Termosfera (Paused)
🎵 2357 characters
⏱️ 2:37 duration
🆔 ID: 24856557
📜 Lyrics
Weely kurwa, mamy to!
Młodszy Shen
Młody Waima
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Zmieniam atmosferę, lecę jak meteor
Zmieniam moje flow, jak Ci po pigule kolory
Sześć zer to nie limit, obiecałem kiеdyś sobie
Stawka już jest dobra, ale i tak ją podwoję
Gdyby niе mój stan, pewnie nie dałbym Ci magii
Nie potrzebny CKM, moje słowa to karabin
Sło-słowa jak czyny, wiesz, też mogą zabić
Odpalam moją rakietę, kiedy chcę się oddalić
Ciężki mam bagaż i tak z peronu na peron
Tempo nie spada, to kurwa obfity sezon
Wziąłem plon, plon, plon, zbieram plon, plon, plon
Wys-wystarczy mi pięć minut - pojadę z całą grą
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Sto kilosów od ziemi, mam do wykonania misje
Ty poczekaj na mnie mała, zrozum - taki mamy biznes
Sto kilosów od ziemi, muszę na chwile zamilczeć
Zbuduję tam kilka domów w mojej magicznej krainie
Ciągle spada mi bateria, chcą być obok mnie, chcą się doładować
Robię nowy step to preria, miałbym spokój, jakbym to hodował
Mam obsesję jak maniac, szaleństwa nie da się zastopować
Ona wyje jakby była pełnia, a do nieba stąd jest długa droga
Linia, Ginny chce spokoju jeszcze więcej
Iluzja to limit - kto Ci mówił, że to sześć zer?
Linia, Ginny, a spokoju coraz mniej, ej
A spokoju coraz mniej, ej
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Młodszy Shen
Młody Waima
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Zmieniam atmosferę, lecę jak meteor
Zmieniam moje flow, jak Ci po pigule kolory
Sześć zer to nie limit, obiecałem kiеdyś sobie
Stawka już jest dobra, ale i tak ją podwoję
Gdyby niе mój stan, pewnie nie dałbym Ci magii
Nie potrzebny CKM, moje słowa to karabin
Sło-słowa jak czyny, wiesz, też mogą zabić
Odpalam moją rakietę, kiedy chcę się oddalić
Ciężki mam bagaż i tak z peronu na peron
Tempo nie spada, to kurwa obfity sezon
Wziąłem plon, plon, plon, zbieram plon, plon, plon
Wys-wystarczy mi pięć minut - pojadę z całą grą
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Sto kilosów od ziemi, mam do wykonania misje
Ty poczekaj na mnie mała, zrozum - taki mamy biznes
Sto kilosów od ziemi, muszę na chwile zamilczeć
Zbuduję tam kilka domów w mojej magicznej krainie
Ciągle spada mi bateria, chcą być obok mnie, chcą się doładować
Robię nowy step to preria, miałbym spokój, jakbym to hodował
Mam obsesję jak maniac, szaleństwa nie da się zastopować
Ona wyje jakby była pełnia, a do nieba stąd jest długa droga
Linia, Ginny chce spokoju jeszcze więcej
Iluzja to limit - kto Ci mówił, że to sześć zer?
Linia, Ginny, a spokoju coraz mniej, ej
A spokoju coraz mniej, ej
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
⏱️ Synced Lyrics
[00:04.18] Weely kurwa, mamy to!
[00:08.03] Młodszy Shen
[00:09.42] Młody Waima
[00:11.54] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[00:14.20] Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[00:17.28] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[00:19.77] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[00:23.12] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[00:25.93] Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[00:29.12] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[00:31.51] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[00:34.79] Zmieniam atmosferę, lecę jak meteor
[00:37.71] Zmieniam moje flow, jak Ci po pigule kolory
[00:40.33] Sześć zer to nie limit, obiecałem kiеdyś sobie
[00:43.37] Stawka już jest dobra, ale i tak ją podwoję
[00:46.25] Gdyby niе mój stan, pewnie nie dałbym Ci magii
[00:48.92] Nie potrzebny CKM, moje słowa to karabin
[00:51.92] Sło-słowa jak czyny, wiesz, też mogą zabić
[00:54.78] Odpalam moją rakietę, kiedy chcę się oddalić
[00:58.19] Ciężki mam bagaż i tak z peronu na peron
[01:00.70] Tempo nie spada, to kurwa obfity sezon
[01:03.23] Wziąłem plon, plon, plon, zbieram plon, plon, plon
[01:06.46] Wys-wystarczy mi pięć minut - pojadę z całą grą
[01:09.76] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[01:12.49] Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[01:15.52] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[01:18.09] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[01:21.38] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[01:24.26] Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[01:26.93] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[01:29.63] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[01:32.64] Sto kilosów od ziemi, mam do wykonania misje
[01:35.57] Ty poczekaj na mnie mała, zrozum - taki mamy biznes
[01:38.55] Sto kilosów od ziemi, muszę na chwile zamilczeć
[01:41.39] Zbuduję tam kilka domów w mojej magicznej krainie
[01:44.58] Ciągle spada mi bateria, chcą być obok mnie, chcą się doładować
[01:47.53] Robię nowy step to preria, miałbym spokój, jakbym to hodował
[01:50.46] Mam obsesję jak maniac, szaleństwa nie da się zastopować
[01:53.20] Ona wyje jakby była pełnia, a do nieba stąd jest długa droga
[01:56.17] Linia, Ginny chce spokoju jeszcze więcej
[01:59.08] Iluzja to limit - kto Ci mówił, że to sześć zer?
[02:02.01] Linia, Ginny, a spokoju coraz mniej, ej
[02:05.77] A spokoju coraz mniej, ej
[02:07.60] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[02:10.65] Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[02:13.65] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[02:16.15] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[02:19.67] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[02:22.47] Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[02:25.34] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[02:27.78] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[02:32.47]
[00:08.03] Młodszy Shen
[00:09.42] Młody Waima
[00:11.54] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[00:14.20] Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[00:17.28] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[00:19.77] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[00:23.12] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[00:25.93] Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[00:29.12] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[00:31.51] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[00:34.79] Zmieniam atmosferę, lecę jak meteor
[00:37.71] Zmieniam moje flow, jak Ci po pigule kolory
[00:40.33] Sześć zer to nie limit, obiecałem kiеdyś sobie
[00:43.37] Stawka już jest dobra, ale i tak ją podwoję
[00:46.25] Gdyby niе mój stan, pewnie nie dałbym Ci magii
[00:48.92] Nie potrzebny CKM, moje słowa to karabin
[00:51.92] Sło-słowa jak czyny, wiesz, też mogą zabić
[00:54.78] Odpalam moją rakietę, kiedy chcę się oddalić
[00:58.19] Ciężki mam bagaż i tak z peronu na peron
[01:00.70] Tempo nie spada, to kurwa obfity sezon
[01:03.23] Wziąłem plon, plon, plon, zbieram plon, plon, plon
[01:06.46] Wys-wystarczy mi pięć minut - pojadę z całą grą
[01:09.76] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[01:12.49] Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[01:15.52] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[01:18.09] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[01:21.38] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[01:24.26] Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[01:26.93] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[01:29.63] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[01:32.64] Sto kilosów od ziemi, mam do wykonania misje
[01:35.57] Ty poczekaj na mnie mała, zrozum - taki mamy biznes
[01:38.55] Sto kilosów od ziemi, muszę na chwile zamilczeć
[01:41.39] Zbuduję tam kilka domów w mojej magicznej krainie
[01:44.58] Ciągle spada mi bateria, chcą być obok mnie, chcą się doładować
[01:47.53] Robię nowy step to preria, miałbym spokój, jakbym to hodował
[01:50.46] Mam obsesję jak maniac, szaleństwa nie da się zastopować
[01:53.20] Ona wyje jakby była pełnia, a do nieba stąd jest długa droga
[01:56.17] Linia, Ginny chce spokoju jeszcze więcej
[01:59.08] Iluzja to limit - kto Ci mówił, że to sześć zer?
[02:02.01] Linia, Ginny, a spokoju coraz mniej, ej
[02:05.77] A spokoju coraz mniej, ej
[02:07.60] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[02:10.65] Cie-ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[02:13.65] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[02:16.15] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[02:19.67] Dotykamy gwiazd, nie zatrzymujemy czasu
[02:22.47] Ciężko to dogonić, bo spierdala dzień za dniem mi
[02:25.34] Buzuje krew, znowu chcecie mi jej napsuć
[02:27.78] Setki myśli mi serwuje kilka kilosów od ziemi
[02:32.47]