Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

WILKI DWA INSTR

👤 Luxtorpeda 🎼 Robaki CD2 ⏱️ 3:40
🎵 1385 characters
⏱️ 3:40 duration
🆔 ID: 26245329

📜 Lyrics

Byłem wilkiem w potrzasku
Odgryzłem łapę o brzasku
Wolność gęstą czerwienią
Pokryła moje kły

Uciekłem ranny
Strach, ból i trzy łapy
W amoku biegnąc
Oprócz krwi spijałem łzy

Wyłem do księżyca
I prosiłem o litość
Kiedy głód i łatwy łup
Przywołał gończe psy

Wilk wolny, wilk kaleka
Miałem trwać, nie uciekać
Karmiłem wilka
Którego psy rozszarpią dziś

A we mnie samym wilki dwa
Oblicze dobra, oblicze zła
Walczą ze sobą nieustannie
Wygrywa ten którego karmię

Uciekałem bez siły
Wilki za plecami wyły
Miałem tylko nadzieję
I otwarte drzwi

Padłem na kolana
I walczyłem do rana
Nie wiedziałem
Że jestem w sobie taki zły

Latami dokarmiałem
Tego którego nie chciałem
On głęboko zatopił
We mnie swoje kły

Twoja modlitwa
Złapała go w sidła
Teraz jestem wolny
Tak, jak ty

A we mnie samym wilki dwa
Oblicze dobra, oblicze zła
Walczą ze sobą nieustannie
Wygrywa ten którego karmie

Wygrywa ten którego karmię

W budzie skundlone myśli
Ochłapy pragnień w brudzie miski
Rzucone smutną
Jałmużną psu

Karuzela świata pędzi
Zaprasza blaskiem rtęci
I jaskrą zazdrości
Pokrywa wzrok

Wiara i miłość nad wszystko
Reszta to proch pył i nicość
Wolisz egoizm życia bez granic?
Wygra w tobie ten wilk
Którego nakarmisz

Wygrywa ten którego karmię

Wygrywa ten którego karmię

Którego karmię
Którego karmię

⏱️ Synced Lyrics

[00:12.71] Byłem wilkiem w potrzasku
[00:14.15] Odgryzłem łapę o brzasku
[00:15.75] Wolność gęstą czerwienią
[00:17.23] Pokryła moje kły
[00:18.68] Uciekłem ranny
[00:19.64] Strach, ból i trzy łapy
[00:21.49] W amoku biegnąc
[00:22.32] Oprócz krwi spijałem łzy
[00:24.64] Wyłem do księżyca
[00:25.78] I prosiłem o litość
[00:27.05] Kiedy głód i łatwy łup
[00:28.33] Przywołał gończe psy
[00:30.03] Wilk wolny, wilk kaleka
[00:31.28] Miałem trwać, nie uciekać
[00:32.75] Karmiłem wilka
[00:33.85] Którego psy rozszarpią dziś
[00:35.97] A we mnie samym wilki dwa
[00:38.73] Oblicze dobra, oblicze zła
[00:41.61] Walczą ze sobą nieustannie
[00:44.31] Wygrywa ten którego karmię
[00:47.61]
[01:09.35] Uciekałem bez siły
[01:10.66] Wilki za plecami wyły
[01:12.22] Miałem tylko nadzieję
[01:13.82] I otwarte drzwi
[01:15.43] Padłem na kolana
[01:16.21] I walczyłem do rana
[01:18.37] Nie wiedziałem
[01:19.12] Że jestem w sobie taki zły
[01:20.93] Latami dokarmiałem
[01:22.23] Tego którego nie chciałem
[01:23.58] On głęboko zatopił
[01:25.15] We mnie swoje kły
[01:26.79] Twoja modlitwa
[01:28.04] Złapała go w sidła
[01:29.69] Teraz jestem wolny
[01:30.97] Tak, jak ty
[01:32.28] A we mnie samym wilki dwa
[01:35.48] Oblicze dobra, oblicze zła
[01:38.30] Walczą ze sobą nieustannie
[01:41.13] Wygrywa ten którego karmie
[01:44.16]
[01:52.67] Wygrywa ten którego karmię
[01:55.32]
[02:06.26] W budzie skundlone myśli
[02:07.56] Ochłapy pragnień w brudzie miski
[02:09.42] Rzucone smutną
[02:10.74] Jałmużną psu
[02:12.02] Karuzela świata pędzi
[02:13.67] Zaprasza blaskiem rtęci
[02:15.11] I jaskrą zazdrości
[02:16.66] Pokrywa wzrok
[02:18.19] Wiara i miłość nad wszystko
[02:20.73] Reszta to proch pył i nicość
[02:23.70] Wolisz egoizm życia bez granic?
[02:26.25] Wygra w tobie ten wilk
[02:27.86] Którego nakarmisz
[02:29.69]
[03:00.71] Wygrywa ten którego karmię
[03:03.99]
[03:11.88] Wygrywa ten którego karmię
[03:15.01]
[03:21.97] Którego karmię
[03:24.89] Którego karmię
[03:26.91]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings