Znów
🎵 428 characters
⏱️ 5:03 duration
🆔 ID: 30375130
📜 Lyrics
Zapach miasta
Betonu śpiew
Codziennie mnie budzi
Wgniata w ziemię
Wilgotny asfalt
Zardzewiały drut
Od rzeczywistości
Dzieli życie me
Milczenie
Poważne jak śmierć
Owiewa mi głowę
Zgniata mi twarz
Ja tu zostaję
Poleżę na dnie
Tu nic mnie nie trzyma
Ja tu wracam sam
I hałas, jak szkło
Rozbite o łeb
I śmieci, jak koniec
Imprezy za dnia
Gdy życia mi brak
I smród, jak ja
W gardle mam brud
W zębach mam piach
Betonu śpiew
Codziennie mnie budzi
Wgniata w ziemię
Wilgotny asfalt
Zardzewiały drut
Od rzeczywistości
Dzieli życie me
Milczenie
Poważne jak śmierć
Owiewa mi głowę
Zgniata mi twarz
Ja tu zostaję
Poleżę na dnie
Tu nic mnie nie trzyma
Ja tu wracam sam
I hałas, jak szkło
Rozbite o łeb
I śmieci, jak koniec
Imprezy za dnia
Gdy życia mi brak
I smród, jak ja
W gardle mam brud
W zębach mam piach