Bez Dna Studnia
🎵 2742 characters
⏱️ 3:17 duration
🆔 ID: 3726202
📜 Lyrics
(Woo, oh, oh)
Nie wysyłam zjebom żadnych plików
Muszę przestać być naiwny, tak więc powiem to do bitu
Jak się śmiejesz, jebać cię, także powiem to do bitu
Bo mam osiemnaście lat i w głowie dużo śmietników
Przez takich jak ty
Jakoś nie mam apetytu, by testować narkotyków
Dzisiaj mam tyle na sobie, a na koncie dalej pusto
I choć mam dach nad głową i wygodne łóżko
To przez to nie mogę usnąć znów
Jestem nastolatkiem, tak więc lubię się wydurniać
Raz nagrywam track o niczym, a raz o tym co mnie wkurwia
Trzymam tracki na kompie, to jest bez dna studnia
Pokaże im co zrobię bez studiów, dlatego znów wbijem do studia
Mam wsparcie od ziomów z ośmiu
Mam wsparcie od zioma z topki, całej Polski
Najpierw puszczałem w aucie, potem zagrałem przed dziesięcioma tysiącami
A potem odpiąłem wrotki, yaa
Chcę pojebany kokpit, być wysoko tak jak lotni (yeah)
I nie mieć wątpliwości czy uda się
Nie zastanawiam przy znajomych czy trafię
Bo tylko auto zioma zna mą całą dyskografię
To najlepszy PRowiec, znasz lepszego no to powiedz mi
Jak przed premierą to zamykam drzwi (yaa)
Myślą, że znają mnie lepiej, niż ja siebie znam sam, co
Chuja wiesz, lepiej zamykaj pysk
Jakiś czterdziestolatek napisał "nie chcę padaki z mendą"
Właśnie wysłała ogień, jedna i druga rasmentu
Więcej każdy ma zamkniętą głowę
Nie chcę wiedzieć co tam siedzi
Jak się pyta nie odpowiem już
Nie wysyłam zjebom żadnych plików
Muszę przestać być naiwny, tak więc powiem to do bitu
Jak się śmiejesz, jebać cię, także powiem to do bitu
Bo mam osiemnaście lat i w głowie dużo śmietników
Przez takich jak ty
Jakoś nie mam apetytu, by testować narkotyków
Dzisiaj mam tyle na sobie, a na koncie dalej pusto
I choć mam dach nad głową i wygodne łóżko
To przez to nie mogę usnąć znów
Jestem nastolatkiem, tak więc lubię się wydurniać
Raz nagrywam track o niczym, a raz o tym co mnie wkurwia
Trzymam tracki na kompie, to jest bez dna studnia
Pokaże im co zrobię bez studiów, dlatego znów wbijem do studia
(Ey, ye-ye, woo, ho, ho, ho, Młody WoLa)
Chuj mnie twoja opinia
Mam szacunek od legend
Suki chcą się dziś wypinać
Zapiłem tyle bólu, że dawno odpłynął w chuj
Jestem bez emocji, kurwo nie obchodzi mnie twój ból
Stoję w miejscu, w którym ty byś dawno leżał
W białych pościelach, rucham, jem, przeglądam co wylewasz
Najwyższe piętro Vitkac, kończę jeść tatara z nimi
Moje ziomy w Amiri, twoi w gównie, bo jak pizdy zadłużyli się
Ghetto star, mam szacunek na klatówach
Nieważne gdzie bym jadł, wracam gdzie nie miałem wskórać
Te dziwki chcą mieć nas, ale to za droga skóra
Oczy na mnie, ona na mnie
Miałem wychodzić akurat (uh)
Nie wysyłam zjebom żadnych plików
Muszę przestać być naiwny, tak więc powiem to do bitu
Jak się śmiejesz, jebać cię, także powiem to do bitu
Bo mam osiemnaście lat i w głowie dużo śmietników
Przez takich jak ty
Jakoś nie mam apetytu, by testować narkotyków
Dzisiaj mam tyle na sobie, a na koncie dalej pusto
I choć mam dach nad głową i wygodne łóżko
To przez to nie mogę usnąć znów
Jestem nastolatkiem, tak więc lubię się wydurniać
Raz nagrywam track o niczym, a raz o tym co mnie wkurwia
Trzymam tracki na kompie, to jest bez dna studnia
Pokaże im co zrobię bez studiów, dlatego znów wbijem do studia
Mam wsparcie od ziomów z ośmiu
Mam wsparcie od zioma z topki, całej Polski
Najpierw puszczałem w aucie, potem zagrałem przed dziesięcioma tysiącami
A potem odpiąłem wrotki, yaa
Chcę pojebany kokpit, być wysoko tak jak lotni (yeah)
I nie mieć wątpliwości czy uda się
Nie zastanawiam przy znajomych czy trafię
Bo tylko auto zioma zna mą całą dyskografię
To najlepszy PRowiec, znasz lepszego no to powiedz mi
Jak przed premierą to zamykam drzwi (yaa)
Myślą, że znają mnie lepiej, niż ja siebie znam sam, co
Chuja wiesz, lepiej zamykaj pysk
Jakiś czterdziestolatek napisał "nie chcę padaki z mendą"
Właśnie wysłała ogień, jedna i druga rasmentu
Więcej każdy ma zamkniętą głowę
Nie chcę wiedzieć co tam siedzi
Jak się pyta nie odpowiem już
Nie wysyłam zjebom żadnych plików
Muszę przestać być naiwny, tak więc powiem to do bitu
Jak się śmiejesz, jebać cię, także powiem to do bitu
Bo mam osiemnaście lat i w głowie dużo śmietników
Przez takich jak ty
Jakoś nie mam apetytu, by testować narkotyków
Dzisiaj mam tyle na sobie, a na koncie dalej pusto
I choć mam dach nad głową i wygodne łóżko
To przez to nie mogę usnąć znów
Jestem nastolatkiem, tak więc lubię się wydurniać
Raz nagrywam track o niczym, a raz o tym co mnie wkurwia
Trzymam tracki na kompie, to jest bez dna studnia
Pokaże im co zrobię bez studiów, dlatego znów wbijem do studia
(Ey, ye-ye, woo, ho, ho, ho, Młody WoLa)
Chuj mnie twoja opinia
Mam szacunek od legend
Suki chcą się dziś wypinać
Zapiłem tyle bólu, że dawno odpłynął w chuj
Jestem bez emocji, kurwo nie obchodzi mnie twój ból
Stoję w miejscu, w którym ty byś dawno leżał
W białych pościelach, rucham, jem, przeglądam co wylewasz
Najwyższe piętro Vitkac, kończę jeść tatara z nimi
Moje ziomy w Amiri, twoi w gównie, bo jak pizdy zadłużyli się
Ghetto star, mam szacunek na klatówach
Nieważne gdzie bym jadł, wracam gdzie nie miałem wskórać
Te dziwki chcą mieć nas, ale to za droga skóra
Oczy na mnie, ona na mnie
Miałem wychodzić akurat (uh)
⏱️ Synced Lyrics
[00:19.28] (Woo, oh, oh)
[00:21.66] Nie wysyłam zjebom żadnych plików
[00:23.43] Muszę przestać być naiwny, tak więc powiem to do bitu
[00:26.08] Jak się śmiejesz, jebać cię, także powiem to do bitu
[00:28.72] Bo mam osiemnaście lat i w głowie dużo śmietników
[00:31.36] Przez takich jak ty
[00:32.60] Jakoś nie mam apetytu, by testować narkotyków
[00:35.58] Dzisiaj mam tyle na sobie, a na koncie dalej pusto
[00:38.63] I choć mam dach nad głową i wygodne łóżko
[00:40.76] To przez to nie mogę usnąć znów
[00:42.96] Jestem nastolatkiem, tak więc lubię się wydurniać
[00:45.51] Raz nagrywam track o niczym, a raz o tym co mnie wkurwia
[00:48.20] Trzymam tracki na kompie, to jest bez dna studnia
[00:50.84] Pokaże im co zrobię bez studiów, dlatego znów wbijem do studia
[00:53.70]
[01:04.12] Mam wsparcie od ziomów z ośmiu
[01:05.48] Mam wsparcie od zioma z topki, całej Polski
[01:08.12] Najpierw puszczałem w aucie, potem zagrałem przed dziesięcioma tysiącami
[01:12.54] A potem odpiąłem wrotki, yaa
[01:14.94] Chcę pojebany kokpit, być wysoko tak jak lotni (yeah)
[01:17.64] I nie mieć wątpliwości czy uda się
[01:20.60] Nie zastanawiam przy znajomych czy trafię
[01:22.90] Bo tylko auto zioma zna mą całą dyskografię
[01:25.30] To najlepszy PRowiec, znasz lepszego no to powiedz mi
[01:28.36] Jak przed premierą to zamykam drzwi (yaa)
[01:31.07] Myślą, że znają mnie lepiej, niż ja siebie znam sam, co
[01:34.13] Chuja wiesz, lepiej zamykaj pysk
[01:35.74] Jakiś czterdziestolatek napisał "nie chcę padaki z mendą"
[01:38.94] Właśnie wysłała ogień, jedna i druga rasmentu
[01:41.82] Więcej każdy ma zamkniętą głowę
[01:43.37] Nie chcę wiedzieć co tam siedzi
[01:44.98] Jak się pyta nie odpowiem już
[01:47.52]
[01:59.00] Nie wysyłam zjebom żadnych plików
[02:00.84] Muszę przestać być naiwny, tak więc powiem to do bitu
[02:03.40] Jak się śmiejesz, jebać cię, także powiem to do bitu
[02:06.17] Bo mam osiemnaście lat i w głowie dużo śmietników
[02:08.76] Przez takich jak ty
[02:10.07] Jakoś nie mam apetytu, by testować narkotyków
[02:12.68] Dzisiaj mam tyle na sobie, a na koncie dalej pusto
[02:15.83] I choć mam dach nad głową i wygodne łóżko
[02:17.90] To przez to nie mogę usnąć znów
[02:20.53] Jestem nastolatkiem, tak więc lubię się wydurniać
[02:22.91] Raz nagrywam track o niczym, a raz o tym co mnie wkurwia
[02:25.53] Trzymam tracki na kompie, to jest bez dna studnia
[02:28.13] Pokaże im co zrobię bez studiów, dlatego znów wbijem do studia
[02:34.74] (Ey, ye-ye, woo, ho, ho, ho, Młody WoLa)
[02:41.85] Chuj mnie twoja opinia
[02:43.61] Mam szacunek od legend
[02:44.96] Suki chcą się dziś wypinać
[02:46.58] Zapiłem tyle bólu, że dawno odpłynął w chuj
[02:48.87] Jestem bez emocji, kurwo nie obchodzi mnie twój ból
[02:51.59] Stoję w miejscu, w którym ty byś dawno leżał
[02:53.68] W białych pościelach, rucham, jem, przeglądam co wylewasz
[02:56.26] Najwyższe piętro Vitkac, kończę jeść tatara z nimi
[02:58.68] Moje ziomy w Amiri, twoi w gównie, bo jak pizdy zadłużyli się
[03:02.34] Ghetto star, mam szacunek na klatówach
[03:04.63] Nieważne gdzie bym jadł, wracam gdzie nie miałem wskórać
[03:07.63] Te dziwki chcą mieć nas, ale to za droga skóra
[03:10.09] Oczy na mnie, ona na mnie
[03:11.57] Miałem wychodzić akurat (uh)
[03:13.94]
[00:21.66] Nie wysyłam zjebom żadnych plików
[00:23.43] Muszę przestać być naiwny, tak więc powiem to do bitu
[00:26.08] Jak się śmiejesz, jebać cię, także powiem to do bitu
[00:28.72] Bo mam osiemnaście lat i w głowie dużo śmietników
[00:31.36] Przez takich jak ty
[00:32.60] Jakoś nie mam apetytu, by testować narkotyków
[00:35.58] Dzisiaj mam tyle na sobie, a na koncie dalej pusto
[00:38.63] I choć mam dach nad głową i wygodne łóżko
[00:40.76] To przez to nie mogę usnąć znów
[00:42.96] Jestem nastolatkiem, tak więc lubię się wydurniać
[00:45.51] Raz nagrywam track o niczym, a raz o tym co mnie wkurwia
[00:48.20] Trzymam tracki na kompie, to jest bez dna studnia
[00:50.84] Pokaże im co zrobię bez studiów, dlatego znów wbijem do studia
[00:53.70]
[01:04.12] Mam wsparcie od ziomów z ośmiu
[01:05.48] Mam wsparcie od zioma z topki, całej Polski
[01:08.12] Najpierw puszczałem w aucie, potem zagrałem przed dziesięcioma tysiącami
[01:12.54] A potem odpiąłem wrotki, yaa
[01:14.94] Chcę pojebany kokpit, być wysoko tak jak lotni (yeah)
[01:17.64] I nie mieć wątpliwości czy uda się
[01:20.60] Nie zastanawiam przy znajomych czy trafię
[01:22.90] Bo tylko auto zioma zna mą całą dyskografię
[01:25.30] To najlepszy PRowiec, znasz lepszego no to powiedz mi
[01:28.36] Jak przed premierą to zamykam drzwi (yaa)
[01:31.07] Myślą, że znają mnie lepiej, niż ja siebie znam sam, co
[01:34.13] Chuja wiesz, lepiej zamykaj pysk
[01:35.74] Jakiś czterdziestolatek napisał "nie chcę padaki z mendą"
[01:38.94] Właśnie wysłała ogień, jedna i druga rasmentu
[01:41.82] Więcej każdy ma zamkniętą głowę
[01:43.37] Nie chcę wiedzieć co tam siedzi
[01:44.98] Jak się pyta nie odpowiem już
[01:47.52]
[01:59.00] Nie wysyłam zjebom żadnych plików
[02:00.84] Muszę przestać być naiwny, tak więc powiem to do bitu
[02:03.40] Jak się śmiejesz, jebać cię, także powiem to do bitu
[02:06.17] Bo mam osiemnaście lat i w głowie dużo śmietników
[02:08.76] Przez takich jak ty
[02:10.07] Jakoś nie mam apetytu, by testować narkotyków
[02:12.68] Dzisiaj mam tyle na sobie, a na koncie dalej pusto
[02:15.83] I choć mam dach nad głową i wygodne łóżko
[02:17.90] To przez to nie mogę usnąć znów
[02:20.53] Jestem nastolatkiem, tak więc lubię się wydurniać
[02:22.91] Raz nagrywam track o niczym, a raz o tym co mnie wkurwia
[02:25.53] Trzymam tracki na kompie, to jest bez dna studnia
[02:28.13] Pokaże im co zrobię bez studiów, dlatego znów wbijem do studia
[02:34.74] (Ey, ye-ye, woo, ho, ho, ho, Młody WoLa)
[02:41.85] Chuj mnie twoja opinia
[02:43.61] Mam szacunek od legend
[02:44.96] Suki chcą się dziś wypinać
[02:46.58] Zapiłem tyle bólu, że dawno odpłynął w chuj
[02:48.87] Jestem bez emocji, kurwo nie obchodzi mnie twój ból
[02:51.59] Stoję w miejscu, w którym ty byś dawno leżał
[02:53.68] W białych pościelach, rucham, jem, przeglądam co wylewasz
[02:56.26] Najwyższe piętro Vitkac, kończę jeść tatara z nimi
[02:58.68] Moje ziomy w Amiri, twoi w gównie, bo jak pizdy zadłużyli się
[03:02.34] Ghetto star, mam szacunek na klatówach
[03:04.63] Nieważne gdzie bym jadł, wracam gdzie nie miałem wskórać
[03:07.63] Te dziwki chcą mieć nas, ale to za droga skóra
[03:10.09] Oczy na mnie, ona na mnie
[03:11.57] Miałem wychodzić akurat (uh)
[03:13.94]