Bocianie gniazda
🎵 1707 characters
⏱️ 2:32 duration
🆔 ID: 24987012
📜 Lyrics
Złoty fingiel, złota kieta
Drogie ciuchy (ej), brudne getta
Podjeżdża beta, ciąg na BPSach
Tyle biegam, że jak vacuum się zgrzewam
Temat w pakietach i euro w saszetach
Rzeźba mi dała wszystko czego trzeba
Chłop w mordzie ma peta i ma mordę Muppeta
To nie Ulica Sezamkowa, czekają niebezpieczeństwa
Życie to nie pestka, w klamce ostra pestka
Nie znasz dnia, ani godziny kiedy ona będzie potrzebna
Dresy trzy paski, skoki, bluza Giannis
Stresy na bani, peso do kiermany
W moim świecie rządzi przemoc i dragi
Oko za oko, ślepo zakochani
(Wooo)
Mordo mój traphouse, bocianie gniazda
Robię rzeźbę, cyfrowa waga
Łyżka, soda, robi się piana
Vacuum zgrzewarka, topy w samarach
Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
Tu ten kto zna zawsze ręczy za mnie
Z bratem otwarte karty, jestem graczem
Widzę twój fałsz, to nie działa na mnie
Każdego dnia kombinuję papier
Ta muzyka gra w moim sercu, my potrafimy to robić
Nie mamy czasu na więcej, by znowu szansę utopić
Nie jeden fachowiec tu rozkłada ręce, nie chciał się wziąć do roboty (dawaj go)
I to za tym idzie w efekcie, syf, długi i same kłopoty
Pali się lont, pali się joint
List wysyła sąd, w torbie brudny sos, szybki za granicę lot
(Wooo)
Mordo mój traphouse, bocianie gniazda
Robię rzeźbę, cyfrowa waga
Łyżka, soda, robi się piana
Vacuum zgrzewarka, topy w samarach
Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
Drogie ciuchy (ej), brudne getta
Podjeżdża beta, ciąg na BPSach
Tyle biegam, że jak vacuum się zgrzewam
Temat w pakietach i euro w saszetach
Rzeźba mi dała wszystko czego trzeba
Chłop w mordzie ma peta i ma mordę Muppeta
To nie Ulica Sezamkowa, czekają niebezpieczeństwa
Życie to nie pestka, w klamce ostra pestka
Nie znasz dnia, ani godziny kiedy ona będzie potrzebna
Dresy trzy paski, skoki, bluza Giannis
Stresy na bani, peso do kiermany
W moim świecie rządzi przemoc i dragi
Oko za oko, ślepo zakochani
(Wooo)
Mordo mój traphouse, bocianie gniazda
Robię rzeźbę, cyfrowa waga
Łyżka, soda, robi się piana
Vacuum zgrzewarka, topy w samarach
Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
Tu ten kto zna zawsze ręczy za mnie
Z bratem otwarte karty, jestem graczem
Widzę twój fałsz, to nie działa na mnie
Każdego dnia kombinuję papier
Ta muzyka gra w moim sercu, my potrafimy to robić
Nie mamy czasu na więcej, by znowu szansę utopić
Nie jeden fachowiec tu rozkłada ręce, nie chciał się wziąć do roboty (dawaj go)
I to za tym idzie w efekcie, syf, długi i same kłopoty
Pali się lont, pali się joint
List wysyła sąd, w torbie brudny sos, szybki za granicę lot
(Wooo)
Mordo mój traphouse, bocianie gniazda
Robię rzeźbę, cyfrowa waga
Łyżka, soda, robi się piana
Vacuum zgrzewarka, topy w samarach
Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
⏱️ Synced Lyrics
[00:13.93] Złoty fingiel, złota kieta
[00:16.59] Drogie ciuchy (ej), brudne getta
[00:19.98] Podjeżdża beta, ciąg na BPSach
[00:21.37] Tyle biegam, że jak vacuum się zgrzewam
[00:23.05] Temat w pakietach i euro w saszetach
[00:24.70] Rzeźba mi dała wszystko czego trzeba
[00:26.43] Chłop w mordzie ma peta i ma mordę Muppeta
[00:29.24] To nie Ulica Sezamkowa, czekają niebezpieczeństwa
[00:32.86] Życie to nie pestka, w klamce ostra pestka
[00:35.99] Nie znasz dnia, ani godziny kiedy ona będzie potrzebna
[00:39.38] Dresy trzy paski, skoki, bluza Giannis
[00:40.70] Stresy na bani, peso do kiermany
[00:42.49] W moim świecie rządzi przemoc i dragi
[00:44.16] Oko za oko, ślepo zakochani
[00:45.84] (Wooo)
[00:46.99] Mordo mój traphouse, bocianie gniazda
[00:49.89] Robię rzeźbę, cyfrowa waga
[00:52.93] Łyżka, soda, robi się piana
[00:56.30] Vacuum zgrzewarka, topy w samarach
[00:59.76] Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
[01:02.89] Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
[01:06.27] Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
[01:09.50] Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
[01:12.54] Tu ten kto zna zawsze ręczy za mnie
[01:16.50] Z bratem otwarte karty, jestem graczem
[01:19.61] Widzę twój fałsz, to nie działa na mnie
[01:22.89] Każdego dnia kombinuję papier
[01:26.21] Ta muzyka gra w moim sercu, my potrafimy to robić
[01:29.02] Nie mamy czasu na więcej, by znowu szansę utopić
[01:32.40] Nie jeden fachowiec tu rozkłada ręce, nie chciał się wziąć do roboty (dawaj go)
[01:35.93] I to za tym idzie w efekcie, syf, długi i same kłopoty
[01:38.35] Pali się lont, pali się joint
[01:41.70] List wysyła sąd, w torbie brudny sos, szybki za granicę lot
[01:50.92] (Wooo)
[01:53.42] Mordo mój traphouse, bocianie gniazda
[01:56.65] Robię rzeźbę, cyfrowa waga
[01:59.92] Łyżka, soda, robi się piana
[02:02.86] Vacuum zgrzewarka, topy w samarach
[02:06.20] Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
[02:09.39] Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
[02:12.75] Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
[02:16.48] Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
[02:19.29]
[00:16.59] Drogie ciuchy (ej), brudne getta
[00:19.98] Podjeżdża beta, ciąg na BPSach
[00:21.37] Tyle biegam, że jak vacuum się zgrzewam
[00:23.05] Temat w pakietach i euro w saszetach
[00:24.70] Rzeźba mi dała wszystko czego trzeba
[00:26.43] Chłop w mordzie ma peta i ma mordę Muppeta
[00:29.24] To nie Ulica Sezamkowa, czekają niebezpieczeństwa
[00:32.86] Życie to nie pestka, w klamce ostra pestka
[00:35.99] Nie znasz dnia, ani godziny kiedy ona będzie potrzebna
[00:39.38] Dresy trzy paski, skoki, bluza Giannis
[00:40.70] Stresy na bani, peso do kiermany
[00:42.49] W moim świecie rządzi przemoc i dragi
[00:44.16] Oko za oko, ślepo zakochani
[00:45.84] (Wooo)
[00:46.99] Mordo mój traphouse, bocianie gniazda
[00:49.89] Robię rzeźbę, cyfrowa waga
[00:52.93] Łyżka, soda, robi się piana
[00:56.30] Vacuum zgrzewarka, topy w samarach
[00:59.76] Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
[01:02.89] Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
[01:06.27] Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
[01:09.50] Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
[01:12.54] Tu ten kto zna zawsze ręczy za mnie
[01:16.50] Z bratem otwarte karty, jestem graczem
[01:19.61] Widzę twój fałsz, to nie działa na mnie
[01:22.89] Każdego dnia kombinuję papier
[01:26.21] Ta muzyka gra w moim sercu, my potrafimy to robić
[01:29.02] Nie mamy czasu na więcej, by znowu szansę utopić
[01:32.40] Nie jeden fachowiec tu rozkłada ręce, nie chciał się wziąć do roboty (dawaj go)
[01:35.93] I to za tym idzie w efekcie, syf, długi i same kłopoty
[01:38.35] Pali się lont, pali się joint
[01:41.70] List wysyła sąd, w torbie brudny sos, szybki za granicę lot
[01:50.92] (Wooo)
[01:53.42] Mordo mój traphouse, bocianie gniazda
[01:56.65] Robię rzeźbę, cyfrowa waga
[01:59.92] Łyżka, soda, robi się piana
[02:02.86] Vacuum zgrzewarka, topy w samarach
[02:06.20] Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
[02:09.39] Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
[02:12.75] Złoty łańcuch mam, patrz jak błyszczy się
[02:16.48] Day-Date President, cyferblat na nim baguettes
[02:19.29]