to nie koniec z wami
🎵 1400 characters
⏱️ 2:14 duration
🆔 ID: 25386158
📜 Lyrics
Szklanka pełna alkoholu
Smutki już pływają i wypiłem je znów
I tak w kółko, przyjdą i pójdą, wrócą
Złamałem parę serc
Musiałem wiele zrzucić z siebie, byleby biec
Wszystkie te szanse spalone oświetlą mi drogę (co?)
Ona była wyboista, brzydka
Wąwóz pełen moich wyznań
I tak zawsze chciałem je tam wysłać
Słyszy wystrzał, ten okoliczny bandyta
(Ja tylko walczę o swobodę)
Po co się prujesz, gdy nasze blizny mają ten sam odcień
Znamy się z bólem, lubimy igły, chcę tattoo pod okiem
Musisz być szybki, musisz być sprytny
Pakuj w worek forsę, gdy tylko nadejdzie ten moment
Nie podam ręki zegarkom, bo czyha na nas czas
I dlatego to jest outro, pewnie zrobi parę k
Pozdrawiam swoje miasto, ulice uczą bardzo
W każdej chwili, bo w sumie nigdy nie chodzą spać
Właśnie znalazłem wyjście
A dopiero co w sumie robiłem początek
Wszyscy wiedzą, co myślę
Ale nikt się nie spodziewa, kiedy to skończę
Szklanka pełna alkoholu
Smutki już pływają i wypiłem je znów
I tak w kółko, przyjdą i pójdą, wrócą
Złamałem parę serc
Musiałem wiele zrzucić z siebie, byleby biec
Wszystkie te szanse spalone oświetlą mi drogę
Każde słowo jest piękne
Nie wymienię przekleństw na wyrazy ładniejsze
Gitara brzdęka, a pod nią układam przekleństwa
Pomogły przetrwać mi w tych bardzo trudnych momentach
Ej, jestem nie do rozjebania (ooo, uh)
Smutki już pływają i wypiłem je znów
I tak w kółko, przyjdą i pójdą, wrócą
Złamałem parę serc
Musiałem wiele zrzucić z siebie, byleby biec
Wszystkie te szanse spalone oświetlą mi drogę (co?)
Ona była wyboista, brzydka
Wąwóz pełen moich wyznań
I tak zawsze chciałem je tam wysłać
Słyszy wystrzał, ten okoliczny bandyta
(Ja tylko walczę o swobodę)
Po co się prujesz, gdy nasze blizny mają ten sam odcień
Znamy się z bólem, lubimy igły, chcę tattoo pod okiem
Musisz być szybki, musisz być sprytny
Pakuj w worek forsę, gdy tylko nadejdzie ten moment
Nie podam ręki zegarkom, bo czyha na nas czas
I dlatego to jest outro, pewnie zrobi parę k
Pozdrawiam swoje miasto, ulice uczą bardzo
W każdej chwili, bo w sumie nigdy nie chodzą spać
Właśnie znalazłem wyjście
A dopiero co w sumie robiłem początek
Wszyscy wiedzą, co myślę
Ale nikt się nie spodziewa, kiedy to skończę
Szklanka pełna alkoholu
Smutki już pływają i wypiłem je znów
I tak w kółko, przyjdą i pójdą, wrócą
Złamałem parę serc
Musiałem wiele zrzucić z siebie, byleby biec
Wszystkie te szanse spalone oświetlą mi drogę
Każde słowo jest piękne
Nie wymienię przekleństw na wyrazy ładniejsze
Gitara brzdęka, a pod nią układam przekleństwa
Pomogły przetrwać mi w tych bardzo trudnych momentach
Ej, jestem nie do rozjebania (ooo, uh)
⏱️ Synced Lyrics
[00:01.15]Szklanka pełna alkoholu
[00:03.17]Smutki już pływają i wypiłem je znów
[00:06.34]I tak w kółko, przyjdą i pójdą, wrócą
[00:14.31]Złamałem parę serc
[00:16.19]Musiałem wiele zrzucić z siebie, byleby biec
[00:19.44]Wszystkie te szanse spalone oświetlą mi drogę (co?)
[00:25.81]Ona była wyboista, brzydka
[00:28.98]Wąwóz pełen moich wyznań
[00:31.50]I tak zawsze chciałem je tam wysłać
[00:34.41]Słyszy wystrzał, ten okoliczny bandyta
[00:38.03](Ja tylko walczę o swobodę)
[00:40.66]Po co się prujesz, gdy nasze blizny mają ten sam odcień
[00:43.84]Znamy się z bólem, lubimy igły, chcę tattoo pod okiem
[00:47.09]Musisz być szybki, musisz być sprytny
[00:48.86]Pakuj w worek forsę, gdy tylko nadejdzie ten moment
[00:52.14]Nie podam ręki zegarkom, bo czyha na nas czas
[00:55.55]I dlatego to jest outro, pewnie zrobi parę k
[00:59.14]Pozdrawiam swoje miasto, ulice uczą bardzo
[01:02.60]W każdej chwili, bo w sumie nigdy nie chodzą spać
[01:06.94]Właśnie znalazłem wyjście
[01:09.24]A dopiero co w sumie robiłem początek
[01:13.75]Wszyscy wiedzą, co myślę
[01:15.83]Ale nikt się nie spodziewa, kiedy to skończę
[01:21.95]Szklanka pełna alkoholu
[01:24.07]Smutki już pływają i wypiłem je znów
[01:27.17]I tak w kółko, przyjdą i pójdą, wrócą
[01:34.89]Złamałem parę serc
[01:36.74]Musiałem wiele zrzucić z siebie, byleby biec
[01:40.01]Wszystkie te szanse spalone oświetlą mi drogę
[01:47.69]Każde słowo jest piękne
[01:49.65]Nie wymienię przekleństw na wyrazy ładniejsze
[01:52.82]Gitara brzdęka, a pod nią układam przekleństwa
[01:59.29]Pomogły przetrwać mi w tych bardzo trudnych momentach
[02:04.79]Ej, jestem nie do rozjebania (ooo, uh)
[00:03.17]Smutki już pływają i wypiłem je znów
[00:06.34]I tak w kółko, przyjdą i pójdą, wrócą
[00:14.31]Złamałem parę serc
[00:16.19]Musiałem wiele zrzucić z siebie, byleby biec
[00:19.44]Wszystkie te szanse spalone oświetlą mi drogę (co?)
[00:25.81]Ona była wyboista, brzydka
[00:28.98]Wąwóz pełen moich wyznań
[00:31.50]I tak zawsze chciałem je tam wysłać
[00:34.41]Słyszy wystrzał, ten okoliczny bandyta
[00:38.03](Ja tylko walczę o swobodę)
[00:40.66]Po co się prujesz, gdy nasze blizny mają ten sam odcień
[00:43.84]Znamy się z bólem, lubimy igły, chcę tattoo pod okiem
[00:47.09]Musisz być szybki, musisz być sprytny
[00:48.86]Pakuj w worek forsę, gdy tylko nadejdzie ten moment
[00:52.14]Nie podam ręki zegarkom, bo czyha na nas czas
[00:55.55]I dlatego to jest outro, pewnie zrobi parę k
[00:59.14]Pozdrawiam swoje miasto, ulice uczą bardzo
[01:02.60]W każdej chwili, bo w sumie nigdy nie chodzą spać
[01:06.94]Właśnie znalazłem wyjście
[01:09.24]A dopiero co w sumie robiłem początek
[01:13.75]Wszyscy wiedzą, co myślę
[01:15.83]Ale nikt się nie spodziewa, kiedy to skończę
[01:21.95]Szklanka pełna alkoholu
[01:24.07]Smutki już pływają i wypiłem je znów
[01:27.17]I tak w kółko, przyjdą i pójdą, wrócą
[01:34.89]Złamałem parę serc
[01:36.74]Musiałem wiele zrzucić z siebie, byleby biec
[01:40.01]Wszystkie te szanse spalone oświetlą mi drogę
[01:47.69]Każde słowo jest piękne
[01:49.65]Nie wymienię przekleństw na wyrazy ładniejsze
[01:52.82]Gitara brzdęka, a pod nią układam przekleństwa
[01:59.29]Pomogły przetrwać mi w tych bardzo trudnych momentach
[02:04.79]Ej, jestem nie do rozjebania (ooo, uh)