Pieśń gruzińska
🎵 1317 characters
⏱️ 4:46 duration
🆔 ID: 24263010
📜 Lyrics
Spulchnię ziemię na zboczu i pestkę winogron w niej złożę
A gdy winnym owocem gronowa obrodzi mi wić
Zwołam wiernych przyjaciół i serce przed nimi otworzę
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
Zwołam wiernych przyjaciół i serce przed nimi otworzę
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
Więc czym chata bogata darujcie że progi za niskie
Mówcie wprost czy się godzi siąść przy nas ucztować i pić
Pan bóg grzechy wybaczy i winy odpuści mi wszystkie
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
Pan bóg grzechy wybaczy i winy odpuści mi wszystkie
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
W czerni swej i czerwieni zaśpiewa mi znów moja dali
Runę w czerni i bieli do stóp jej niech przędzie swą nić
I o wszystkim zapomnę i umrę z miłości i żalu
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
I o wszystkim zapomnę i umrę z miłości i żalu
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
Więc nim mrok się zakłębi i cienie po kątach się splotą
Niech się ciśnie do oczu niech wiecznie pozwoli mi śnić
Płowy bawół i orzeł srebrzysty i pstrąg szczerozłoty
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
Płowy bawół i orzeł srebrzysty i pstrąg szczerozłoty
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
A gdy winnym owocem gronowa obrodzi mi wić
Zwołam wiernych przyjaciół i serce przed nimi otworzę
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
Zwołam wiernych przyjaciół i serce przed nimi otworzę
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
Więc czym chata bogata darujcie że progi za niskie
Mówcie wprost czy się godzi siąść przy nas ucztować i pić
Pan bóg grzechy wybaczy i winy odpuści mi wszystkie
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
Pan bóg grzechy wybaczy i winy odpuści mi wszystkie
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
W czerni swej i czerwieni zaśpiewa mi znów moja dali
Runę w czerni i bieli do stóp jej niech przędzie swą nić
I o wszystkim zapomnę i umrę z miłości i żalu
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
I o wszystkim zapomnę i umrę z miłości i żalu
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
Więc nim mrok się zakłębi i cienie po kątach się splotą
Niech się ciśnie do oczu niech wiecznie pozwoli mi śnić
Płowy bawół i orzeł srebrzysty i pstrąg szczerozłoty
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć
Płowy bawół i orzeł srebrzysty i pstrąg szczerozłoty
Bo doprawdy czyż warto inaczej na ziemi tej żyć