Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Autoportret Witkacego

👤 Jacek Kaczmarski 🎼 Suplement (Compilation) (Mp3) ⏱️ 3:48
🎵 1250 characters
⏱️ 3:48 duration
🆔 ID: 27384693

📜 Lyrics

Patrzę na świat z nawyku
Więc to nie od narkotyków
Mam czerwone oczy doświadczalnych królików
Wstałem właśnie od stołu
Więc to nie z mozołu
Mam zaciśnięte wargi zgłodniałych Mongołów

Słucham nie słów lecz dźwięków
Więc nie z myśli fermentu
Mam odstające uszy naiwnych konfidentów
Wszędzie węszę bandytów
Więc nie dla kolorytu
Mam typowy cień nosa skrzywdzonych Semitów

Widzę kształt rzeczy w ich sensie istotnym
I to mnie czyni wielkim oraz jednokrotnym
W odróżnieniu od was którzy Państwo wybaczą
Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu
Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu

Dosyć sztywną mam szyję
I dlatego wciąż żyję
Że polityka dla mnie to w krysztale pomyje
Umysł mam twardy jak łokcie
Więc mnie za to nie kopcie
Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie

Wrażliwym jest jak membrana
Zatem w wieczór i z rana
Trzęsę się jak śledziona z węgorza wyrwana
Zagłady świata się boję
Więc dla poprawy nastroju
Wrzeszczę jak dziecko w ciemnym zamknięte pokoju

Ja bardziej niż wy jeszcze krztuszę się i duszę
Ja częściej niż wy jeszcze żyć nie chcę a muszę
Ale tknąć się nikomu nie dam i dlatego
Gdy trzeba będzie sam odbiorę światu Witkacego

⏱️ Synced Lyrics

[00:18.32] Patrzę na świat z nawyku
[00:23.23] Więc to nie od narkotyków
[00:26.80] Mam czerwone oczy doświadczalnych królików
[00:35.28] Wstałem właśnie od stołu
[00:40.18] Więc to nie z mozołu
[00:44.15] Mam zaciśnięte wargi zgłodniałych Mongołów
[00:52.51] Słucham nie słów lecz dźwięków
[00:57.54] Więc nie z myśli fermentu
[01:01.55] Mam odstające uszy naiwnych konfidentów
[01:10.26] Wszędzie węszę bandytów
[01:15.20] Więc nie dla kolorytu
[01:18.88] Mam typowy cień nosa skrzywdzonych Semitów
[01:27.81] Widzę kształt rzeczy w ich sensie istotnym
[01:36.59] I to mnie czyni wielkim oraz jednokrotnym
[01:44.76] W odróżnieniu od was którzy Państwo wybaczą
[01:53.15] Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu
[02:02.09] Jesteście wierszem idioty odbitym na powielaczu
[02:11.50] Dosyć sztywną mam szyję
[02:16.44] I dlatego wciąż żyję
[02:20.10] Że polityka dla mnie to w krysztale pomyje
[02:29.27] Umysł mam twardy jak łokcie
[02:33.69] Więc mnie za to nie kopcie
[02:37.18] Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie
[02:45.89] Wrażliwym jest jak membrana
[02:50.84] Zatem w wieczór i z rana
[02:54.61] Trzęsę się jak śledziona z węgorza wyrwana
[03:03.02] Zagłady świata się boję
[03:08.19] Więc dla poprawy nastroju
[03:11.81] Wrzeszczę jak dziecko w ciemnym zamknięte pokoju
[03:20.53] Ja bardziej niż wy jeszcze krztuszę się i duszę
[03:29.30] Ja częściej niż wy jeszcze żyć nie chcę a muszę
[03:38.34] Ale tknąć się nikomu nie dam i dlatego
[03:47.25] Gdy trzeba będzie sam odbiorę światu Witkacego
[04:00.21]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings