Słyszę ("Merchants of Novigrad" from the Witcher 3 Game) (Album Version)
🎵 1195 characters
⏱️ 4:23 duration
🆔 ID: 25750332
📜 Lyrics
Słyszę, słyszę w południe tętent lipowych bogów
Na moście niezabudką przybitym do rozłogów
Śródpolny im policzki wiatr opala zielone
I konie ich biegają w tę stronę i tę stronę
I konie ich biegają w tę stronę i tę stronę
Drewniane z głów hełmy błyskają jak konewki
Kiedy z wodą je niosą na miedze dzikie dziewki
Przez pola, łąki pędzą, z szuwaru w szuwar gęsty
Giną za nimi tętent, bulgot rzek, wiklin chrzęsty
Giną za nimi tętent, bulgot rzek, wiklin chrzęsty
Zdziczałe wiązy
Śmiertelny, marny człowiek
Zdziczałe wiązy
Śmiertelny, marny człowiek
Zdziczałe oto wiązy jak zielone obłoki
Rozdzierają bożyszczom spod hełmów kudły, loki
Widzę, widzę w południe odjazd lipowych bogów
Widzę bogów na moście, na moście wśród rozłogów
Widzę bogów na moście, na moście wśród rozłogów
Schnie siano, dzika róża pachnie za dnia jak nocą
Tętnią kopyta koni, płaszcze bogów łopocą
Jaką lilią łąkową wesprę okapy powiek
Sławiony dalą polną, śmiertelny, marny człowiek
Sławiony dalą polną, śmiertelny, marny człowiek
Dzika róża
Śmiertelny, marny człowiek
Drewniane hełmy
Śmiertelny, marny człowiek
Na moście niezabudką przybitym do rozłogów
Śródpolny im policzki wiatr opala zielone
I konie ich biegają w tę stronę i tę stronę
I konie ich biegają w tę stronę i tę stronę
Drewniane z głów hełmy błyskają jak konewki
Kiedy z wodą je niosą na miedze dzikie dziewki
Przez pola, łąki pędzą, z szuwaru w szuwar gęsty
Giną za nimi tętent, bulgot rzek, wiklin chrzęsty
Giną za nimi tętent, bulgot rzek, wiklin chrzęsty
Zdziczałe wiązy
Śmiertelny, marny człowiek
Zdziczałe wiązy
Śmiertelny, marny człowiek
Zdziczałe oto wiązy jak zielone obłoki
Rozdzierają bożyszczom spod hełmów kudły, loki
Widzę, widzę w południe odjazd lipowych bogów
Widzę bogów na moście, na moście wśród rozłogów
Widzę bogów na moście, na moście wśród rozłogów
Schnie siano, dzika róża pachnie za dnia jak nocą
Tętnią kopyta koni, płaszcze bogów łopocą
Jaką lilią łąkową wesprę okapy powiek
Sławiony dalą polną, śmiertelny, marny człowiek
Sławiony dalą polną, śmiertelny, marny człowiek
Dzika róża
Śmiertelny, marny człowiek
Drewniane hełmy
Śmiertelny, marny człowiek
⏱️ Synced Lyrics
[00:59.43] Słyszę, słyszę w południe tętent lipowych bogów
[01:03.35] Na moście niezabudką przybitym do rozłogów
[01:07.10] Śródpolny im policzki wiatr opala zielone
[01:10.61] I konie ich biegają w tę stronę i tę stronę
[01:13.94] I konie ich biegają w tę stronę i tę stronę
[01:17.65]
[01:53.30] Drewniane z głów hełmy błyskają jak konewki
[01:57.24] Kiedy z wodą je niosą na miedze dzikie dziewki
[02:00.82] Przez pola, łąki pędzą, z szuwaru w szuwar gęsty
[02:04.57] Giną za nimi tętent, bulgot rzek, wiklin chrzęsty
[02:07.71] Giną za nimi tętent, bulgot rzek, wiklin chrzęsty
[02:12.11]
[02:30.23] Zdziczałe wiązy
[02:34.02] Śmiertelny, marny człowiek
[02:38.73] Zdziczałe wiązy
[02:42.72] Śmiertelny, marny człowiek
[02:47.14] Zdziczałe oto wiązy jak zielone obłoki
[02:51.08] Rozdzierają bożyszczom spod hełmów kudły, loki
[02:54.80] Widzę, widzę w południe odjazd lipowych bogów
[02:58.08] Widzę bogów na moście, na moście wśród rozłogów
[03:01.68] Widzę bogów na moście, na moście wśród rozłogów
[03:05.05] Schnie siano, dzika róża pachnie za dnia jak nocą
[03:08.94] Tętnią kopyta koni, płaszcze bogów łopocą
[03:12.79] Jaką lilią łąkową wesprę okapy powiek
[03:16.14] Sławiony dalą polną, śmiertelny, marny człowiek
[03:19.41] Sławiony dalą polną, śmiertelny, marny człowiek
[03:24.12]
[03:42.39] Dzika róża
[03:45.85] Śmiertelny, marny człowiek
[03:50.52] Drewniane hełmy
[03:54.92] Śmiertelny, marny człowiek
[03:58.64]
[01:03.35] Na moście niezabudką przybitym do rozłogów
[01:07.10] Śródpolny im policzki wiatr opala zielone
[01:10.61] I konie ich biegają w tę stronę i tę stronę
[01:13.94] I konie ich biegają w tę stronę i tę stronę
[01:17.65]
[01:53.30] Drewniane z głów hełmy błyskają jak konewki
[01:57.24] Kiedy z wodą je niosą na miedze dzikie dziewki
[02:00.82] Przez pola, łąki pędzą, z szuwaru w szuwar gęsty
[02:04.57] Giną za nimi tętent, bulgot rzek, wiklin chrzęsty
[02:07.71] Giną za nimi tętent, bulgot rzek, wiklin chrzęsty
[02:12.11]
[02:30.23] Zdziczałe wiązy
[02:34.02] Śmiertelny, marny człowiek
[02:38.73] Zdziczałe wiązy
[02:42.72] Śmiertelny, marny człowiek
[02:47.14] Zdziczałe oto wiązy jak zielone obłoki
[02:51.08] Rozdzierają bożyszczom spod hełmów kudły, loki
[02:54.80] Widzę, widzę w południe odjazd lipowych bogów
[02:58.08] Widzę bogów na moście, na moście wśród rozłogów
[03:01.68] Widzę bogów na moście, na moście wśród rozłogów
[03:05.05] Schnie siano, dzika róża pachnie za dnia jak nocą
[03:08.94] Tętnią kopyta koni, płaszcze bogów łopocą
[03:12.79] Jaką lilią łąkową wesprę okapy powiek
[03:16.14] Sławiony dalą polną, śmiertelny, marny człowiek
[03:19.41] Sławiony dalą polną, śmiertelny, marny człowiek
[03:24.12]
[03:42.39] Dzika róża
[03:45.85] Śmiertelny, marny człowiek
[03:50.52] Drewniane hełmy
[03:54.92] Śmiertelny, marny człowiek
[03:58.64]