Bezczas
🎵 859 characters
⏱️ 3:04 duration
🆔 ID: 23442652
📜 Lyrics
jesteśmy tylko my
i francois villon
połowa jakoś tak
dziewięćdziesiątych lat
znowu nadeszła zimowa noc
już nie pamiętam tych zim i co
w bezczasie zamknięty piszę ten list
znów go wysyłam do ciebie i nic
miłość jest anomalią
rozum i serce słabi
patrzę przez okno w przeszłość
gdzie niegdysiejsze śniegi
jest taka chwila w godzinie wilka
gdy wszystko jest wyraźne zbyt
ostre kontury jak mordercy nóż
śmierć woła czas na mnie już
miłość jest anomalią
rozum i serce słabi
patrzę przez okno w przeszłość
gdzie niegdysiejsze śniegi
rozum i serce słabi
rozum i serce
gdzieś dawno temu lecz blisko tak
ktoś do mnie podobny to już nie ja
w innej bezśnieżnej godzinie wilka
czyta od ciebie odpowiedź że nie
miłość jest anomalią
rozum i serce słabi
patrzę przez okno w przeszłość
gdzie niegdysiejsze śniegi
i francois villon
połowa jakoś tak
dziewięćdziesiątych lat
znowu nadeszła zimowa noc
już nie pamiętam tych zim i co
w bezczasie zamknięty piszę ten list
znów go wysyłam do ciebie i nic
miłość jest anomalią
rozum i serce słabi
patrzę przez okno w przeszłość
gdzie niegdysiejsze śniegi
jest taka chwila w godzinie wilka
gdy wszystko jest wyraźne zbyt
ostre kontury jak mordercy nóż
śmierć woła czas na mnie już
miłość jest anomalią
rozum i serce słabi
patrzę przez okno w przeszłość
gdzie niegdysiejsze śniegi
rozum i serce słabi
rozum i serce
gdzieś dawno temu lecz blisko tak
ktoś do mnie podobny to już nie ja
w innej bezśnieżnej godzinie wilka
czyta od ciebie odpowiedź że nie
miłość jest anomalią
rozum i serce słabi
patrzę przez okno w przeszłość
gdzie niegdysiejsze śniegi