Ciekawe czasy
🎵 2821 characters
⏱️ 2:58 duration
🆔 ID: 24014095
📜 Lyrics
Burzliwe dzieje ciekawe czasy ludzi masy
Lepiej teraz zapnij pasy
Rasizm faszyzm blasizm nacjonalizm kapitalizm
Socjalizm liberalizm konserwatyzm
Radykalizm komunizm tyrania
Dyktatura monarchia bezprawie anarchia
Despotyzm dewotyzm katolicyzm
Duchowieństwo protestancyzm chrześcijaństwo pogaństwo
Ateiści żydzi szyici buddyści muzułmanie
Rewolucjoniści antyglobaliści sataniści terroryści fanatycy
Zbrojeń wyścig wojen eskalacja
A gdzie upragniona demokracja
Zbyt wiele różnic widzisz konsensus
Czy to wszystko nie ma sensu
Zazdrość nienawiść egoizm pycha
Co siódmy człowiek na ziemi z głodu zdycha
Jak zwierz w nieludzkich warunkach
Bo interesy rządu w innych kierunkach
Miłość wolnośćw to nie wierzę
Mocarstwa ich armie
Ściemnieni duszpasterze
Wszystko napędza ogromny hajs
Coraz mniej miłości jest już w nas
Zamiast niej chore substytuty
Mały człowiek już w młodości zatruty
Lipiec sierpień styczeń luty
Rok za rokiem wszyscy siedzimy
Na beczce z prochem
Nie zaprzeczysz niezależnie w co wierzysz
Na co dzień widzisz na co dzień słyszysz
Eksperymentalny zakład karny dyktatura
System totalitarny wspólny europejski i monetarny
Istne zoo. Słyszysz to? Widzisz to? Problem globalny
Tak nam się trafiło że mamy dzisiaj to
Co kiedyś nie do pomyślenia było
To beznamiętny seks zastąpił miłość i czułość
A moralność dyktuje telewizja radio i prasa
Dobra nasza ziomek że żyjemy w takich ciekawych czasach
Gdzie człowiek bierny jest zasadom
W świecie bez zasad i bez mrużenia powiek
W kościele powie przekażmy sobie znak pokoju
By potem udowodnić wyższość swoją
Jak Bóg nie widzi
Z bliźniego szydzi za sukces nienawidzi
Z zazdrości bez skrupułów skrzywdzi go
Choć kamufluje w sobie zło przecież co złego to nie on
Świat pędzi do przodu na nikogo nie czeka
Rewolucja przemysłowa do której się ucieka
Człowiek łamiący prawa człowieka
Tutaj przeciek za przeciekiem wciąż wycieka
Płynne koło coraz szerzej uchyla wieka
Zamiast słodkiej tajemnicy udziela się zmagań ogrom
W dobie internetu istny sajgon
Wynaturzenie total pogrom na skalę światową
Sami chcemy załatwić się własną bronią
To łańcuch ludzi co zjada własny ogon
Zamiast zrobić wszystko by wyzbyć się tych zagrożeń
Powiem krótko ratuj się kto może
Powiem krótko ratuj się kto może
Tak dłużej być nie może. Pedalstwo w modzie
Gdzie w związku zamiast matki jest drugi ojciec
Bezpłciowa młodzież dziewczyna coraz bardziej
Wygląda tak jak chłopiec i w drugą stronę
A wszystko HIVem doprawione. W rozpuście pogrążone
Przedstawiam nową ziemię Gomorę i Sodomę
Tu ludzie działają wbrew wszystkim przykazaniom
Są próżni leniwi wartości za nic mają
Ani Boga w sercu chcą miejsce jego zająć
I swoją duszę diabłu zaprzedają
Lepiej teraz zapnij pasy
Rasizm faszyzm blasizm nacjonalizm kapitalizm
Socjalizm liberalizm konserwatyzm
Radykalizm komunizm tyrania
Dyktatura monarchia bezprawie anarchia
Despotyzm dewotyzm katolicyzm
Duchowieństwo protestancyzm chrześcijaństwo pogaństwo
Ateiści żydzi szyici buddyści muzułmanie
Rewolucjoniści antyglobaliści sataniści terroryści fanatycy
Zbrojeń wyścig wojen eskalacja
A gdzie upragniona demokracja
Zbyt wiele różnic widzisz konsensus
Czy to wszystko nie ma sensu
Zazdrość nienawiść egoizm pycha
Co siódmy człowiek na ziemi z głodu zdycha
Jak zwierz w nieludzkich warunkach
Bo interesy rządu w innych kierunkach
Miłość wolnośćw to nie wierzę
Mocarstwa ich armie
Ściemnieni duszpasterze
Wszystko napędza ogromny hajs
Coraz mniej miłości jest już w nas
Zamiast niej chore substytuty
Mały człowiek już w młodości zatruty
Lipiec sierpień styczeń luty
Rok za rokiem wszyscy siedzimy
Na beczce z prochem
Nie zaprzeczysz niezależnie w co wierzysz
Na co dzień widzisz na co dzień słyszysz
Eksperymentalny zakład karny dyktatura
System totalitarny wspólny europejski i monetarny
Istne zoo. Słyszysz to? Widzisz to? Problem globalny
Tak nam się trafiło że mamy dzisiaj to
Co kiedyś nie do pomyślenia było
To beznamiętny seks zastąpił miłość i czułość
A moralność dyktuje telewizja radio i prasa
Dobra nasza ziomek że żyjemy w takich ciekawych czasach
Gdzie człowiek bierny jest zasadom
W świecie bez zasad i bez mrużenia powiek
W kościele powie przekażmy sobie znak pokoju
By potem udowodnić wyższość swoją
Jak Bóg nie widzi
Z bliźniego szydzi za sukces nienawidzi
Z zazdrości bez skrupułów skrzywdzi go
Choć kamufluje w sobie zło przecież co złego to nie on
Świat pędzi do przodu na nikogo nie czeka
Rewolucja przemysłowa do której się ucieka
Człowiek łamiący prawa człowieka
Tutaj przeciek za przeciekiem wciąż wycieka
Płynne koło coraz szerzej uchyla wieka
Zamiast słodkiej tajemnicy udziela się zmagań ogrom
W dobie internetu istny sajgon
Wynaturzenie total pogrom na skalę światową
Sami chcemy załatwić się własną bronią
To łańcuch ludzi co zjada własny ogon
Zamiast zrobić wszystko by wyzbyć się tych zagrożeń
Powiem krótko ratuj się kto może
Powiem krótko ratuj się kto może
Tak dłużej być nie może. Pedalstwo w modzie
Gdzie w związku zamiast matki jest drugi ojciec
Bezpłciowa młodzież dziewczyna coraz bardziej
Wygląda tak jak chłopiec i w drugą stronę
A wszystko HIVem doprawione. W rozpuście pogrążone
Przedstawiam nową ziemię Gomorę i Sodomę
Tu ludzie działają wbrew wszystkim przykazaniom
Są próżni leniwi wartości za nic mają
Ani Boga w sercu chcą miejsce jego zająć
I swoją duszę diabłu zaprzedają