Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Pokolenie X2

👤 Dwa Sławy, 808Bros 🎼 Pokolenie X2 ⏱️ 3:36
🎵 2383 characters
⏱️ 3:36 duration
🆔 ID: 31882775

📜 Lyrics

Just make a clap
Ta jest, ta jest
Pokolenie

Przemijanie coś w nas zabija
Ale pokaż im, że trochę dbasz
Pytam o matkę
Nie mów: stara bida
Pytam o ojca
Nie mów: ojcze nasz!
Jak widza tak piszą, kartka blednie
Jesteśmy sympatycznym atramentem
Nie chcemy ryby, dawaj wędkę
Chociaż dzisiaj znowu malamente
To pokolenie Houdini
Zostali tylko pół żywi
Wierzymy w to co mówimy
Co? Co?
Bóg z nami, chuj z nimi!
No bo co mamy od życia
Inaczej dla bogatych świecą tu gwiazdy Dawida
I znów zaciskam zęby, wstaje, albo formalina
I muszę ruszyć głową, żeby nią nie potakiwać
Do-dobrze wychowali syna, jeżeli nie zna kurwy no to nie będzie ubliżał
Jeżeli się zakocha, to będzie jedna jedyna
Chyba że rozpieszczony, to wtedy jednak jedynak
Mieszkanie to raczej blok niż apartment
Życiorysy raczej mroczne, a własne
Czasem nogi szerzej, ręce na masce
Czasem kłania się inaczej, Namaste
Pokolenie walki, stałej wspinaczki
Mam tak samo jak ty, bracie syjamski
Nie chce skończyć jak on, bez załogi, jak dron

Moi ludzie to talizman
Zimna wóda panie Dyzma
Łapy w górę cała izba
Nasze pokolenie

Nie jestem tu sam
Jestem razy dwa
Nie jestem tu sam
Jestem razy dwa

Przyjrzyjmy się mojej świcie
Wjeżdżamy na pełnej piździe, creampie
Moja klika szybka i wściekła
Moja świta nigdy nie zmierzcha
Odkładamy hajs
Nakręcani podróżami
Chcemy poznać cały świat
Nim skończymy pod różami
Pokolenie z nizin myśli cicho o karierze
Nie złoto na rękach widzisz
Ale wysokościomierze
Szczerze do bólu, weź nie zapominaj
Szczerze do bólu, gdzie twoja morfina?
Czasem na legalu, jak suma jest duża
A czasem pod stołem, jak guma do żucia
Wychowani w duchu winy, skruchy
Ile to już lat od kiedy nie wierzymy w duchy?
Tolerancja w naszym świecie nadal żywa
Ale w naszym domu nigdy kurwa jej nie nadużywaj
Każdy samodzielny ale jednak teamwork
Co dwie głowy to nie jedna, Biceps
Skończyć zawsze, ale przerwać nigdy
Powiedzieli B, powiedzą Z jak Bezzy
Tu nikt się ciebie nie boi
Samoobrona, agresji nie ma
Podnosisz rękę na moich?
To podnieś obie, będziemy strzelać
Ostrzeżenie dane
Odpłacane za nadobne to zlecenie stałe
Uwaga wchodzą, fanfary
Robimy ogień, Dracarys

Moi ludzie to talizman
Zimna wóda panie Dyzma
Łapy w górę cała izba
Nasze pokolenie

Nie jestem tu sam
Jestem razy dwa
Nie jestem tu sam
Jestem razy dwa

⏱️ Synced Lyrics

[00:08.39] Just make a clap
[00:12.16] Ta jest, ta jest
[00:15.52] Pokolenie
[00:34.63] Przemijanie coś w nas zabija
[00:37.25] Ale pokaż im, że trochę dbasz
[00:39.40] Pytam o matkę
[00:40.41] Nie mów: stara bida
[00:41.54] Pytam o ojca
[00:42.60] Nie mów: ojcze nasz!
[00:44.44] Jak widza tak piszą, kartka blednie
[00:46.32] Jesteśmy sympatycznym atramentem
[00:48.67] Nie chcemy ryby, dawaj wędkę
[00:51.01] Chociaż dzisiaj znowu malamente
[00:52.83] To pokolenie Houdini
[00:55.22] Zostali tylko pół żywi
[00:57.13] Wierzymy w to co mówimy
[00:59.01] Co? Co?
[00:59.74] Bóg z nami, chuj z nimi!
[01:02.18] No bo co mamy od życia
[01:03.70] Inaczej dla bogatych świecą tu gwiazdy Dawida
[01:05.68] I znów zaciskam zęby, wstaje, albo formalina
[01:08.08] I muszę ruszyć głową, żeby nią nie potakiwać
[01:10.65] Do-dobrze wychowali syna, jeżeli nie zna kurwy no to nie będzie ubliżał
[01:14.14] Jeżeli się zakocha, to będzie jedna jedyna
[01:17.09] Chyba że rozpieszczony, to wtedy jednak jedynak
[01:19.14] Mieszkanie to raczej blok niż apartment
[01:21.51] Życiorysy raczej mroczne, a własne
[01:23.69] Czasem nogi szerzej, ręce na masce
[01:25.85] Czasem kłania się inaczej, Namaste
[01:28.22] Pokolenie walki, stałej wspinaczki
[01:30.32] Mam tak samo jak ty, bracie syjamski
[01:32.94] Nie chce skończyć jak on, bez załogi, jak dron
[01:37.78] Moi ludzie to talizman
[01:39.24] Zimna wóda panie Dyzma
[01:41.98] Łapy w górę cała izba
[01:44.34] Nasze pokolenie
[01:47.54] Nie jestem tu sam
[01:48.89] Jestem razy dwa
[01:52.09] Nie jestem tu sam
[01:53.35] Jestem razy dwa
[01:54.74] Przyjrzyjmy się mojej świcie
[01:56.81] Wjeżdżamy na pełnej piździe, creampie
[01:59.43] Moja klika szybka i wściekła
[02:01.56] Moja świta nigdy nie zmierzcha
[02:03.25] Odkładamy hajs
[02:04.05] Nakręcani podróżami
[02:05.00] Chcemy poznać cały świat
[02:06.16] Nim skończymy pod różami
[02:07.70] Pokolenie z nizin myśli cicho o karierze
[02:09.59] Nie złoto na rękach widzisz
[02:11.17] Ale wysokościomierze
[02:12.78] Szczerze do bólu, weź nie zapominaj
[02:14.67] Szczerze do bólu, gdzie twoja morfina?
[02:16.43] Czasem na legalu, jak suma jest duża
[02:18.32] A czasem pod stołem, jak guma do żucia
[02:21.27] Wychowani w duchu winy, skruchy
[02:23.16] Ile to już lat od kiedy nie wierzymy w duchy?
[02:25.74] Tolerancja w naszym świecie nadal żywa
[02:27.66] Ale w naszym domu nigdy kurwa jej nie nadużywaj
[02:30.01] Każdy samodzielny ale jednak teamwork
[02:32.17] Co dwie głowy to nie jedna, Biceps
[02:34.58] Skończyć zawsze, ale przerwać nigdy
[02:36.36] Powiedzieli B, powiedzą Z jak Bezzy
[02:39.05] Tu nikt się ciebie nie boi
[02:41.44] Samoobrona, agresji nie ma
[02:43.84] Podnosisz rękę na moich?
[02:45.60] To podnieś obie, będziemy strzelać
[02:48.38] Ostrzeżenie dane
[02:49.64] Odpłacane za nadobne to zlecenie stałe
[02:52.29] Uwaga wchodzą, fanfary
[02:54.63] Robimy ogień, Dracarys
[02:57.08] Moi ludzie to talizman
[02:58.41] Zimna wóda panie Dyzma
[03:01.06] Łapy w górę cała izba
[03:03.45] Nasze pokolenie
[03:06.96] Nie jestem tu sam
[03:07.92] Jestem razy dwa
[03:11.15] Nie jestem tu sam
[03:12.43] Jestem razy dwa
[03:14.52]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings