Tarasy
🎵 1684 characters
⏱️ 2:32 duration
🆔 ID: 23833474
📜 Lyrics
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Stój, zatrzymamy się na chwilę
Zmienimy plany w niecałą godzinę
Widzę twoją minę
Wszystko jest na spinie, na spinie, aah
Mamy tutaj wielki pożar
Ogłaszają wojnę od morza do morza, ej
A w powietrzu ciągle brokat
Twarze tekturowe, uśmiechy na pokaz
Tarasy takie nie za złote, ooh
A życie przełożyłeś na potem, oo
Tarasy takie nie za złote, ooh
Uciekasz ostatnim samolotem, ooh, ooh
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye (takie nie za złote)
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Wszystko pod kamerę
Uśmiechy nie szczere są z Tobą
Gdy słońce w noc znikną jak cienie
Wszystko na spinie
Ciągle pokaz mody
Projektanci, brokat
Nie ma czasu, żeby kochać
Dla Ciebie jest na Tik Tok
Ona mówi, że nie liczy się dla niej ten fejm
I stan konta w banku
Ale wolałaby płakać w tym Mercedesie
A nie na przystanku
To jak zakazany owoc, bo to jest źródło całego zła
Pieniądze nie są najważniejsze, pod warunkiem, że się je ma, hm
Banknot wycierał łzy, zastępuje jej chustkę
To są na kredyt sny, które wypełniają nam pustkę
Chcę zatrzymać z Tobą ten moment
Zanim w drugą stronę odjedziesz
Zegarki w diamentach na rękach
A nie mamy czasu dla siebie
Tarasy takie nie za złote
Na nich my to inny świat
Wizja zasłonięta blokiem
Bo słońca nie widać z nas
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye (takie nie za złote)
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye (takie nie za złote)
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Stój, zatrzymamy się na chwilę
Zmienimy plany w niecałą godzinę
Widzę twoją minę
Wszystko jest na spinie, na spinie, aah
Mamy tutaj wielki pożar
Ogłaszają wojnę od morza do morza, ej
A w powietrzu ciągle brokat
Twarze tekturowe, uśmiechy na pokaz
Tarasy takie nie za złote, ooh
A życie przełożyłeś na potem, oo
Tarasy takie nie za złote, ooh
Uciekasz ostatnim samolotem, ooh, ooh
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye (takie nie za złote)
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Wszystko pod kamerę
Uśmiechy nie szczere są z Tobą
Gdy słońce w noc znikną jak cienie
Wszystko na spinie
Ciągle pokaz mody
Projektanci, brokat
Nie ma czasu, żeby kochać
Dla Ciebie jest na Tik Tok
Ona mówi, że nie liczy się dla niej ten fejm
I stan konta w banku
Ale wolałaby płakać w tym Mercedesie
A nie na przystanku
To jak zakazany owoc, bo to jest źródło całego zła
Pieniądze nie są najważniejsze, pod warunkiem, że się je ma, hm
Banknot wycierał łzy, zastępuje jej chustkę
To są na kredyt sny, które wypełniają nam pustkę
Chcę zatrzymać z Tobą ten moment
Zanim w drugą stronę odjedziesz
Zegarki w diamentach na rękach
A nie mamy czasu dla siebie
Tarasy takie nie za złote
Na nich my to inny świat
Wizja zasłonięta blokiem
Bo słońca nie widać z nas
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye (takie nie za złote)
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye
Na-na-na-na, na-na, ye-ye (takie nie za złote)
Na-na-na-na, na-na, ye-ye