ZAKOCHAŁEM SIĘ POD APTEKĄ
🎵 3986 characters
⏱️ 4:21 duration
🆔 ID: 27239910
📜 Lyrics
Był rok 2012, pierwsze wąsy, prawo jazdy
W oczach jeszcze iskierki nadziei, zanim zbladły, zanim zgasły
Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie
Zwykle są tu staruszki i starcy, nie sądziłem, że spotkam dziewczynę
Ona stała, w łapie dwa szlugi
Pierwszy zgasł, więc zapala drugi
Dym rozmywa się na momencik
Ta się na mnie gapi jak Kubrick
W sensie postać z jego filmu, kojarzysz ten taki
Kubrick Stare, nie? Jak chłop stoi, taki: "Hmmm"
Wiesz, patrzy spod łba, nie?
No to tak mniej więcej
No ale wchodzę i staję w kolejce, przy kasie babunia płacze w podzięce
Że te kropelki, co dali jej wcześniej, sprawiły, że nie rozsadzają mięśnie
Dziewczyna wchodzi, już takie mam szczęście, dalej się gapi jak przedtem
Kolej już na mnie, mówię: "Przepani, Solpa w rozpuszczalnej tabletce"
"Już pan tamtą zużył, był pan w środę
To jest silny proszek, więc dać nie mogę
Są zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie
I mniej alkoholu, tyle panu powiem"
Wychodzę stamtąd, mam serce w gardle
Co za farmaceutka, to jest fest nieładne
Wychodzi ona i ma w ręce siatkę
Wyciąga, nie no, pewnie zgadniesz
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się pod apteką
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się
Mówi tak: "Cześć, kupiłam ci Solpadeinę, to totalnie dziwne, ale Carpe Diem
Jeśli dasz mi numer albo adres e-mail, wezmę cię na lufkę albo randkę w kinie"
"Oo..." — mi w głowie się system zawiesza, przysięgam na Hipokratesa
Stałem jak wryty, nie mając pojęcia, jaki mi życiowy bigos namiesza
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałam się pod apteką
Zakochałaś się pod apteką? Zakochałam się pod apteką
Gdy mój popiół padał na beton, zakochałam się pod apteką
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałam się pod apteką
Zakochałaś się pod apteką? Zakochałam się pod apteką
Gdy mój popiół padał na beton, zakochałam się
Piłem, paliłem blanty z nią (yhm), żyłem, śpiewałem country z nią (yhm)
Śniłem, łykałem tabsy z nią, na nowo odkryłem miasto z nią
Kupowałem z nią papierosy i zielone Air Maxy z nią
Pokochałem jej rdzawe włosy, oczy, co jak latarnie lśnią
Gdybym cofnął czas, żeby coś naprawić, to to jedno chciałbym w sobie zabić, bo
Bo zazdrość to okropny nawyk, wciąż ją pytałem o chłopów dawnych
O fuck friends, o chłopów stałych, choć wiem, że się facetom podobała
Wiem, że bardzo chciała, żebym przestał, nie wiem po co, ale brnąłem dalej
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Jechaliśmy razem jakimś tam tramwajem, dostaliśmy mandat, tyle ją widziałem
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałeś się pod apteką
Miała moje rzeczy, których nie oddała, do znikania miała naturalny talent
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Gdy ją wytropiłem po miesiącach paru, to się wydzierała, stojąc pod lokalem
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałeś się pod apteką
No bo jakiś brutal jej złamał serce, ale o jej wersję nigdy nie spytałem
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się pod apteką
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się
Zakochałam się, zakochałam się
W oczach jeszcze iskierki nadziei, zanim zbladły, zanim zgasły
Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie
Zwykle są tu staruszki i starcy, nie sądziłem, że spotkam dziewczynę
Ona stała, w łapie dwa szlugi
Pierwszy zgasł, więc zapala drugi
Dym rozmywa się na momencik
Ta się na mnie gapi jak Kubrick
W sensie postać z jego filmu, kojarzysz ten taki
Kubrick Stare, nie? Jak chłop stoi, taki: "Hmmm"
Wiesz, patrzy spod łba, nie?
No to tak mniej więcej
No ale wchodzę i staję w kolejce, przy kasie babunia płacze w podzięce
Że te kropelki, co dali jej wcześniej, sprawiły, że nie rozsadzają mięśnie
Dziewczyna wchodzi, już takie mam szczęście, dalej się gapi jak przedtem
Kolej już na mnie, mówię: "Przepani, Solpa w rozpuszczalnej tabletce"
"Już pan tamtą zużył, był pan w środę
To jest silny proszek, więc dać nie mogę
Są zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie
I mniej alkoholu, tyle panu powiem"
Wychodzę stamtąd, mam serce w gardle
Co za farmaceutka, to jest fest nieładne
Wychodzi ona i ma w ręce siatkę
Wyciąga, nie no, pewnie zgadniesz
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się pod apteką
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się
Mówi tak: "Cześć, kupiłam ci Solpadeinę, to totalnie dziwne, ale Carpe Diem
Jeśli dasz mi numer albo adres e-mail, wezmę cię na lufkę albo randkę w kinie"
"Oo..." — mi w głowie się system zawiesza, przysięgam na Hipokratesa
Stałem jak wryty, nie mając pojęcia, jaki mi życiowy bigos namiesza
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałam się pod apteką
Zakochałaś się pod apteką? Zakochałam się pod apteką
Gdy mój popiół padał na beton, zakochałam się pod apteką
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałam się pod apteką
Zakochałaś się pod apteką? Zakochałam się pod apteką
Gdy mój popiół padał na beton, zakochałam się
Piłem, paliłem blanty z nią (yhm), żyłem, śpiewałem country z nią (yhm)
Śniłem, łykałem tabsy z nią, na nowo odkryłem miasto z nią
Kupowałem z nią papierosy i zielone Air Maxy z nią
Pokochałem jej rdzawe włosy, oczy, co jak latarnie lśnią
Gdybym cofnął czas, żeby coś naprawić, to to jedno chciałbym w sobie zabić, bo
Bo zazdrość to okropny nawyk, wciąż ją pytałem o chłopów dawnych
O fuck friends, o chłopów stałych, choć wiem, że się facetom podobała
Wiem, że bardzo chciała, żebym przestał, nie wiem po co, ale brnąłem dalej
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Jechaliśmy razem jakimś tam tramwajem, dostaliśmy mandat, tyle ją widziałem
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałeś się pod apteką
Miała moje rzeczy, których nie oddała, do znikania miała naturalny talent
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Gdy ją wytropiłem po miesiącach paru, to się wydzierała, stojąc pod lokalem
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałeś się pod apteką
No bo jakiś brutal jej złamał serce, ale o jej wersję nigdy nie spytałem
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się pod apteką
Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się
Zakochałam się, zakochałam się
⏱️ Synced Lyrics
[00:14.57] Był rok 2012, pierwsze wąsy, prawo jazdy
[00:18.47] W oczach jeszcze iskierki nadziei, zanim zbladły, zanim zgasły
[00:22.45] Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie
[00:26.06] Zwykle są tu staruszki i starcy, nie sądziłem, że spotkam dziewczynę
[00:29.86] Ona stała, w łapie dwa szlugi
[00:31.55] Pierwszy zgasł, więc zapala drugi
[00:33.46] Dym rozmywa się na momencik
[00:35.12] Ta się na mnie gapi jak Kubrick
[00:37.20] W sensie postać z jego filmu, kojarzysz ten taki
[00:39.73] Kubrick Stare, nie? Jak chłop stoi, taki: "Hmmm"
[00:42.45] Wiesz, patrzy spod łba, nie?
[00:43.84] No to tak mniej więcej
[00:44.88] No ale wchodzę i staję w kolejce, przy kasie babunia płacze w podzięce
[00:48.43] Że te kropelki, co dali jej wcześniej, sprawiły, że nie rozsadzają mięśnie
[00:52.22] Dziewczyna wchodzi, już takie mam szczęście, dalej się gapi jak przedtem
[00:56.05] Kolej już na mnie, mówię: "Przepani, Solpa w rozpuszczalnej tabletce"
[01:00.00] "Już pan tamtą zużył, był pan w środę
[01:01.99] To jest silny proszek, więc dać nie mogę
[01:03.97] Są zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie
[01:05.62] I mniej alkoholu, tyle panu powiem"
[01:07.63] Wychodzę stamtąd, mam serce w gardle
[01:09.52] Co za farmaceutka, to jest fest nieładne
[01:11.41] Wychodzi ona i ma w ręce siatkę
[01:13.59] Wyciąga, nie no, pewnie zgadniesz
[01:15.61] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[01:19.13] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
[01:22.57] Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
[01:26.45] Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się pod apteką
[01:30.62] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[01:34.32] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
[01:37.58] Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
[01:41.29] Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się
[01:45.10] Mówi tak: "Cześć, kupiłam ci Solpadeinę, to totalnie dziwne, ale Carpe Diem
[01:49.23] Jeśli dasz mi numer albo adres e-mail, wezmę cię na lufkę albo randkę w kinie"
[01:52.86] "Oo..." — mi w głowie się system zawiesza, przysięgam na Hipokratesa
[01:57.06] Stałem jak wryty, nie mając pojęcia, jaki mi życiowy bigos namiesza
[02:01.19] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[02:04.42] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałam się pod apteką
[02:07.78] Zakochałaś się pod apteką? Zakochałam się pod apteką
[02:11.49] Gdy mój popiół padał na beton, zakochałam się pod apteką
[02:15.76] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[02:19.63] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałam się pod apteką
[02:23.03] Zakochałaś się pod apteką? Zakochałam się pod apteką
[02:26.75] Gdy mój popiół padał na beton, zakochałam się
[02:31.17] Piłem, paliłem blanty z nią (yhm), żyłem, śpiewałem country z nią (yhm)
[02:34.76] Śniłem, łykałem tabsy z nią, na nowo odkryłem miasto z nią
[02:38.69] Kupowałem z nią papierosy i zielone Air Maxy z nią
[02:42.49] Pokochałem jej rdzawe włosy, oczy, co jak latarnie lśnią
[02:46.03] Gdybym cofnął czas, żeby coś naprawić, to to jedno chciałbym w sobie zabić, bo
[02:50.06] Bo zazdrość to okropny nawyk, wciąż ją pytałem o chłopów dawnych
[02:53.50] O fuck friends, o chłopów stałych, choć wiem, że się facetom podobała
[02:57.37] Wiem, że bardzo chciała, żebym przestał, nie wiem po co, ale brnąłem dalej
[03:01.28] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[03:04.91] Jechaliśmy razem jakimś tam tramwajem, dostaliśmy mandat, tyle ją widziałem
[03:08.97] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałeś się pod apteką
[03:12.00] Miała moje rzeczy, których nie oddała, do znikania miała naturalny talent
[03:16.15] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[03:19.84] Gdy ją wytropiłem po miesiącach paru, to się wydzierała, stojąc pod lokalem
[03:23.75] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałeś się pod apteką
[03:27.37] No bo jakiś brutal jej złamał serce, ale o jej wersję nigdy nie spytałem
[03:31.47] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[03:35.64] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
[03:38.57] Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
[03:42.37] Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się pod apteką
[03:46.68] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[03:50.13] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
[03:53.83] Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
[03:57.58] Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się
[04:00.76] Zakochałam się, zakochałam się
[04:02.42]
[00:18.47] W oczach jeszcze iskierki nadziei, zanim zbladły, zanim zgasły
[00:22.45] Idę rano po Solpadeinę, stoi postać, jej głowa jest w dymie
[00:26.06] Zwykle są tu staruszki i starcy, nie sądziłem, że spotkam dziewczynę
[00:29.86] Ona stała, w łapie dwa szlugi
[00:31.55] Pierwszy zgasł, więc zapala drugi
[00:33.46] Dym rozmywa się na momencik
[00:35.12] Ta się na mnie gapi jak Kubrick
[00:37.20] W sensie postać z jego filmu, kojarzysz ten taki
[00:39.73] Kubrick Stare, nie? Jak chłop stoi, taki: "Hmmm"
[00:42.45] Wiesz, patrzy spod łba, nie?
[00:43.84] No to tak mniej więcej
[00:44.88] No ale wchodzę i staję w kolejce, przy kasie babunia płacze w podzięce
[00:48.43] Że te kropelki, co dali jej wcześniej, sprawiły, że nie rozsadzają mięśnie
[00:52.22] Dziewczyna wchodzi, już takie mam szczęście, dalej się gapi jak przedtem
[00:56.05] Kolej już na mnie, mówię: "Przepani, Solpa w rozpuszczalnej tabletce"
[01:00.00] "Już pan tamtą zużył, był pan w środę
[01:01.99] To jest silny proszek, więc dać nie mogę
[01:03.97] Są zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie
[01:05.62] I mniej alkoholu, tyle panu powiem"
[01:07.63] Wychodzę stamtąd, mam serce w gardle
[01:09.52] Co za farmaceutka, to jest fest nieładne
[01:11.41] Wychodzi ona i ma w ręce siatkę
[01:13.59] Wyciąga, nie no, pewnie zgadniesz
[01:15.61] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[01:19.13] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
[01:22.57] Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
[01:26.45] Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się pod apteką
[01:30.62] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[01:34.32] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
[01:37.58] Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
[01:41.29] Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się
[01:45.10] Mówi tak: "Cześć, kupiłam ci Solpadeinę, to totalnie dziwne, ale Carpe Diem
[01:49.23] Jeśli dasz mi numer albo adres e-mail, wezmę cię na lufkę albo randkę w kinie"
[01:52.86] "Oo..." — mi w głowie się system zawiesza, przysięgam na Hipokratesa
[01:57.06] Stałem jak wryty, nie mając pojęcia, jaki mi życiowy bigos namiesza
[02:01.19] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[02:04.42] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałam się pod apteką
[02:07.78] Zakochałaś się pod apteką? Zakochałam się pod apteką
[02:11.49] Gdy mój popiół padał na beton, zakochałam się pod apteką
[02:15.76] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[02:19.63] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałam się pod apteką
[02:23.03] Zakochałaś się pod apteką? Zakochałam się pod apteką
[02:26.75] Gdy mój popiół padał na beton, zakochałam się
[02:31.17] Piłem, paliłem blanty z nią (yhm), żyłem, śpiewałem country z nią (yhm)
[02:34.76] Śniłem, łykałem tabsy z nią, na nowo odkryłem miasto z nią
[02:38.69] Kupowałem z nią papierosy i zielone Air Maxy z nią
[02:42.49] Pokochałem jej rdzawe włosy, oczy, co jak latarnie lśnią
[02:46.03] Gdybym cofnął czas, żeby coś naprawić, to to jedno chciałbym w sobie zabić, bo
[02:50.06] Bo zazdrość to okropny nawyk, wciąż ją pytałem o chłopów dawnych
[02:53.50] O fuck friends, o chłopów stałych, choć wiem, że się facetom podobała
[02:57.37] Wiem, że bardzo chciała, żebym przestał, nie wiem po co, ale brnąłem dalej
[03:01.28] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[03:04.91] Jechaliśmy razem jakimś tam tramwajem, dostaliśmy mandat, tyle ją widziałem
[03:08.97] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałeś się pod apteką
[03:12.00] Miała moje rzeczy, których nie oddała, do znikania miała naturalny talent
[03:16.15] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[03:19.84] Gdy ją wytropiłem po miesiącach paru, to się wydzierała, stojąc pod lokalem
[03:23.75] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałeś się pod apteką
[03:27.37] No bo jakiś brutal jej złamał serce, ale o jej wersję nigdy nie spytałem
[03:31.47] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[03:35.64] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
[03:38.57] Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
[03:42.37] Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się pod apteką
[03:46.68] Nie, nie w willi art deco, nie w tropikach daleko
[03:50.13] Nie nad Niemnem, nad rzeką, zakochałem się pod apteką
[03:53.83] Zakochałeś się pod apteką? Zakochałem się pod apteką
[03:57.58] Gdy jej popiół padał na beton, zakochałem się
[04:00.76] Zakochałam się, zakochałam się
[04:02.42]