Ziola
🎵 710 characters
⏱️ 7:21 duration
🆔 ID: 25934984
📜 Lyrics
Złocisty łan słońcem prażony
Czerwony sad promieniami pieszczony
Błękitne niebo z białą owieczką
I rwący strumień z pstrągiem spasionym
I ciemna noc nadchodzi, wraz z nią upiorów czas
Dusz co spać nie mogą, Anioła łzawą twarz
A każda z łez co w ziemię wsiąka
Chwastem rośnie, diabłem śmierdzi
Złote zboże pleśnią kryje
Cicho umrze, strasznie brzydkie
Jabłko biały robal zeżre
Nasra w miąższ, zgniliznę wetrze
Szare chmury niebo toczy
Rzygną deszczem słońcu w twarz
W ścieku pstrąg od środka gnije
Wrzód na wrzodzie, wrzód na wrzodzie
I jasny dzień nadejdzie, Anioły zetrą łzy
Upiory przytulą, uśmiechem położą do łóżka
Zmęczone dusze
Wyrwij chwasta
Czerwony sad promieniami pieszczony
Błękitne niebo z białą owieczką
I rwący strumień z pstrągiem spasionym
I ciemna noc nadchodzi, wraz z nią upiorów czas
Dusz co spać nie mogą, Anioła łzawą twarz
A każda z łez co w ziemię wsiąka
Chwastem rośnie, diabłem śmierdzi
Złote zboże pleśnią kryje
Cicho umrze, strasznie brzydkie
Jabłko biały robal zeżre
Nasra w miąższ, zgniliznę wetrze
Szare chmury niebo toczy
Rzygną deszczem słońcu w twarz
W ścieku pstrąg od środka gnije
Wrzód na wrzodzie, wrzód na wrzodzie
I jasny dzień nadejdzie, Anioły zetrą łzy
Upiory przytulą, uśmiechem położą do łóżka
Zmęczone dusze
Wyrwij chwasta