Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Stado Hartów

👤 OKI, PSR, Phunk'ill 🎼 PRODUKT47 ⏱️ 2:41
🎵 2128 characters
⏱️ 2:41 duration
🆔 ID: 28686736

📜 Lyrics

Cicho
U, u u, u u
U, u u, u u
U, u u, u u
U, u u, u u, let's go

Teraz wszystko wisi, jak ja kiedyś na trzepaku (oh)
Teraz wszystko wisi tak jak jeden z tych chłopaków (oh)
Wyjebałem z miasta, nad tym miastem ciąży fatum (oh)
Mam za dużo skarbów, biegnie po nie stado hartów (let's go)

Inaczej działa system nagród, inaczej wyglądasz, kiedy łzy spadają na bruk
Nikt nie wierzy w Boga, idziesz źle, po prostu zawróć
Kiedy plujesz jadem, samemu możesz się zatruć, kurwa
Od tyłu to awruk, a wróg tylko czeka, by się wybić z twoich barków

Od opróżniania barków do złodziejskich nocnych marków
Każdy jest obyty aż do przeguby od karków
Ja od zawsze byłem tym od rozbujania karku
Od freestyle'ów w parku do rozbitych banków

Nie wszystkie róże mają kolce, akurat mam
Znów z betonu coś wyrasta, akurat ja

Znowu wyrastam z betonu, ej
Czysty jak łza, bo tu nie brakuje chloru, ej
W morzu łez, znowu na sto różnych sposobów
Kreuję rzeczywistość, prosto ze szklanego domu

Ja znowu wyrastam z betonu, ej
Czysty jak łza, bo tu nie brakuje chloru, ej
W morzu łez, znowu na sto różnych sposobów
Kreuję rzeczywistość, prosto ze szklanego domu

Szmatę wyjebali z domu, bo nie miała za co płacić
W dodatku żeniła towar, który truje braci
Chuja wbijam w przemysł, który na tym się bogaci
Kiedyś miałem przyjaciela, teraz lata se wariacik

Tata nie chciał, żebym poszedł w jego ślady, wiesz
Tata jest górnikiem, no i tata taty też
Tata jest górnikiem, więc zawsze był w domu cash
Teraz zamiast Mikołaja prezenty przynosi jeż, wait

Teraz zamiast Mikołaja, co?
Ża-ża-żadne renifery, psy, stado hartów, liżcie se jaja
Te-te-teraz zamiast Mikołaja, co?
Ża-ża-żadne renifery, psy, stado hartów, liżcie se jaja

Znowu wyrastam z betonu, ej
Czysty jak łza, bo tu nie brakuje chloru, ej
W morzu łez, znowu na sto różnych sposobów
Kreuję rzeczywistość, prosto ze szklanego domu

Ja znowu wyrastam z betonu, ej
Czysty jak łza, bo tu nie brakuje chloru, ej
W morzu łez, znowu na sto różnych sposobów
Kreuję rzeczywistość, prosto ze szklanego domu

⏱️ Synced Lyrics

[00:04.99] Cicho
[00:10.29] U, u u, u u
[00:12.81] U, u u, u u
[00:15.39] U, u u, u u
[00:18.07] U, u u, u u, let's go
[00:20.55] Teraz wszystko wisi, jak ja kiedyś na trzepaku (oh)
[00:23.39] Teraz wszystko wisi tak jak jeden z tych chłopaków (oh)
[00:25.90] Wyjebałem z miasta, nad tym miastem ciąży fatum (oh)
[00:28.44] Mam za dużo skarbów, biegnie po nie stado hartów (let's go)
[00:31.91] Inaczej działa system nagród, inaczej wyglądasz, kiedy łzy spadają na bruk
[00:36.16] Nikt nie wierzy w Boga, idziesz źle, po prostu zawróć
[00:38.89] Kiedy plujesz jadem, samemu możesz się zatruć, kurwa
[00:42.87] Od tyłu to awruk, a wróg tylko czeka, by się wybić z twoich barków
[00:46.70] Od opróżniania barków do złodziejskich nocnych marków
[00:49.35] Każdy jest obyty aż do przeguby od karków
[00:51.91] Ja od zawsze byłem tym od rozbujania karku
[00:54.61] Od freestyle'ów w parku do rozbitych banków
[00:57.29] Nie wszystkie róże mają kolce, akurat mam
[00:59.82] Znów z betonu coś wyrasta, akurat ja
[01:02.32] Znowu wyrastam z betonu, ej
[01:04.31] Czysty jak łza, bo tu nie brakuje chloru, ej
[01:06.94] W morzu łez, znowu na sto różnych sposobów
[01:09.55] Kreuję rzeczywistość, prosto ze szklanego domu
[01:12.50] Ja znowu wyrastam z betonu, ej
[01:14.83] Czysty jak łza, bo tu nie brakuje chloru, ej
[01:17.43] W morzu łez, znowu na sto różnych sposobów
[01:19.76] Kreuję rzeczywistość, prosto ze szklanego domu
[01:22.83] Szmatę wyjebali z domu, bo nie miała za co płacić
[01:25.87] W dodatku żeniła towar, który truje braci
[01:28.40] Chuja wbijam w przemysł, który na tym się bogaci
[01:30.69] Kiedyś miałem przyjaciela, teraz lata se wariacik
[01:33.66] Tata nie chciał, żebym poszedł w jego ślady, wiesz
[01:36.39] Tata jest górnikiem, no i tata taty też
[01:38.99] Tata jest górnikiem, więc zawsze był w domu cash
[01:41.16] Teraz zamiast Mikołaja prezenty przynosi jeż, wait
[01:44.05] Teraz zamiast Mikołaja, co?
[01:45.64] Ża-ża-żadne renifery, psy, stado hartów, liżcie se jaja
[01:48.95] Te-te-teraz zamiast Mikołaja, co?
[01:51.05] Ża-ża-żadne renifery, psy, stado hartów, liżcie se jaja
[01:54.58] Znowu wyrastam z betonu, ej
[01:56.65] Czysty jak łza, bo tu nie brakuje chloru, ej
[01:58.92] W morzu łez, znowu na sto różnych sposobów
[02:01.68] Kreuję rzeczywistość, prosto ze szklanego domu
[02:04.52] Ja znowu wyrastam z betonu, ej
[02:06.92] Czysty jak łza, bo tu nie brakuje chloru, ej
[02:09.64] W morzu łez, znowu na sto różnych sposobów
[02:11.86] Kreuję rzeczywistość, prosto ze szklanego domu
[02:15.48]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings