Wena
🎵 1570 characters
⏱️ 3:24 duration
🆔 ID: 22983598
📜 Lyrics
Zdradliwa wena, wena, raz jest, raz jej nie ma
Choć podstępuje na czoło jak morena
Zżera mnie trema, myślę o tym o czym nie powinienem
W tym momencie chyba się przekręcę
Coraz goręcej i pióro drży w ręce
Rozpoczęte dzieło i coś się zacięło
A ile to już lat minęło, od kiedy wszystko się zaczęło
Rewolucja jak z mono do stereo
Inne pomysły bombardują wyobraźnię
Jak meteorytów deszcz, chłopcze chcesz jeszcze?
Cóż proszę bardzo, jedni łakną inni wzgardzą
To dla iluś, iluś, popularny jak Smok Miluś, Miluś
Hip hop ma wyróść jak dąb przed domem wielki
Ciągle kręcić i nęcić jak cukierki
Poprawiam usterki, zmieniam jak fale radia
Ludki stoją w rządku jak honorowa gwardia
Spróbuj się wychylić, a utrę Ci nosa
Figa z makiem trafiłeś jak na kamień kosa
Masz złe intencje, poniesiesz konsekwencje
Słuchaj głosu serca tym lepiej im prędzej
Bo to jest ważne, ważne, co jest w każdym
Lecz głęboko
Nie potrzebne tutaj jest szkiełko i oko
Kształtowanie siebie i rozwijanie
Zdążanie do doskonałości w granicach możliwości
Posiadanie moralności i techniki
Bo życie to nie tylko atak, atak ale i uniki, ale i uniki
Zdradliwa wena, wena, raz jest raz jej nie ma, nie ma
Ja ją prowokuję-kuję, bo to moja domena
Dla mnie jest hip hop, hip hop i dla mnie jest scena, scena
A co dla Ciebie, Ciebie zapytaj siebie
Zdradliwa wena, wena, raz jest raz jej nie ma, nie ma
Ja ją prowokuję-kuję, bo to moja domena
Dla mnie mikrofon i dla mnie jest scena, scena
A co dla Ciebie zapytaj siebie, siebie, siebie
Choć podstępuje na czoło jak morena
Zżera mnie trema, myślę o tym o czym nie powinienem
W tym momencie chyba się przekręcę
Coraz goręcej i pióro drży w ręce
Rozpoczęte dzieło i coś się zacięło
A ile to już lat minęło, od kiedy wszystko się zaczęło
Rewolucja jak z mono do stereo
Inne pomysły bombardują wyobraźnię
Jak meteorytów deszcz, chłopcze chcesz jeszcze?
Cóż proszę bardzo, jedni łakną inni wzgardzą
To dla iluś, iluś, popularny jak Smok Miluś, Miluś
Hip hop ma wyróść jak dąb przed domem wielki
Ciągle kręcić i nęcić jak cukierki
Poprawiam usterki, zmieniam jak fale radia
Ludki stoją w rządku jak honorowa gwardia
Spróbuj się wychylić, a utrę Ci nosa
Figa z makiem trafiłeś jak na kamień kosa
Masz złe intencje, poniesiesz konsekwencje
Słuchaj głosu serca tym lepiej im prędzej
Bo to jest ważne, ważne, co jest w każdym
Lecz głęboko
Nie potrzebne tutaj jest szkiełko i oko
Kształtowanie siebie i rozwijanie
Zdążanie do doskonałości w granicach możliwości
Posiadanie moralności i techniki
Bo życie to nie tylko atak, atak ale i uniki, ale i uniki
Zdradliwa wena, wena, raz jest raz jej nie ma, nie ma
Ja ją prowokuję-kuję, bo to moja domena
Dla mnie jest hip hop, hip hop i dla mnie jest scena, scena
A co dla Ciebie, Ciebie zapytaj siebie
Zdradliwa wena, wena, raz jest raz jej nie ma, nie ma
Ja ją prowokuję-kuję, bo to moja domena
Dla mnie mikrofon i dla mnie jest scena, scena
A co dla Ciebie zapytaj siebie, siebie, siebie
⏱️ Synced Lyrics
[01:06.54] Zdradliwa wena, wena, raz jest, raz jej nie ma
[01:09.50] Choć podstępuje na czoło jak morena
[01:12.12] Zżera mnie trema, myślę o tym o czym nie powinienem
[01:15.14] W tym momencie chyba się przekręcę
[01:17.69] Coraz goręcej i pióro drży w ręce
[01:20.25] Rozpoczęte dzieło i coś się zacięło
[01:22.63] A ile to już lat minęło, od kiedy wszystko się zaczęło
[01:25.83] Rewolucja jak z mono do stereo
[01:28.38] Inne pomysły bombardują wyobraźnię
[01:30.85] Jak meteorytów deszcz, chłopcze chcesz jeszcze?
[01:33.25] Cóż proszę bardzo, jedni łakną inni wzgardzą
[01:36.37] To dla iluś, iluś, popularny jak Smok Miluś, Miluś
[01:38.82] Hip hop ma wyróść jak dąb przed domem wielki
[01:41.61] Ciągle kręcić i nęcić jak cukierki
[01:44.11] Poprawiam usterki, zmieniam jak fale radia
[01:46.94] Ludki stoją w rządku jak honorowa gwardia
[01:49.66] Spróbuj się wychylić, a utrę Ci nosa
[01:52.32] Figa z makiem trafiłeś jak na kamień kosa
[01:55.02] Masz złe intencje, poniesiesz konsekwencje
[01:57.63] Słuchaj głosu serca tym lepiej im prędzej
[02:00.11] Bo to jest ważne, ważne, co jest w każdym
[02:02.27] Lecz głęboko
[02:03.12] Nie potrzebne tutaj jest szkiełko i oko
[02:05.43] Kształtowanie siebie i rozwijanie
[02:07.73] Zdążanie do doskonałości w granicach możliwości
[02:10.68] Posiadanie moralności i techniki
[02:13.15] Bo życie to nie tylko atak, atak ale i uniki, ale i uniki
[02:21.19] Zdradliwa wena, wena, raz jest raz jej nie ma, nie ma
[02:24.24] Ja ją prowokuję-kuję, bo to moja domena
[02:26.99] Dla mnie jest hip hop, hip hop i dla mnie jest scena, scena
[02:29.47] A co dla Ciebie, Ciebie zapytaj siebie
[02:31.88] Zdradliwa wena, wena, raz jest raz jej nie ma, nie ma
[02:34.99] Ja ją prowokuję-kuję, bo to moja domena
[02:37.60] Dla mnie mikrofon i dla mnie jest scena, scena
[02:40.23] A co dla Ciebie zapytaj siebie, siebie, siebie
[02:43.17]
[01:09.50] Choć podstępuje na czoło jak morena
[01:12.12] Zżera mnie trema, myślę o tym o czym nie powinienem
[01:15.14] W tym momencie chyba się przekręcę
[01:17.69] Coraz goręcej i pióro drży w ręce
[01:20.25] Rozpoczęte dzieło i coś się zacięło
[01:22.63] A ile to już lat minęło, od kiedy wszystko się zaczęło
[01:25.83] Rewolucja jak z mono do stereo
[01:28.38] Inne pomysły bombardują wyobraźnię
[01:30.85] Jak meteorytów deszcz, chłopcze chcesz jeszcze?
[01:33.25] Cóż proszę bardzo, jedni łakną inni wzgardzą
[01:36.37] To dla iluś, iluś, popularny jak Smok Miluś, Miluś
[01:38.82] Hip hop ma wyróść jak dąb przed domem wielki
[01:41.61] Ciągle kręcić i nęcić jak cukierki
[01:44.11] Poprawiam usterki, zmieniam jak fale radia
[01:46.94] Ludki stoją w rządku jak honorowa gwardia
[01:49.66] Spróbuj się wychylić, a utrę Ci nosa
[01:52.32] Figa z makiem trafiłeś jak na kamień kosa
[01:55.02] Masz złe intencje, poniesiesz konsekwencje
[01:57.63] Słuchaj głosu serca tym lepiej im prędzej
[02:00.11] Bo to jest ważne, ważne, co jest w każdym
[02:02.27] Lecz głęboko
[02:03.12] Nie potrzebne tutaj jest szkiełko i oko
[02:05.43] Kształtowanie siebie i rozwijanie
[02:07.73] Zdążanie do doskonałości w granicach możliwości
[02:10.68] Posiadanie moralności i techniki
[02:13.15] Bo życie to nie tylko atak, atak ale i uniki, ale i uniki
[02:21.19] Zdradliwa wena, wena, raz jest raz jej nie ma, nie ma
[02:24.24] Ja ją prowokuję-kuję, bo to moja domena
[02:26.99] Dla mnie jest hip hop, hip hop i dla mnie jest scena, scena
[02:29.47] A co dla Ciebie, Ciebie zapytaj siebie
[02:31.88] Zdradliwa wena, wena, raz jest raz jej nie ma, nie ma
[02:34.99] Ja ją prowokuję-kuję, bo to moja domena
[02:37.60] Dla mnie mikrofon i dla mnie jest scena, scena
[02:40.23] A co dla Ciebie zapytaj siebie, siebie, siebie
[02:43.17]