz ciemniej, idę tam
Stoję u wrót i otwieram serce na zło
Od zawsze czując grawitację piekła
Nigdy się jej nie opierałem
Byłem tylko biernym obserwatorem własnego upadku
Jeśli chcesz ujrzeć Diabła
Nie szukaj go w opowieściach
Nie znajdziesz go w mroku nocy
Czasami wystarczy kawałek lustra
I dogłębna penetracja własnych źrenic
By przekonać się, że mieszka na dnie każdej duszy