Requiem rozbiorowe
🎵 4928 characters
⏱️ 12:06 duration
🆔 ID: 31383131
📜 Lyrics
Pamięć moja ponurej natury
Nie chce wskrzeszać soczystych rozkoszy
Nie rozczuli jej flet
Nie rozrusza tamburyn
Płoche szczęście ją peszy i płoszy
Pamięć moją ożywia żałoba
Lecz nie płaczka rozpaczą podniosła
Tylko wściekły ten wstyd
Co się szwenda po grobach
Które lepka pleśń legend porosła
Jeśli grzmiące obrzędy bezcześci
Jeśli babrze się w szczątkach wstydliwych
To nie po to, by mieć
Nośny temat do pieśni
Lecz by wstyd był ostrogą dla żywych
To nie po to, by mieć
Nośny temat do pieśni
Lecz by wstyd był ostrogą dla żywych
Na śniadaniu u Carycy
Sutą dzieli się potrawę
Pertraktują biesiadnicy
Komu jaki kęs i skrawek
Temu galicyjski połeć
Temu wielkopolski gryz
Monarchini żre nad stołem
Schab "Polonia á la russe"
Nie przystroi się garnirem
Za to krwistym sosem lśni
Dies irae, dies irae
Idą na nią gniewu dni
Uczta w imię Trójcy Świętej
Oświeconych autokratów
Potwierdzona dokumentem
Co posiada moc traktatu
Nie ma to, jak pełna miska
Do dyplomatycznej gry
Choć wątpliwy na niej przysmak
Kapuściane polskie łby
Zaraz się nad nimi schylą
Żeby im upuścić krwi
Dies irae, dies irae
Idą na nią gniewu dni
Polska karczma wciąż pijana
Od swych obłąkańczych swar
Polska pana i plebana
Zatopiona w chamski gwar
Bizantyjski na niej przepych
Azjatycki na niej brud
Więc się do trzech par rąk lepi
I potrójny syci głód
Nie powlecze jej nikt kirem
Nie uroni nad nią łzy
Dies irae, dies irae
Idą na nią gniewu dni
Śpijcie spokojnie ojcowie i matki
Naszego "ja" — co tak dziś niewyraźne
Już poza wami żywotów przypadki
I wybór między zbawieniem a kaźnią
Was nic już więcej obchodzić nie musi
Dotknięci życiem snujcie śmierci smutek
To nam spuściznę dziwną czas wykrztusił
Niewymienialną na żadną walutę
Śpijcie wy poza dobrem, poza złem
Requiem
Requiem
Śpijcie spokojnie zdradzani, zsyłani
Mięso eposów skomlące o sens
Straceńcy stróże niewidzialnych granic
Powyznaczanych majestatem klęsk
Niech was nie budzą skrzekliwe capstrzyki
Parady, werble, rocznicowe msze
Szare z ołowiu sumień żołnierzyki
Grzechot w pudełku pamięci na dnie
Śpijcie już poza dobrem, poza złem
Requiem
Requiem
Śpijcie spokojnie skrytym zdradom wierni
Za bezcen strachu swej pychy kupieni
Karni dzierżawcy cmentarnej guberni
Hetmańskich buław, biskupich pierścieni
Nikt wam już dzisiaj nie pohańbi mogił
Sąd ostateczny odległy, niepewny
Nieprzeliczone zapomnienia drogi
Bóg dobrotliwy, człowiek krótko gniewny
Śpijcie znów poza dobrem, poza złem
Requiem
Requiem
Śpijcie spokojnie mędrcy przenikliwi
Żonglerzy światła tak bezsilnie świetni
Że nawet temu niezdolni się dziwić
Gdy próchnem w mroku świeci ból szlachetny
Wszystkoście z góry najlepiej wiedzieli
Lecz nie zdołali niczemu zapobiec
Naładowana broń co nie wystrzeli
Bo ma na ścianie wisieć ku ozdobie
Śpijcie więc poza dobrem, poza złem
Requiem
Requiem
I ty spokojnie śpij, bezkształtny tłumie
Analfabetów o zwichniętych karkach
Którego grozy nigdy nie zrozumie
Mędrzec, wojownik, skazaniec ni zdrajca
Śpij, boś też myślał, walczył, i też zdradzał
Czemu byś lepszy miał być niż te tuzy
Dla których człowiek, wiara, rozum, władza
Do tego tylko, by im służyć służy
Śpij wstrzymywany dobrem, gnany złem
Requiem
Requiem
Requiem
Jesteśmy — jacy jesteśmy
Byliśmy — jacyśmy byli
Tę prawdę o sobie unieśmy
W tej krótkiej, danej nam chwili
Będziemy — jacy zechcemy
Byle wiedzieć nam — czego chcieć
Lecz nie wiemy — czego nie wiemy
Więc nie mamy — co chcemy mieć
Mogliśmy — czego nie wolno
Co wolno — nie chcemy móc
Wolimy niewolę niż wolność
W której nie ma o co łbem tłuc
Więc będziemy — jacyśmy byli
Więc jesteśmy — a jakby nas brak
W tej krótkiej danej nam chwili
Której jutro nie będzie i tak
Tym, co w szkarłatach, tym w kazamatach
Tym, co w kapturach i tym na sznurach
Tym, co w powozach i tym w powrozach
Lacrimosa
Lacrimosa
Nie mamy rąk — mamy łapy
Nie mamy głów — mamy łby
Dlatego dla nas ochłapy
Dlatego po nas — łzy
Tym w dumnej pozie i tym w pokorze
Tym, co w koszarach i tym w koszmarach
Tym, co w przestworzach i tym w obozach
Lacrimosa
Lacrimosa
Nie mamy snów — lecz majaki
Nie mamy myśli — lecz szał
Dlatego los byle jaki
Dlatego głos łka, jak łkał
Tym — złote zboża, tym — ostrze noża
Tym — szlak po płozach tym — szlam bezdroża
Tym — łaska boża, tym — trwożna groza
Lacrimosa
Lacrimosa
Nie mamy wiary, lecz złudy
Za dzieje nasze — zbiór klechd
Dlatego trwać będą trudy
Nasz własny płacz i z nas śmiech
Nie mamy wiary, lecz złudy
Za dzieje nasze — zbiór klechd
Dlatego trwać będą trudy
Nasz własny płacz i z nas śmiech
Nie mamy wiary, lecz złudy
Za dzieje nasze — zbiór klechd
Dlatego trwać będą trudy
Nasz własny płacz i z nas śmiech
Nie chce wskrzeszać soczystych rozkoszy
Nie rozczuli jej flet
Nie rozrusza tamburyn
Płoche szczęście ją peszy i płoszy
Pamięć moją ożywia żałoba
Lecz nie płaczka rozpaczą podniosła
Tylko wściekły ten wstyd
Co się szwenda po grobach
Które lepka pleśń legend porosła
Jeśli grzmiące obrzędy bezcześci
Jeśli babrze się w szczątkach wstydliwych
To nie po to, by mieć
Nośny temat do pieśni
Lecz by wstyd był ostrogą dla żywych
To nie po to, by mieć
Nośny temat do pieśni
Lecz by wstyd był ostrogą dla żywych
Na śniadaniu u Carycy
Sutą dzieli się potrawę
Pertraktują biesiadnicy
Komu jaki kęs i skrawek
Temu galicyjski połeć
Temu wielkopolski gryz
Monarchini żre nad stołem
Schab "Polonia á la russe"
Nie przystroi się garnirem
Za to krwistym sosem lśni
Dies irae, dies irae
Idą na nią gniewu dni
Uczta w imię Trójcy Świętej
Oświeconych autokratów
Potwierdzona dokumentem
Co posiada moc traktatu
Nie ma to, jak pełna miska
Do dyplomatycznej gry
Choć wątpliwy na niej przysmak
Kapuściane polskie łby
Zaraz się nad nimi schylą
Żeby im upuścić krwi
Dies irae, dies irae
Idą na nią gniewu dni
Polska karczma wciąż pijana
Od swych obłąkańczych swar
Polska pana i plebana
Zatopiona w chamski gwar
Bizantyjski na niej przepych
Azjatycki na niej brud
Więc się do trzech par rąk lepi
I potrójny syci głód
Nie powlecze jej nikt kirem
Nie uroni nad nią łzy
Dies irae, dies irae
Idą na nią gniewu dni
Śpijcie spokojnie ojcowie i matki
Naszego "ja" — co tak dziś niewyraźne
Już poza wami żywotów przypadki
I wybór między zbawieniem a kaźnią
Was nic już więcej obchodzić nie musi
Dotknięci życiem snujcie śmierci smutek
To nam spuściznę dziwną czas wykrztusił
Niewymienialną na żadną walutę
Śpijcie wy poza dobrem, poza złem
Requiem
Requiem
Śpijcie spokojnie zdradzani, zsyłani
Mięso eposów skomlące o sens
Straceńcy stróże niewidzialnych granic
Powyznaczanych majestatem klęsk
Niech was nie budzą skrzekliwe capstrzyki
Parady, werble, rocznicowe msze
Szare z ołowiu sumień żołnierzyki
Grzechot w pudełku pamięci na dnie
Śpijcie już poza dobrem, poza złem
Requiem
Requiem
Śpijcie spokojnie skrytym zdradom wierni
Za bezcen strachu swej pychy kupieni
Karni dzierżawcy cmentarnej guberni
Hetmańskich buław, biskupich pierścieni
Nikt wam już dzisiaj nie pohańbi mogił
Sąd ostateczny odległy, niepewny
Nieprzeliczone zapomnienia drogi
Bóg dobrotliwy, człowiek krótko gniewny
Śpijcie znów poza dobrem, poza złem
Requiem
Requiem
Śpijcie spokojnie mędrcy przenikliwi
Żonglerzy światła tak bezsilnie świetni
Że nawet temu niezdolni się dziwić
Gdy próchnem w mroku świeci ból szlachetny
Wszystkoście z góry najlepiej wiedzieli
Lecz nie zdołali niczemu zapobiec
Naładowana broń co nie wystrzeli
Bo ma na ścianie wisieć ku ozdobie
Śpijcie więc poza dobrem, poza złem
Requiem
Requiem
I ty spokojnie śpij, bezkształtny tłumie
Analfabetów o zwichniętych karkach
Którego grozy nigdy nie zrozumie
Mędrzec, wojownik, skazaniec ni zdrajca
Śpij, boś też myślał, walczył, i też zdradzał
Czemu byś lepszy miał być niż te tuzy
Dla których człowiek, wiara, rozum, władza
Do tego tylko, by im służyć służy
Śpij wstrzymywany dobrem, gnany złem
Requiem
Requiem
Requiem
Jesteśmy — jacy jesteśmy
Byliśmy — jacyśmy byli
Tę prawdę o sobie unieśmy
W tej krótkiej, danej nam chwili
Będziemy — jacy zechcemy
Byle wiedzieć nam — czego chcieć
Lecz nie wiemy — czego nie wiemy
Więc nie mamy — co chcemy mieć
Mogliśmy — czego nie wolno
Co wolno — nie chcemy móc
Wolimy niewolę niż wolność
W której nie ma o co łbem tłuc
Więc będziemy — jacyśmy byli
Więc jesteśmy — a jakby nas brak
W tej krótkiej danej nam chwili
Której jutro nie będzie i tak
Tym, co w szkarłatach, tym w kazamatach
Tym, co w kapturach i tym na sznurach
Tym, co w powozach i tym w powrozach
Lacrimosa
Lacrimosa
Nie mamy rąk — mamy łapy
Nie mamy głów — mamy łby
Dlatego dla nas ochłapy
Dlatego po nas — łzy
Tym w dumnej pozie i tym w pokorze
Tym, co w koszarach i tym w koszmarach
Tym, co w przestworzach i tym w obozach
Lacrimosa
Lacrimosa
Nie mamy snów — lecz majaki
Nie mamy myśli — lecz szał
Dlatego los byle jaki
Dlatego głos łka, jak łkał
Tym — złote zboża, tym — ostrze noża
Tym — szlak po płozach tym — szlam bezdroża
Tym — łaska boża, tym — trwożna groza
Lacrimosa
Lacrimosa
Nie mamy wiary, lecz złudy
Za dzieje nasze — zbiór klechd
Dlatego trwać będą trudy
Nasz własny płacz i z nas śmiech
Nie mamy wiary, lecz złudy
Za dzieje nasze — zbiór klechd
Dlatego trwać będą trudy
Nasz własny płacz i z nas śmiech
Nie mamy wiary, lecz złudy
Za dzieje nasze — zbiór klechd
Dlatego trwać będą trudy
Nasz własny płacz i z nas śmiech
⏱️ Synced Lyrics
[00:07.98] Pamięć moja ponurej natury
[00:15.35] Nie chce wskrzeszać soczystych rozkoszy
[00:23.03] Nie rozczuli jej flet
[00:27.03] Nie rozrusza tamburyn
[00:30.48] Płoche szczęście ją peszy i płoszy
[00:37.85] Pamięć moją ożywia żałoba
[00:44.95] Lecz nie płaczka rozpaczą podniosła
[00:52.37] Tylko wściekły ten wstyd
[00:56.22] Co się szwenda po grobach
[00:59.11] Które lepka pleśń legend porosła
[01:06.41] Jeśli grzmiące obrzędy bezcześci
[01:13.64] Jeśli babrze się w szczątkach wstydliwych
[01:20.96] To nie po to, by mieć
[01:24.62] Nośny temat do pieśni
[01:28.32] Lecz by wstyd był ostrogą dla żywych
[01:35.43] To nie po to, by mieć
[01:38.81] Nośny temat do pieśni
[01:42.37] Lecz by wstyd był ostrogą dla żywych
[01:52.92] Na śniadaniu u Carycy
[01:54.43] Sutą dzieli się potrawę
[01:55.83] Pertraktują biesiadnicy
[01:57.48] Komu jaki kęs i skrawek
[01:58.95] Temu galicyjski połeć
[02:00.39] Temu wielkopolski gryz
[02:01.84] Monarchini żre nad stołem
[02:03.19] Schab "Polonia á la russe"
[02:04.77] Nie przystroi się garnirem
[02:09.28] Za to krwistym sosem lśni
[02:14.08] Dies irae, dies irae
[02:18.20] Idą na nią gniewu dni
[02:24.03] Uczta w imię Trójcy Świętej
[02:25.68] Oświeconych autokratów
[02:26.96] Potwierdzona dokumentem
[02:28.47] Co posiada moc traktatu
[02:29.92] Nie ma to, jak pełna miska
[02:31.44] Do dyplomatycznej gry
[02:32.82] Choć wątpliwy na niej przysmak
[02:34.37] Kapuściane polskie łby
[02:36.01] Zaraz się nad nimi schylą
[02:40.45] Żeby im upuścić krwi
[02:45.08] Dies irae, dies irae
[02:49.73] Idą na nią gniewu dni
[02:55.09] Polska karczma wciąż pijana
[02:56.65] Od swych obłąkańczych swar
[02:58.26] Polska pana i plebana
[02:59.71] Zatopiona w chamski gwar
[03:01.38] Bizantyjski na niej przepych
[03:02.77] Azjatycki na niej brud
[03:03.99] Więc się do trzech par rąk lepi
[03:05.81] I potrójny syci głód
[03:07.40] Nie powlecze jej nikt kirem
[03:11.92] Nie uroni nad nią łzy
[03:16.49] Dies irae, dies irae
[03:21.76] Idą na nią gniewu dni
[03:34.52] Śpijcie spokojnie ojcowie i matki
[03:38.23] Naszego "ja" — co tak dziś niewyraźne
[03:41.95] Już poza wami żywotów przypadki
[03:44.90] I wybór między zbawieniem a kaźnią
[03:48.51] Was nic już więcej obchodzić nie musi
[03:52.54] Dotknięci życiem snujcie śmierci smutek
[03:55.70] To nam spuściznę dziwną czas wykrztusił
[03:59.84] Niewymienialną na żadną walutę
[04:02.82] Śpijcie wy poza dobrem, poza złem
[04:06.77] Requiem
[04:10.61] Requiem
[04:13.53] Śpijcie spokojnie zdradzani, zsyłani
[04:17.42] Mięso eposów skomlące o sens
[04:21.74] Straceńcy stróże niewidzialnych granic
[04:25.41] Powyznaczanych majestatem klęsk
[04:29.14] Niech was nie budzą skrzekliwe capstrzyki
[04:33.38] Parady, werble, rocznicowe msze
[04:36.81] Szare z ołowiu sumień żołnierzyki
[04:40.59] Grzechot w pudełku pamięci na dnie
[04:44.58] Śpijcie już poza dobrem, poza złem
[04:48.56] Requiem
[04:52.55] Requiem
[04:56.19] Śpijcie spokojnie skrytym zdradom wierni
[05:00.54] Za bezcen strachu swej pychy kupieni
[05:04.42] Karni dzierżawcy cmentarnej guberni
[05:08.69] Hetmańskich buław, biskupich pierścieni
[05:12.15] Nikt wam już dzisiaj nie pohańbi mogił
[05:16.23] Sąd ostateczny odległy, niepewny
[05:20.42] Nieprzeliczone zapomnienia drogi
[05:24.04] Bóg dobrotliwy, człowiek krótko gniewny
[05:28.18] Śpijcie znów poza dobrem, poza złem
[05:31.94] Requiem
[05:36.18] Requiem
[05:38.84] Śpijcie spokojnie mędrcy przenikliwi
[05:42.54] Żonglerzy światła tak bezsilnie świetni
[05:46.59] Że nawet temu niezdolni się dziwić
[05:50.59] Gdy próchnem w mroku świeci ból szlachetny
[05:54.55] Wszystkoście z góry najlepiej wiedzieli
[05:58.54] Lecz nie zdołali niczemu zapobiec
[06:03.01] Naładowana broń co nie wystrzeli
[06:06.73] Bo ma na ścianie wisieć ku ozdobie
[06:10.56] Śpijcie więc poza dobrem, poza złem
[06:14.55] Requiem
[06:18.45] Requiem
[06:21.70] I ty spokojnie śpij, bezkształtny tłumie
[06:26.46] Analfabetów o zwichniętych karkach
[06:30.40] Którego grozy nigdy nie zrozumie
[06:33.89] Mędrzec, wojownik, skazaniec ni zdrajca
[06:37.86] Śpij, boś też myślał, walczył, i też zdradzał
[06:42.68] Czemu byś lepszy miał być niż te tuzy
[06:46.67] Dla których człowiek, wiara, rozum, władza
[06:50.02] Do tego tylko, by im służyć służy
[06:54.02] Śpij wstrzymywany dobrem, gnany złem
[06:58.37] Requiem
[07:02.66] Requiem
[07:06.74] Requiem
[07:16.36] Jesteśmy — jacy jesteśmy
[07:20.31] Byliśmy — jacyśmy byli
[07:23.76] Tę prawdę o sobie unieśmy
[07:27.58] W tej krótkiej, danej nam chwili
[07:31.46] Będziemy — jacy zechcemy
[07:34.95] Byle wiedzieć nam — czego chcieć
[07:38.93] Lecz nie wiemy — czego nie wiemy
[07:42.64] Więc nie mamy — co chcemy mieć
[07:46.80] Mogliśmy — czego nie wolno
[07:50.48] Co wolno — nie chcemy móc
[07:54.34] Wolimy niewolę niż wolność
[07:58.39] W której nie ma o co łbem tłuc
[08:01.83] Więc będziemy — jacyśmy byli
[08:05.58] Więc jesteśmy — a jakby nas brak
[08:09.31] W tej krótkiej danej nam chwili
[08:13.06] Której jutro nie będzie i tak
[08:17.08]
[08:48.35] Tym, co w szkarłatach, tym w kazamatach
[08:55.26] Tym, co w kapturach i tym na sznurach
[09:02.32] Tym, co w powozach i tym w powrozach
[09:09.26] Lacrimosa
[09:12.73] Lacrimosa
[09:18.02] Nie mamy rąk — mamy łapy
[09:21.44] Nie mamy głów — mamy łby
[09:24.90] Dlatego dla nas ochłapy
[09:28.30] Dlatego po nas — łzy
[09:30.01] Tym w dumnej pozie i tym w pokorze
[09:36.52] Tym, co w koszarach i tym w koszmarach
[09:43.23] Tym, co w przestworzach i tym w obozach
[09:49.89] Lacrimosa
[09:53.38] Lacrimosa
[09:58.88] Nie mamy snów — lecz majaki
[10:02.55] Nie mamy myśli — lecz szał
[10:06.00] Dlatego los byle jaki
[10:09.43] Dlatego głos łka, jak łkał
[10:11.44] Tym — złote zboża, tym — ostrze noża
[10:18.26] Tym — szlak po płozach tym — szlam bezdroża
[10:24.89] Tym — łaska boża, tym — trwożna groza
[10:31.78] Lacrimosa
[10:35.50] Lacrimosa
[10:41.29] Nie mamy wiary, lecz złudy
[10:44.66] Za dzieje nasze — zbiór klechd
[10:48.34] Dlatego trwać będą trudy
[10:51.79] Nasz własny płacz i z nas śmiech
[10:55.29] Nie mamy wiary, lecz złudy
[10:58.93] Za dzieje nasze — zbiór klechd
[11:02.60] Dlatego trwać będą trudy
[11:06.16] Nasz własny płacz i z nas śmiech
[11:09.89] Nie mamy wiary, lecz złudy
[11:13.37] Za dzieje nasze — zbiór klechd
[11:17.09] Dlatego trwać będą trudy
[11:20.54] Nasz własny płacz i z nas śmiech
[11:23.70]
[00:15.35] Nie chce wskrzeszać soczystych rozkoszy
[00:23.03] Nie rozczuli jej flet
[00:27.03] Nie rozrusza tamburyn
[00:30.48] Płoche szczęście ją peszy i płoszy
[00:37.85] Pamięć moją ożywia żałoba
[00:44.95] Lecz nie płaczka rozpaczą podniosła
[00:52.37] Tylko wściekły ten wstyd
[00:56.22] Co się szwenda po grobach
[00:59.11] Które lepka pleśń legend porosła
[01:06.41] Jeśli grzmiące obrzędy bezcześci
[01:13.64] Jeśli babrze się w szczątkach wstydliwych
[01:20.96] To nie po to, by mieć
[01:24.62] Nośny temat do pieśni
[01:28.32] Lecz by wstyd był ostrogą dla żywych
[01:35.43] To nie po to, by mieć
[01:38.81] Nośny temat do pieśni
[01:42.37] Lecz by wstyd był ostrogą dla żywych
[01:52.92] Na śniadaniu u Carycy
[01:54.43] Sutą dzieli się potrawę
[01:55.83] Pertraktują biesiadnicy
[01:57.48] Komu jaki kęs i skrawek
[01:58.95] Temu galicyjski połeć
[02:00.39] Temu wielkopolski gryz
[02:01.84] Monarchini żre nad stołem
[02:03.19] Schab "Polonia á la russe"
[02:04.77] Nie przystroi się garnirem
[02:09.28] Za to krwistym sosem lśni
[02:14.08] Dies irae, dies irae
[02:18.20] Idą na nią gniewu dni
[02:24.03] Uczta w imię Trójcy Świętej
[02:25.68] Oświeconych autokratów
[02:26.96] Potwierdzona dokumentem
[02:28.47] Co posiada moc traktatu
[02:29.92] Nie ma to, jak pełna miska
[02:31.44] Do dyplomatycznej gry
[02:32.82] Choć wątpliwy na niej przysmak
[02:34.37] Kapuściane polskie łby
[02:36.01] Zaraz się nad nimi schylą
[02:40.45] Żeby im upuścić krwi
[02:45.08] Dies irae, dies irae
[02:49.73] Idą na nią gniewu dni
[02:55.09] Polska karczma wciąż pijana
[02:56.65] Od swych obłąkańczych swar
[02:58.26] Polska pana i plebana
[02:59.71] Zatopiona w chamski gwar
[03:01.38] Bizantyjski na niej przepych
[03:02.77] Azjatycki na niej brud
[03:03.99] Więc się do trzech par rąk lepi
[03:05.81] I potrójny syci głód
[03:07.40] Nie powlecze jej nikt kirem
[03:11.92] Nie uroni nad nią łzy
[03:16.49] Dies irae, dies irae
[03:21.76] Idą na nią gniewu dni
[03:34.52] Śpijcie spokojnie ojcowie i matki
[03:38.23] Naszego "ja" — co tak dziś niewyraźne
[03:41.95] Już poza wami żywotów przypadki
[03:44.90] I wybór między zbawieniem a kaźnią
[03:48.51] Was nic już więcej obchodzić nie musi
[03:52.54] Dotknięci życiem snujcie śmierci smutek
[03:55.70] To nam spuściznę dziwną czas wykrztusił
[03:59.84] Niewymienialną na żadną walutę
[04:02.82] Śpijcie wy poza dobrem, poza złem
[04:06.77] Requiem
[04:10.61] Requiem
[04:13.53] Śpijcie spokojnie zdradzani, zsyłani
[04:17.42] Mięso eposów skomlące o sens
[04:21.74] Straceńcy stróże niewidzialnych granic
[04:25.41] Powyznaczanych majestatem klęsk
[04:29.14] Niech was nie budzą skrzekliwe capstrzyki
[04:33.38] Parady, werble, rocznicowe msze
[04:36.81] Szare z ołowiu sumień żołnierzyki
[04:40.59] Grzechot w pudełku pamięci na dnie
[04:44.58] Śpijcie już poza dobrem, poza złem
[04:48.56] Requiem
[04:52.55] Requiem
[04:56.19] Śpijcie spokojnie skrytym zdradom wierni
[05:00.54] Za bezcen strachu swej pychy kupieni
[05:04.42] Karni dzierżawcy cmentarnej guberni
[05:08.69] Hetmańskich buław, biskupich pierścieni
[05:12.15] Nikt wam już dzisiaj nie pohańbi mogił
[05:16.23] Sąd ostateczny odległy, niepewny
[05:20.42] Nieprzeliczone zapomnienia drogi
[05:24.04] Bóg dobrotliwy, człowiek krótko gniewny
[05:28.18] Śpijcie znów poza dobrem, poza złem
[05:31.94] Requiem
[05:36.18] Requiem
[05:38.84] Śpijcie spokojnie mędrcy przenikliwi
[05:42.54] Żonglerzy światła tak bezsilnie świetni
[05:46.59] Że nawet temu niezdolni się dziwić
[05:50.59] Gdy próchnem w mroku świeci ból szlachetny
[05:54.55] Wszystkoście z góry najlepiej wiedzieli
[05:58.54] Lecz nie zdołali niczemu zapobiec
[06:03.01] Naładowana broń co nie wystrzeli
[06:06.73] Bo ma na ścianie wisieć ku ozdobie
[06:10.56] Śpijcie więc poza dobrem, poza złem
[06:14.55] Requiem
[06:18.45] Requiem
[06:21.70] I ty spokojnie śpij, bezkształtny tłumie
[06:26.46] Analfabetów o zwichniętych karkach
[06:30.40] Którego grozy nigdy nie zrozumie
[06:33.89] Mędrzec, wojownik, skazaniec ni zdrajca
[06:37.86] Śpij, boś też myślał, walczył, i też zdradzał
[06:42.68] Czemu byś lepszy miał być niż te tuzy
[06:46.67] Dla których człowiek, wiara, rozum, władza
[06:50.02] Do tego tylko, by im służyć służy
[06:54.02] Śpij wstrzymywany dobrem, gnany złem
[06:58.37] Requiem
[07:02.66] Requiem
[07:06.74] Requiem
[07:16.36] Jesteśmy — jacy jesteśmy
[07:20.31] Byliśmy — jacyśmy byli
[07:23.76] Tę prawdę o sobie unieśmy
[07:27.58] W tej krótkiej, danej nam chwili
[07:31.46] Będziemy — jacy zechcemy
[07:34.95] Byle wiedzieć nam — czego chcieć
[07:38.93] Lecz nie wiemy — czego nie wiemy
[07:42.64] Więc nie mamy — co chcemy mieć
[07:46.80] Mogliśmy — czego nie wolno
[07:50.48] Co wolno — nie chcemy móc
[07:54.34] Wolimy niewolę niż wolność
[07:58.39] W której nie ma o co łbem tłuc
[08:01.83] Więc będziemy — jacyśmy byli
[08:05.58] Więc jesteśmy — a jakby nas brak
[08:09.31] W tej krótkiej danej nam chwili
[08:13.06] Której jutro nie będzie i tak
[08:17.08]
[08:48.35] Tym, co w szkarłatach, tym w kazamatach
[08:55.26] Tym, co w kapturach i tym na sznurach
[09:02.32] Tym, co w powozach i tym w powrozach
[09:09.26] Lacrimosa
[09:12.73] Lacrimosa
[09:18.02] Nie mamy rąk — mamy łapy
[09:21.44] Nie mamy głów — mamy łby
[09:24.90] Dlatego dla nas ochłapy
[09:28.30] Dlatego po nas — łzy
[09:30.01] Tym w dumnej pozie i tym w pokorze
[09:36.52] Tym, co w koszarach i tym w koszmarach
[09:43.23] Tym, co w przestworzach i tym w obozach
[09:49.89] Lacrimosa
[09:53.38] Lacrimosa
[09:58.88] Nie mamy snów — lecz majaki
[10:02.55] Nie mamy myśli — lecz szał
[10:06.00] Dlatego los byle jaki
[10:09.43] Dlatego głos łka, jak łkał
[10:11.44] Tym — złote zboża, tym — ostrze noża
[10:18.26] Tym — szlak po płozach tym — szlam bezdroża
[10:24.89] Tym — łaska boża, tym — trwożna groza
[10:31.78] Lacrimosa
[10:35.50] Lacrimosa
[10:41.29] Nie mamy wiary, lecz złudy
[10:44.66] Za dzieje nasze — zbiór klechd
[10:48.34] Dlatego trwać będą trudy
[10:51.79] Nasz własny płacz i z nas śmiech
[10:55.29] Nie mamy wiary, lecz złudy
[10:58.93] Za dzieje nasze — zbiór klechd
[11:02.60] Dlatego trwać będą trudy
[11:06.16] Nasz własny płacz i z nas śmiech
[11:09.89] Nie mamy wiary, lecz złudy
[11:13.37] Za dzieje nasze — zbiór klechd
[11:17.09] Dlatego trwać będą trudy
[11:20.54] Nasz własny płacz i z nas śmiech
[11:23.70]