Gdy przegrywasz
🎵 2325 characters
⏱️ 2:54 duration
🆔 ID: 24721243
📜 Lyrics
Najwięcej blizn mam w sercu, choć mam kilka tych od cięć
Dziś cały świat jest o tym, co tu więcej możesz mieć
Odszedł ojciec, teraz mama, mówią, że to już ten wiek
Pewna jest tu tylko zmiana, no a Xanax to nie lek tam skąd jestem
A to nie wiersz, to tekst o życiu
W jakiejś części to jest własna śmierć, gdy tracisz rodziców
Ja próbuję znowu wejść na Machu Picchu
Siedemnasty raz, więc cię witam wczasowiczu
Wiem, jak to jest wejść i spaść ze szczytu
I wejść znów, i znów spaść, i znów wejść, oh
Nim ktokolwiek zdążył paść z zachwytu
Musiałem znów wejść i znów spaść, i znów wejść
Tej jebanej gry nie ma bez współzawodnictwa
Liczą się tu małe rzeczy, lecz najlepiej w dużych liczbach
Nienawiść w sobie mam od Kassovitza
Mówisz, że nie tak to robię, ale kurwa nikt nie pytał
Ja mówię prawdę, albo się nie odzywam
Podepnij mi kable i podłącz mi wykrywacz
Przeżywamy razem życie, a ja życie za to dam
Wygrywamy razem, ale przegrywam sam
Ja mówię prawdę, albo się nie odzywam
Podepnij mi kable i podłącz mi wykrywacz
Gadałem z diabłem, czy jest jeszcze co przeżywać, oh
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Oh, do końca życia chodzą z bólem i tęsknotą tacy jak my
I znów wychodzę nocą tak jak gwiazdy gdzieś na after
Nie pytaj po co, niebo ma kolor kawy
Wtedy wychodzą wszystkie ciemne sprawy gdzieś na ławkę
I gadam z diabłem czy jest jeszcze co przeżywać
Chcę poznać jakąś prawdę, co nie będzie znów fałszywa
Znów patrzą na mnie krzywo jak kursywa
Lecz noc jest po to, żeby się nie zatrzymywać
I wchodzę znów piechotą tu na Machu Picchu
Bo spaść ze szczytu, to jest wiedzieć coś o życiu
Ty idziesz tylko po medale no i tytuł
Jak stąd wracałem, zostawiłem je w śmietniku
Ja mówię prawdę, albo się nie odzywam
Podepnij mi kable i podłącz mi wykrywacz
Przeżywamy razem życie, a ja życie za to dam
Wygrywamy razem, ale przegrywam sam
Ja mówię prawdę, albo się nie odzywam
Podepnij mi kable i podłącz mi wykrywacz
Gadałem z diabłem, czy jest jeszcze co przeżywać, oh
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Kubi (Kubi, Kubi, Kubi)
Dziś cały świat jest o tym, co tu więcej możesz mieć
Odszedł ojciec, teraz mama, mówią, że to już ten wiek
Pewna jest tu tylko zmiana, no a Xanax to nie lek tam skąd jestem
A to nie wiersz, to tekst o życiu
W jakiejś części to jest własna śmierć, gdy tracisz rodziców
Ja próbuję znowu wejść na Machu Picchu
Siedemnasty raz, więc cię witam wczasowiczu
Wiem, jak to jest wejść i spaść ze szczytu
I wejść znów, i znów spaść, i znów wejść, oh
Nim ktokolwiek zdążył paść z zachwytu
Musiałem znów wejść i znów spaść, i znów wejść
Tej jebanej gry nie ma bez współzawodnictwa
Liczą się tu małe rzeczy, lecz najlepiej w dużych liczbach
Nienawiść w sobie mam od Kassovitza
Mówisz, że nie tak to robię, ale kurwa nikt nie pytał
Ja mówię prawdę, albo się nie odzywam
Podepnij mi kable i podłącz mi wykrywacz
Przeżywamy razem życie, a ja życie za to dam
Wygrywamy razem, ale przegrywam sam
Ja mówię prawdę, albo się nie odzywam
Podepnij mi kable i podłącz mi wykrywacz
Gadałem z diabłem, czy jest jeszcze co przeżywać, oh
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Oh, do końca życia chodzą z bólem i tęsknotą tacy jak my
I znów wychodzę nocą tak jak gwiazdy gdzieś na after
Nie pytaj po co, niebo ma kolor kawy
Wtedy wychodzą wszystkie ciemne sprawy gdzieś na ławkę
I gadam z diabłem czy jest jeszcze co przeżywać
Chcę poznać jakąś prawdę, co nie będzie znów fałszywa
Znów patrzą na mnie krzywo jak kursywa
Lecz noc jest po to, żeby się nie zatrzymywać
I wchodzę znów piechotą tu na Machu Picchu
Bo spaść ze szczytu, to jest wiedzieć coś o życiu
Ty idziesz tylko po medale no i tytuł
Jak stąd wracałem, zostawiłem je w śmietniku
Ja mówię prawdę, albo się nie odzywam
Podepnij mi kable i podłącz mi wykrywacz
Przeżywamy razem życie, a ja życie za to dam
Wygrywamy razem, ale przegrywam sam
Ja mówię prawdę, albo się nie odzywam
Podepnij mi kable i podłącz mi wykrywacz
Gadałem z diabłem, czy jest jeszcze co przeżywać, oh
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Nikt cię nie chce, gdy przegrywasz
Kubi (Kubi, Kubi, Kubi)