Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Wilki dwa (instrumental)

👤 Luxtorpeda 🎼 Elektroluxtorpeda ⏱️ 3:49
🎵 1385 characters
⏱️ 3:49 duration
🆔 ID: 29768038

📜 Lyrics

Byłem wilkiem w potrzasku
Odgryzłem łapę o brzasku
Wolność gęstą czerwienią
Pokryła moje kły

Uciekłem ranny
Strach, ból i trzy łapy
W amoku biegnąc
Oprócz krwi spijałem łzy

Wyłem do księżyca
I prosiłem o litość
Kiedy głód i łatwy łup
Przywołał gończe psy

Wilk wolny, wilk kaleka
Miałem trwać, nie uciekać
Karmiłem wilka
Którego psy rozszarpią dziś

A we mnie samym wilki dwa
Oblicze dobra, oblicze zła
Walczą ze sobą nieustannie
Wygrywa ten którego karmię

Uciekałem bez siły
Wilki za plecami wyły
Miałem tylko nadzieję
I otwarte drzwi

Padłem na kolana
I walczyłem do rana
Nie wiedziałem
Że jestem w sobie taki zły

Latami dokarmiałem
Tego którego nie chciałem
On głęboko zatopił
We mnie swoje kły

Twoja modlitwa
Złapała go w sidła
Teraz jestem wolny
Tak, jak ty

A we mnie samym wilki dwa
Oblicze dobra, oblicze zła
Walczą ze sobą nieustannie
Wygrywa ten którego karmie

Wygrywa ten którego karmię

W budzie skundlone myśli
Ochłapy pragnień w brudzie miski
Rzucone smutną
Jałmużną psu

Karuzela świata pędzi
Zaprasza blaskiem rtęci
I jaskrą zazdrości
Pokrywa wzrok

Wiara i miłość nad wszystko
Reszta to proch pył i nicość
Wolisz egoizm życia bez granic?
Wygra w tobie ten wilk
Którego nakarmisz

Wygrywa ten którego karmię

Wygrywa ten którego karmię

Którego karmię
Którego karmię

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings