Chmury
🎵 2463 characters
⏱️ 2:56 duration
🆔 ID: 23299914
📜 Lyrics
Patrzę w chmury co tu się pozmieniało man
Lil Yachty na głośnikach w łapie polski skręt
Ciągle błądzimy jak te chmury nad miastem
Paru chłopaków tu razem ze mną wjeżdżamy w rap grę
Kaptur na głowie idę po swoje nyggy
Żaden fit life wyglądałem jak biggy
Za duże spodnie ciągle się ze mnie śmiali
Łysa głowa inny świat czułem się niepokonany wtedy
Na tamte czasy nie miałem siana w ogóle
Dzisiaj trochę brzęczy w kielni ale ciągle brakuje
Ziom na łapie cmaz to z nim śmigam po ulicy
A jak pytasz gdzie jest rap to nas szukaj na dzielnicy
Robię co chce nie zamkniesz w żadnych ramach mnie
Dla mnie to proste old talk a potem ryja drę
Żaden mr lova lova a z osiedla chłopak
Biały jak koka ty szyld najak nie hugo bossa
Ledwo zacząłem a już pyta mnie o płytę każdy
Daj jeszcze chwilę ty bądźmy poważni
Mówią że zjebałem życie bo na studiach nie byłem
A ja frunę dziś jak chmura którą właśnie przemieliłem
Miałem tu misję żeby pozostać sobą
Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot
W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki
Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki
Miałem tu misję żeby pozostać sobą
Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot
W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki
Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki
Który to już rok odkąd naszej Stefy nie ma
Ciągle wspominam te czasy z nią gadałem o problemach ziom
Rest in peace dla tych co ponad chmurami
Wierze że nadejdą czasy w których jeszcze pogadamy taa
Roluje stuff do bletki nie czuje się jak ćpun
Za to nas ściga państwo co to za dupy ból
Moje życie praca dom praca dom
Jakby z rapu było siano to bym pracę jebnął w kat
Mów mi młody simba czuje się tak
Jestem młodym kotem co został wychowany przez rap
Jestem stąd gdzie chłopaki wciąż kitrają kwit na gane
I kitrają też na naje sam tak żyje mama nie daje
Nie mamy nic tylko ona wierzy w nas
Że spełnimy wszystkie sny zarobimy gruby hajs
I jeszcze raz na chmurze gdzieś ponad blokiem
Młody szpaku z miasta gibonów i pięknych kobiet
Miałem tu misję żeby pozostać sobą
Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot
W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki
Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki
Miałem tu misję żeby pozostać sobą
Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot
W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki
Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki
Lil Yachty na głośnikach w łapie polski skręt
Ciągle błądzimy jak te chmury nad miastem
Paru chłopaków tu razem ze mną wjeżdżamy w rap grę
Kaptur na głowie idę po swoje nyggy
Żaden fit life wyglądałem jak biggy
Za duże spodnie ciągle się ze mnie śmiali
Łysa głowa inny świat czułem się niepokonany wtedy
Na tamte czasy nie miałem siana w ogóle
Dzisiaj trochę brzęczy w kielni ale ciągle brakuje
Ziom na łapie cmaz to z nim śmigam po ulicy
A jak pytasz gdzie jest rap to nas szukaj na dzielnicy
Robię co chce nie zamkniesz w żadnych ramach mnie
Dla mnie to proste old talk a potem ryja drę
Żaden mr lova lova a z osiedla chłopak
Biały jak koka ty szyld najak nie hugo bossa
Ledwo zacząłem a już pyta mnie o płytę każdy
Daj jeszcze chwilę ty bądźmy poważni
Mówią że zjebałem życie bo na studiach nie byłem
A ja frunę dziś jak chmura którą właśnie przemieliłem
Miałem tu misję żeby pozostać sobą
Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot
W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki
Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki
Miałem tu misję żeby pozostać sobą
Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot
W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki
Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki
Który to już rok odkąd naszej Stefy nie ma
Ciągle wspominam te czasy z nią gadałem o problemach ziom
Rest in peace dla tych co ponad chmurami
Wierze że nadejdą czasy w których jeszcze pogadamy taa
Roluje stuff do bletki nie czuje się jak ćpun
Za to nas ściga państwo co to za dupy ból
Moje życie praca dom praca dom
Jakby z rapu było siano to bym pracę jebnął w kat
Mów mi młody simba czuje się tak
Jestem młodym kotem co został wychowany przez rap
Jestem stąd gdzie chłopaki wciąż kitrają kwit na gane
I kitrają też na naje sam tak żyje mama nie daje
Nie mamy nic tylko ona wierzy w nas
Że spełnimy wszystkie sny zarobimy gruby hajs
I jeszcze raz na chmurze gdzieś ponad blokiem
Młody szpaku z miasta gibonów i pięknych kobiet
Miałem tu misję żeby pozostać sobą
Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot
W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki
Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki
Miałem tu misję żeby pozostać sobą
Żadne ambicje nie chciałem żyć jak robot
W świecie obłędu czerpiemy hajs z muzyki
Przyjdzie czas whiskey ananas i te miękkie narkotyki