Jesteśmy tacy sami
🎵 2241 characters
⏱️ 3:02 duration
🆔 ID: 3126158
📜 Lyrics
Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
Jedno życie mamy, więc przeżyjmy je na maksa
Często siana brak w portfelu i taka kurde prawda
Mimo tego, że życiowa ścieżka lodem skuta
Nie zrobisz nic, czasem trzeba ciosem z buta
Nie koniecznie też się trzeba trzymać poprawności
Robię co chcę, po co, "Na baczność" wolę, "Spocznij"
Znam twe problemy, bo mam takie same własne
Kiedy noc zapada, rysują głowę zacnie
Wtedy patrzę w sufit i czuję, że nie usnę
Do chwili gdy zmęczenie, świadomość moją utnie
Dobrze, że nie piłem, bym się jutro nie pozbierał
Procenty dają szczęście lecz rano już umierasz
Widzę co cię dręczy, wiem trudno coś odłożyć
W tym kraju 90 procent ludzi to przechodzi
Sam bym chciał by wszystko było łatwiejsze
Marzy mi się mieć, chociaż własną kawalerkę
Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
Każda osoba, którą mijam na ulicy
Biznesmeni, bezrobotni, zmęczeni robotnicy
Zamyśleni, rozbawieni a inni często skryci
Za maskami nieszczelności są też czasem katolicy
Ukrywają prawdę o życiowym trudzie
Sztuczności, kłamstwie, zazdrości i obłudzie
Dosyć mam tych nieszczerych słów!
Jak ktoś mi mówi, "Miło widzieć cię znów"
Bywamy tymi, którymi nie jesteśmy
Wierzymy głupio, że będziemy lepsi
To jest już norma w naszym społeczeństwie
Ludzie się wstydzą prawdy niepotrzebnie
Niepotrzebnie, bo tracą zaufanie
Palą mosty przez głupie zachowanie
Mówią, że prawda w oczy kole
I ja zdecydowanie ludzką szczerość wolę
Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
Jedno życie mamy, więc przeżyjmy je na maksa
Często siana brak w portfelu i taka kurde prawda
Mimo tego, że życiowa ścieżka lodem skuta
Nie zrobisz nic, czasem trzeba ciosem z buta
Nie koniecznie też się trzeba trzymać poprawności
Robię co chcę, po co, "Na baczność" wolę, "Spocznij"
Znam twe problemy, bo mam takie same własne
Kiedy noc zapada, rysują głowę zacnie
Wtedy patrzę w sufit i czuję, że nie usnę
Do chwili gdy zmęczenie, świadomość moją utnie
Dobrze, że nie piłem, bym się jutro nie pozbierał
Procenty dają szczęście lecz rano już umierasz
Widzę co cię dręczy, wiem trudno coś odłożyć
W tym kraju 90 procent ludzi to przechodzi
Sam bym chciał by wszystko było łatwiejsze
Marzy mi się mieć, chociaż własną kawalerkę
Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
Każda osoba, którą mijam na ulicy
Biznesmeni, bezrobotni, zmęczeni robotnicy
Zamyśleni, rozbawieni a inni często skryci
Za maskami nieszczelności są też czasem katolicy
Ukrywają prawdę o życiowym trudzie
Sztuczności, kłamstwie, zazdrości i obłudzie
Dosyć mam tych nieszczerych słów!
Jak ktoś mi mówi, "Miło widzieć cię znów"
Bywamy tymi, którymi nie jesteśmy
Wierzymy głupio, że będziemy lepsi
To jest już norma w naszym społeczeństwie
Ludzie się wstydzą prawdy niepotrzebnie
Niepotrzebnie, bo tracą zaufanie
Palą mosty przez głupie zachowanie
Mówią, że prawda w oczy kole
I ja zdecydowanie ludzką szczerość wolę
Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
⏱️ Synced Lyrics
[00:11.98] Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
[00:14.70] Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
[00:17.53] Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
[00:19.97] Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
[00:22.86] Jedno życie mamy, więc przeżyjmy je na maksa
[00:25.06] Często siana brak w portfelu i taka kurde prawda
[00:28.11] Mimo tego, że życiowa ścieżka lodem skuta
[00:31.04] Nie zrobisz nic, czasem trzeba ciosem z buta
[00:33.42] Nie koniecznie też się trzeba trzymać poprawności
[00:36.37] Robię co chcę, po co, "Na baczność" wolę, "Spocznij"
[00:39.01] Znam twe problemy, bo mam takie same własne
[00:41.65] Kiedy noc zapada, rysują głowę zacnie
[00:43.88] Wtedy patrzę w sufit i czuję, że nie usnę
[00:46.93] Do chwili gdy zmęczenie, świadomość moją utnie
[00:49.59] Dobrze, że nie piłem, bym się jutro nie pozbierał
[00:51.95] Procenty dają szczęście lecz rano już umierasz
[00:54.96] Widzę co cię dręczy, wiem trudno coś odłożyć
[00:57.21] W tym kraju 90 procent ludzi to przechodzi
[01:00.18] Sam bym chciał by wszystko było łatwiejsze
[01:02.87] Marzy mi się mieć, chociaż własną kawalerkę
[01:05.49] Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
[01:08.11] Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
[01:11.00] Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
[01:13.42] Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
[01:16.39] Każda osoba, którą mijam na ulicy
[01:18.56] Biznesmeni, bezrobotni, zmęczeni robotnicy
[01:21.42] Zamyśleni, rozbawieni a inni często skryci
[01:23.83] Za maskami nieszczelności są też czasem katolicy
[01:26.75] Ukrywają prawdę o życiowym trudzie
[01:29.10] Sztuczności, kłamstwie, zazdrości i obłudzie
[01:32.51] Dosyć mam tych nieszczerych słów!
[01:34.94] Jak ktoś mi mówi, "Miło widzieć cię znów"
[01:37.60] Bywamy tymi, którymi nie jesteśmy
[01:40.34] Wierzymy głupio, że będziemy lepsi
[01:43.22] To jest już norma w naszym społeczeństwie
[01:45.67] Ludzie się wstydzą prawdy niepotrzebnie
[01:48.51] Niepotrzebnie, bo tracą zaufanie
[01:51.23] Palą mosty przez głupie zachowanie
[01:53.82] Mówią, że prawda w oczy kole
[01:56.23] I ja zdecydowanie ludzką szczerość wolę
[01:58.71] Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
[02:01.34] Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
[02:04.38] Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
[02:06.70] Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
[02:09.49] Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
[02:12.08] Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
[02:15.05] Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
[02:17.34] Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
[02:21.00]
[00:14.70] Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
[00:17.53] Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
[00:19.97] Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
[00:22.86] Jedno życie mamy, więc przeżyjmy je na maksa
[00:25.06] Często siana brak w portfelu i taka kurde prawda
[00:28.11] Mimo tego, że życiowa ścieżka lodem skuta
[00:31.04] Nie zrobisz nic, czasem trzeba ciosem z buta
[00:33.42] Nie koniecznie też się trzeba trzymać poprawności
[00:36.37] Robię co chcę, po co, "Na baczność" wolę, "Spocznij"
[00:39.01] Znam twe problemy, bo mam takie same własne
[00:41.65] Kiedy noc zapada, rysują głowę zacnie
[00:43.88] Wtedy patrzę w sufit i czuję, że nie usnę
[00:46.93] Do chwili gdy zmęczenie, świadomość moją utnie
[00:49.59] Dobrze, że nie piłem, bym się jutro nie pozbierał
[00:51.95] Procenty dają szczęście lecz rano już umierasz
[00:54.96] Widzę co cię dręczy, wiem trudno coś odłożyć
[00:57.21] W tym kraju 90 procent ludzi to przechodzi
[01:00.18] Sam bym chciał by wszystko było łatwiejsze
[01:02.87] Marzy mi się mieć, chociaż własną kawalerkę
[01:05.49] Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
[01:08.11] Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
[01:11.00] Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
[01:13.42] Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
[01:16.39] Każda osoba, którą mijam na ulicy
[01:18.56] Biznesmeni, bezrobotni, zmęczeni robotnicy
[01:21.42] Zamyśleni, rozbawieni a inni często skryci
[01:23.83] Za maskami nieszczelności są też czasem katolicy
[01:26.75] Ukrywają prawdę o życiowym trudzie
[01:29.10] Sztuczności, kłamstwie, zazdrości i obłudzie
[01:32.51] Dosyć mam tych nieszczerych słów!
[01:34.94] Jak ktoś mi mówi, "Miło widzieć cię znów"
[01:37.60] Bywamy tymi, którymi nie jesteśmy
[01:40.34] Wierzymy głupio, że będziemy lepsi
[01:43.22] To jest już norma w naszym społeczeństwie
[01:45.67] Ludzie się wstydzą prawdy niepotrzebnie
[01:48.51] Niepotrzebnie, bo tracą zaufanie
[01:51.23] Palą mosty przez głupie zachowanie
[01:53.82] Mówią, że prawda w oczy kole
[01:56.23] I ja zdecydowanie ludzką szczerość wolę
[01:58.71] Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
[02:01.34] Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
[02:04.38] Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
[02:06.70] Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
[02:09.49] Jesteśmy tacy sami, znamy życie z autopsji
[02:12.08] Wiemy, że codzienność to nie żadne chocki - klocki
[02:15.05] Marzenia mamy, choć nie często są spełniane
[02:17.34] Mamy prawdziwych fanów i trzymamy z nimi sztamę
[02:21.00]