Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Venus

👤 Buldog 🎼 Laudatores Temporis Acti ⏱️ 5:01
🎵 1668 characters
⏱️ 5:01 duration
🆔 ID: 29258681

📜 Lyrics

Gdy Venus miała 16 lat
Zauważyli rodzice
Że się dokoła kołysze świat
Gdy piękna córka idzie przez ulicę
Idzie przez ulicę

Ona doprawdy niezwykle szła:
Jak gdyby siebie wiodła
A wiatr napływem płynnego szkła
Nogi jej rzeźbił po same biodra
Po same biodra

Łasiły się po kształtach jej
Nieopisane jedwabie
O chwiej się wiosno! O, wietrze wiej!
Dziewczynie wciąż słabiej, i słabiej
Słabiej, i słabiej

Ojciec bogini przed sklepem stał
Nieskromnie śledząc jej kroki
I kazirodczym wpatrzeniem drżał
Na dwojgu piersi twardej i wysokiej
Twardej i wysokiej

Ach, ojcze i matko
Czy to jest śmierć, to co tak w sercu wali?
I szpilką mocno w lewą pierś
Wbiła wiązankę konwalii

Ach, ojcze i matko
Czy to jest śmierć, to co tak w sercu wali?
I szpilką mocno w lewą pierś
Wbiła wiązankę konwalii

Matka – najczulej
Ale i ją grzeszny niepokój łaskotał:
Że ktoś Venusię tej nocy wziął
Była w tym lęku zazdrość i tęsknota
Zazdrość i tęsknota

Odgadła matka, piął się i piął
W dziewczynie zachwyt omdlały
I szczyty piersi nabiegłe krwią
Ogniem różowym jak Jungfrau pełgały
Jak Jungfrau pełgały

Wzbierała od samego dna
Słodycz wysokopienna
I dalej wzbiera śród blasku dnia
Najmiłościwiej senna
Senna

Ach, ojcze, matko, czy to jest śmierć
To, co tak w sercu wali?
I szpilką mocno w lewą pierś
Wbiła wiązankę konwalii
Wiązankę konwalii

Ach, ojcze i matko
Czy to jest śmierć, to co tak w sercu wali?
I szpilką mocno w lewą pierś
Wbiła wiązankę konwalii

Ach, ojcze i matko
Czy to jest śmierć, to co tak w sercu wali?
I szpilką mocno w lewą pierś
Wbiła wiązankę konwalii

⏱️ Synced Lyrics

[00:38.77] Gdy Venus miała 16 lat
[00:40.56] Zauważyli rodzice
[00:42.42] Że się dokoła kołysze świat
[00:44.11] Gdy piękna córka idzie przez ulicę
[00:49.05] Idzie przez ulicę
[00:53.64] Ona doprawdy niezwykle szła:
[00:55.68] Jak gdyby siebie wiodła
[00:57.45] A wiatr napływem płynnego szkła
[00:59.69] Nogi jej rzeźbił po same biodra
[01:04.02] Po same biodra
[01:08.68] Łasiły się po kształtach jej
[01:10.73] Nieopisane jedwabie
[01:12.48] O chwiej się wiosno! O, wietrze wiej!
[01:14.65] Dziewczynie wciąż słabiej, i słabiej
[01:19.24] Słabiej, i słabiej
[01:24.07] Ojciec bogini przed sklepem stał
[01:25.87] Nieskromnie śledząc jej kroki
[01:27.75] I kazirodczym wpatrzeniem drżał
[01:29.76] Na dwojgu piersi twardej i wysokiej
[01:34.46] Twardej i wysokiej
[01:38.95] Ach, ojcze i matko
[01:41.86] Czy to jest śmierć, to co tak w sercu wali?
[01:46.62] I szpilką mocno w lewą pierś
[01:50.39] Wbiła wiązankę konwalii
[01:53.93] Ach, ojcze i matko
[01:56.85] Czy to jest śmierć, to co tak w sercu wali?
[02:01.44] I szpilką mocno w lewą pierś
[02:05.38] Wbiła wiązankę konwalii
[02:09.95]
[02:24.33] Matka – najczulej
[02:25.72] Ale i ją grzeszny niepokój łaskotał:
[02:28.14] Że ktoś Venusię tej nocy wziął
[02:30.20] Była w tym lęku zazdrość i tęsknota
[02:34.98] Zazdrość i tęsknota
[02:39.47] Odgadła matka, piął się i piął
[02:41.52] W dziewczynie zachwyt omdlały
[02:43.14] I szczyty piersi nabiegłe krwią
[02:45.22] Ogniem różowym jak Jungfrau pełgały
[02:49.61] Jak Jungfrau pełgały
[02:54.55]
[03:13.39] Wzbierała od samego dna
[03:15.41] Słodycz wysokopienna
[03:17.33] I dalej wzbiera śród blasku dnia
[03:19.47] Najmiłościwiej senna
[03:24.75] Senna
[03:28.42] Ach, ojcze, matko, czy to jest śmierć
[03:30.82] To, co tak w sercu wali?
[03:32.48] I szpilką mocno w lewą pierś
[03:34.29] Wbiła wiązankę konwalii
[03:38.80] Wiązankę konwalii
[03:43.73] Ach, ojcze i matko
[03:46.76] Czy to jest śmierć, to co tak w sercu wali?
[03:51.26] I szpilką mocno w lewą pierś
[03:55.19] Wbiła wiązankę konwalii
[03:58.92] Ach, ojcze i matko
[04:01.78] Czy to jest śmierć, to co tak w sercu wali?
[04:06.18] I szpilką mocno w lewą pierś
[04:10.26] Wbiła wiązankę konwalii
[04:16.63]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings