Na śródmiejskim froncie (feat. Murzyn ZDR)
🎵 2952 characters
⏱️ 3:13 duration
🆔 ID: 23300134
📜 Lyrics
Szare kamienice brudne ulice
Krew pot i łzy rozszerzone źrenice
Strach do minimum
Elektryka maksimum
Na śródmiejskim froncie
Sztuką jest dotrzymać słowa a nie tylko obiecanie
Latać w rejsie po śródmieściu i brudnego szmalu pranie
Szybkie interesy w bramie gdzieś na śródmiejskim froncie
Tu zarabia się pieniądze w obdrapanym ciemnym kącie
Tu zarabiasz kopa w pizdę jak transakcje źle się mają
Dalej jazda won Ty ruro co do zera wyrzygają
Tutaj psy wiecznie się czają wciąż szukają winnych
Radiowozy patrolują kręci się pełno cywilnych
La Familia pomoc niesie płacisz lojalnością
Dzielą krzywdy dzielą farta za zło odpłacają złością
Tu szacunek jest wartością tego nie kupisz za szmal
Tutaj żyjesz z godnością jak nie umiesz to się wal
Co dzień pierwsza linia frontu swojej szansy wypatruje
Jest podejście po cichaczu bez skrupułów atakuje
Bez skrupułów i bez żalu bierze co swoje i znika
Tu na śródmiejskim froncie nie ma zysku bez ryzyka
Nie wiedzą jak na froncie z grubej rury się pali
Niech nienawidzą byle by się bali
Tylko silne charaktery wiedzą jak ogarniać rzeczy
Powiesz tak zrobisz inaczej skład Ci mordę okaleczy
Nie wiedzą jak na froncie los może być hojny
Jeśli chcesz spokoju przygotuj się do wojny
Panuj nad sobą tu szybko sięgasz szczytu
Dna sięgasz jeszcze szybciej nie pomaga w chuj kwitu
Ginie hajs nie ma zgłoszenia wiesz że jest kumaty
Tutaj człowiek człowiekowi wjeżdża na kwadraty
Tu nie dla każdego święte są zasady takie czasy
I nie każdy tu gra czysto w rękawach ukryte asy
Tu się kurzy tu się pije tu wciągają noniem prochy
Dumnym meliniarom w ryj prosto wylewane szczochy
Narkotyki w głowach mącą wóda mózgi zżera
Setki tutaj w bagnie toną obrotniejszy żniwo zbiera
Inny wszystko ma zaraz wszystko traci
Wiesz że tu na froncie łatwo się zeszmacić
Tu nie łatwo wejść na szczyt trzeba się wykazać sprytem
By zarobić łatwo szybko i dobrze obracać kwitem
Tu nadchodzą ciężkie czasy mam taką czutkę
Człowiek wcześnie się poddaje opierdala trutkę
Słaby szybko zginie przetrwa ten silniejszy się nie podda
Tu na śródmiejskim froncie rzeczywistość tak wygląda
Nie wiedzą jak na froncie z grubej rury się pali
Niech nienawidzą byle by się bali
Tylko silne charaktery wiedzą jak ogarniać rzeczy
Powiesz tak zrobisz inaczej skład Ci mordę okaleczy
Nie wiedzą jak na froncie los może być hojny
Jeśli chcesz spokoju przygotuj się do wojny
Panuj nad sobą tu szybko sięgasz szczytu
Dna sięgniesz jeszcze szybciej nie pomaga w chuj kwitu
Nie wiedzą jak na froncie z grubej rury się pali
Niech nienawidzą byle by się bali
Nie wiedzą jak na froncie los może być hojny
Jeśli chcesz spokoju przygotuj się do wojny
Nie wiedzą jak na froncie z grubej rury się pali
Niech nienawidzą byle by się bali
Nie wiedzą jak na froncie los może być hojny
Jeśli chcesz spokoju przygotuj się do wojny
Krew pot i łzy rozszerzone źrenice
Strach do minimum
Elektryka maksimum
Na śródmiejskim froncie
Sztuką jest dotrzymać słowa a nie tylko obiecanie
Latać w rejsie po śródmieściu i brudnego szmalu pranie
Szybkie interesy w bramie gdzieś na śródmiejskim froncie
Tu zarabia się pieniądze w obdrapanym ciemnym kącie
Tu zarabiasz kopa w pizdę jak transakcje źle się mają
Dalej jazda won Ty ruro co do zera wyrzygają
Tutaj psy wiecznie się czają wciąż szukają winnych
Radiowozy patrolują kręci się pełno cywilnych
La Familia pomoc niesie płacisz lojalnością
Dzielą krzywdy dzielą farta za zło odpłacają złością
Tu szacunek jest wartością tego nie kupisz za szmal
Tutaj żyjesz z godnością jak nie umiesz to się wal
Co dzień pierwsza linia frontu swojej szansy wypatruje
Jest podejście po cichaczu bez skrupułów atakuje
Bez skrupułów i bez żalu bierze co swoje i znika
Tu na śródmiejskim froncie nie ma zysku bez ryzyka
Nie wiedzą jak na froncie z grubej rury się pali
Niech nienawidzą byle by się bali
Tylko silne charaktery wiedzą jak ogarniać rzeczy
Powiesz tak zrobisz inaczej skład Ci mordę okaleczy
Nie wiedzą jak na froncie los może być hojny
Jeśli chcesz spokoju przygotuj się do wojny
Panuj nad sobą tu szybko sięgasz szczytu
Dna sięgasz jeszcze szybciej nie pomaga w chuj kwitu
Ginie hajs nie ma zgłoszenia wiesz że jest kumaty
Tutaj człowiek człowiekowi wjeżdża na kwadraty
Tu nie dla każdego święte są zasady takie czasy
I nie każdy tu gra czysto w rękawach ukryte asy
Tu się kurzy tu się pije tu wciągają noniem prochy
Dumnym meliniarom w ryj prosto wylewane szczochy
Narkotyki w głowach mącą wóda mózgi zżera
Setki tutaj w bagnie toną obrotniejszy żniwo zbiera
Inny wszystko ma zaraz wszystko traci
Wiesz że tu na froncie łatwo się zeszmacić
Tu nie łatwo wejść na szczyt trzeba się wykazać sprytem
By zarobić łatwo szybko i dobrze obracać kwitem
Tu nadchodzą ciężkie czasy mam taką czutkę
Człowiek wcześnie się poddaje opierdala trutkę
Słaby szybko zginie przetrwa ten silniejszy się nie podda
Tu na śródmiejskim froncie rzeczywistość tak wygląda
Nie wiedzą jak na froncie z grubej rury się pali
Niech nienawidzą byle by się bali
Tylko silne charaktery wiedzą jak ogarniać rzeczy
Powiesz tak zrobisz inaczej skład Ci mordę okaleczy
Nie wiedzą jak na froncie los może być hojny
Jeśli chcesz spokoju przygotuj się do wojny
Panuj nad sobą tu szybko sięgasz szczytu
Dna sięgniesz jeszcze szybciej nie pomaga w chuj kwitu
Nie wiedzą jak na froncie z grubej rury się pali
Niech nienawidzą byle by się bali
Nie wiedzą jak na froncie los może być hojny
Jeśli chcesz spokoju przygotuj się do wojny
Nie wiedzą jak na froncie z grubej rury się pali
Niech nienawidzą byle by się bali
Nie wiedzą jak na froncie los może być hojny
Jeśli chcesz spokoju przygotuj się do wojny