Marzenia i tajemnice
🎵 1643 characters
⏱️ 4:13 duration
🆔 ID: 24658334
📜 Lyrics
Nachodzą mnie jak plaga już od rana
Esbecy, czarne myśli, zbędna pomoc
Tak chciałabym znów chwilę pobyć sama
Tak chciałabym znów chwilę pobyć z tobą
On musi się wymykać ciągle wrogom
Więc gubi mnie, jak gdyby gubił ogon
Ukrywa się, urywa się, wysyłam w pościg myśli złe
Wysyłam myśli złe
A mnie się marzy tak niewiele
Zatrzymać go czterdzieści osiem godzin
Znów z nim dzielić wspólne małe cele
I być po prostu jedną z wielu rodzin
Choć związek nasz poparcie ma Kościoła
Unika mnie uparcie jak więzienia
Jak do współpracy go nakłonić zdołam
I na czym spiszę treść porozumienia?
W tym domu, gdzie go brak - tam też jest Polska
Z gromadką dzieci matka - też jest Boska
Lecz ona towarzyszy ci gdy ja wpatrzona czekam w drzwi
Czekam wpatrzona w drzwi
A mnie się marzy tak niewiele
Zatrzymać go czterdzieści osiem godzin
Znów z nim dzielić wspólne małe cele
I być po prostu jedną z wielu rodzin
Wciąż jedno mam marzenie, tajemnicę
Że zburzy mur, co dzieli nasze życie
Przeskoczy kiedyś próg własnego domu
By z nami siąść do okrągłego stołu
Znów serce bije jak więzienny klawisz
By trwałych śladów bólu nie zostawić
Dlaczego zdradza panią mąż? Z historią w celi sypia wciąż?
Z historią sypia wciaż
A mnie się marzy tak niewiele
Zatrzymać go czterdzieści osiem godzin
Znów z nim dzielić wspólne małe cele
I być po prostu jedną z wielu rodzin
A mnie się marzy tak niewiele (A mnie...)
Zatrzymać go czterdzieści osiem godzin (...się marzy...)
(...tak niewiele!)
Znów z nim dzielić wspólne małe cele
I być po prostu jedną z wielu rodzin
Esbecy, czarne myśli, zbędna pomoc
Tak chciałabym znów chwilę pobyć sama
Tak chciałabym znów chwilę pobyć z tobą
On musi się wymykać ciągle wrogom
Więc gubi mnie, jak gdyby gubił ogon
Ukrywa się, urywa się, wysyłam w pościg myśli złe
Wysyłam myśli złe
A mnie się marzy tak niewiele
Zatrzymać go czterdzieści osiem godzin
Znów z nim dzielić wspólne małe cele
I być po prostu jedną z wielu rodzin
Choć związek nasz poparcie ma Kościoła
Unika mnie uparcie jak więzienia
Jak do współpracy go nakłonić zdołam
I na czym spiszę treść porozumienia?
W tym domu, gdzie go brak - tam też jest Polska
Z gromadką dzieci matka - też jest Boska
Lecz ona towarzyszy ci gdy ja wpatrzona czekam w drzwi
Czekam wpatrzona w drzwi
A mnie się marzy tak niewiele
Zatrzymać go czterdzieści osiem godzin
Znów z nim dzielić wspólne małe cele
I być po prostu jedną z wielu rodzin
Wciąż jedno mam marzenie, tajemnicę
Że zburzy mur, co dzieli nasze życie
Przeskoczy kiedyś próg własnego domu
By z nami siąść do okrągłego stołu
Znów serce bije jak więzienny klawisz
By trwałych śladów bólu nie zostawić
Dlaczego zdradza panią mąż? Z historią w celi sypia wciąż?
Z historią sypia wciaż
A mnie się marzy tak niewiele
Zatrzymać go czterdzieści osiem godzin
Znów z nim dzielić wspólne małe cele
I być po prostu jedną z wielu rodzin
A mnie się marzy tak niewiele (A mnie...)
Zatrzymać go czterdzieści osiem godzin (...się marzy...)
(...tak niewiele!)
Znów z nim dzielić wspólne małe cele
I być po prostu jedną z wielu rodzin