Babka w klapkach
🎵 1244 characters
⏱️ 3:56 duration
🆔 ID: 23569506
📜 Lyrics
Wszystko pakowaliśmy nocą picie, apteczkę z pomocą
Suchy prowiant, coś na głowę, telefony komórkowe
Plastry i jałową watkę i do okularów szmatkę
Placek mamy ze śliwkami, wszystko mamy więc ruszamy
A tuż obok jakaś babka na Tarnicę wchodzi w klapkach
W trzęsawisku tam w zawilcach utknął facet w gumofilcach
Cóż przyroda wokół dzika no więc mamy przewodnika
Ma być bezpiecznie i ślicznie nakręcamy się lirycznie
Nie schodzimy więc ze szlaku spożywamy na biwaku
Podziwiamy gór tych cuda i chłoniemy co się uda
Za zakrętem koło brzózek rodzina pcha z dzieckiem wózek
Szczęść wam Boże ktoś nas wita setka zakonnic w habitach
Wyruszamy świt już blisko srebrzy rosą wrzosowisko
Przez sen potok gada cicho w gąszczach się schowało licho
Ćmy zasnęły, bo za chwilę będą budzić się motyle
No więc wyruszamy w góry prężną stopą deptać chmury
A tuż obok jakaś babka na Tarnicę wchodzi w klapkach
W trzęsawisku tam w zawilcach utknął facet w gumofilcach
Za zakrętem koło brzózek rodzina pcha z dzieckiem wózek
Szczęść wam Boże ktoś nas wita setka zakonnic w habitach
Wyżej babcie dwie samotnie na górę niosą paralotnie
Uniosą szczęka opada tak wędruje lud w Bieszczadach
Suchy prowiant, coś na głowę, telefony komórkowe
Plastry i jałową watkę i do okularów szmatkę
Placek mamy ze śliwkami, wszystko mamy więc ruszamy
A tuż obok jakaś babka na Tarnicę wchodzi w klapkach
W trzęsawisku tam w zawilcach utknął facet w gumofilcach
Cóż przyroda wokół dzika no więc mamy przewodnika
Ma być bezpiecznie i ślicznie nakręcamy się lirycznie
Nie schodzimy więc ze szlaku spożywamy na biwaku
Podziwiamy gór tych cuda i chłoniemy co się uda
Za zakrętem koło brzózek rodzina pcha z dzieckiem wózek
Szczęść wam Boże ktoś nas wita setka zakonnic w habitach
Wyruszamy świt już blisko srebrzy rosą wrzosowisko
Przez sen potok gada cicho w gąszczach się schowało licho
Ćmy zasnęły, bo za chwilę będą budzić się motyle
No więc wyruszamy w góry prężną stopą deptać chmury
A tuż obok jakaś babka na Tarnicę wchodzi w klapkach
W trzęsawisku tam w zawilcach utknął facet w gumofilcach
Za zakrętem koło brzózek rodzina pcha z dzieckiem wózek
Szczęść wam Boże ktoś nas wita setka zakonnic w habitach
Wyżej babcie dwie samotnie na górę niosą paralotnie
Uniosą szczęka opada tak wędruje lud w Bieszczadach