Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Hotel Maffija 3

👤 SB Maffija feat. Kinny Zimmer, White 2115, Solar, TomB, Janusz Walczuk, Lanek, Jacuś, po prostu Kajtek, Bryan, Nypel, Fukaj, Szaran, Beteo, Michał Anioł, Białas, SHDØW, TONY2000 & Kacperczyk 🎼 Hotel Maffija 3 ⏱️ 4:57
🎵 4686 characters
⏱️ 4:57 duration
🆔 ID: 3726345

📜 Lyrics

Dzień dobry Polsko, to Hotel Maffija trzy
Gonimy sny albo rakiety Elona Muska
Upiory śpią pod poduszką, bo my chcemy żyć
Jeśli nie Aleja Gwiazd, mają być klucze do miasta

Dzień dobry Polsko, to Hotel Maffija trzy
Gonimy sny albo rakiety Elona Muska
Upiory śpią pod poduszką, bo my chcemy żyć
Jeśli nie Aleja Gwiazd, mają być klucze do miasta

Pamiętam poród trapu, przeżyjmy go jeszcze raz (jeszcze raz)
Zgoda zbuduje nam mosty, lecz zgodę to ty musisz zbudować sam (sam)
Przewiał mnie wiatr wielkich zmian, a dzisiaj kierunek - tylko do przodu
Wierzę, że pod każdym spalonym mostem leży zakopany topór

Wychodzi słońce po burzy, trzeba budować nie burzyć
A mogło tego wszystkiego tu nie być, bo kiedyś mnie mama za to rapowanie to chciała udusić
Podobno się wycofałem i idę ja w inną już stronę
Przepraszam, bardzo mi przykro, ale tylko zawróciłem wam w głowie

Trzeci hotel, dziś w kieszeni mam wielki portfel
Dekadę temu miałem na Konwaliowej
Quebo, Białas i TomB to byli idole
Dobre bity i flow, driny i lole
Za nami wiele lat walki, wylanych łez
Piąta era SB Mafii, suko mamy gang
Tu nie mamy hierachii, każdy to szef (każdy szef)

(Hu-u-u-u-u)
Chociaż padło wiele gorzkich słów
Życzę wszystkim słodkich snów, udało się
(Hu-u-u-u-u)
W Międzyzdrojach pachnie skun
Na to wszystko patrzy buch
To nie jest mój buch

Dzień dobry Polsko, to Hotel Maffija trzy
Gonimy sny albo rakiety Elona Muska
Upiory śpią pod poduszką, bo my chcemy żyć
Jeśli nie Aleja Gwiazd, mają być klucze do miasta

Pierwsza era SB, ja to fan
Zastanawiam się, "Czy ja to mam?"
Druga era SB, jestem w grze
Teraz wszystko mamy razy dwa (ye)
Mam na sobie diamentowy chain
A w karatach za to czarny pas
I się mogę czuć jak Gucci Mane
Dajcie znać czy dziarać twarz

Wolę zadzwonić do mamy, niż poznawać tamte damy
Nie imponuje mi, że chodziłaś z Alanem na wagary
Trzymaj się ramy, to się nie posramy
Schabowe, kalmary, w kieszeniach dolary, ujebane od Jäger'a gary
Nigdy nie wejdziemy w żadne pierdolone ramy

Kiedy będzie hajs i sława?
Nie wiem, póki co to zapierdalam
Przyjechałem tu z Poznania, przede mną parę zwrotek do nagrania
Solar mi mówi, że mogę to nawinąć lepiej
A jak się opłaca, to szczerze
Od kiedy byłem w starterze, to nie muszę być na Tinderze

Znajdę Polskę, ale słońce jak w El Paso
Miałem na brązowo, się zjarałem na tomato
Osiem godzin w busie, no i leje się potato
Miałem przyjechać benzem, ale wolę razem z klasą być

Dzień dobry Polsko, to Hotel Maffija trzy
Gonimy sny albo rakiety Elona Muska
Upiory śpią pod poduszką, bo my chcemy żyć
Jeśli nie Aleja Gwiazd, mają być klucze do miasta

Osiem godzin w busie z Lankiem - Boże, jak ja tu trafiłem?
Nie zrozumiesz, jeśli nie przeżyjesz, o ile w ogóle przeżyjesz
Nie mamy granic, wskakujemy w ogień nawet jak się pali
Jak będzie potrzeba to drzwi wyjebiemy i później każemy od nowa je wstawić (ha)

Cześć, z tej strony Nypel
Wydojrzałem i dotykałem cip...
Wstaję nad ranem i robię muzykę
Wstaję nad ranem na Hotelu trzy
Cześć, z tej strony Nypel
Wydojrzałem i dotykałem cip...
Wstaję nad ranem i robię muzykę
Wstaję nad ranem na Hotelu trzy

Jedni tu byli na, "Tak", inni tu byli na, "Nie"
Ci, co by chcieli nas znać, kiedyś życzyli nam źle
Płyniemy łódką przez ocean łez
Ja w tamtym roku tu z każdym wygrałem
I nadal chcę utrzymać passę
Więc płytę wydaję na lipiec
Za Chaos dostałem tu złoto, za Preludium zara platynę

Szaran SBM
Słychać już dobrze, że będę trzymał za mordę tę grę
Ja chyba zacznę liczyć kalorie
Jak za ciężki stanie się fame
Tutaj litrami jest lana wiśniówka
Masz oczy jak Lana Del Rey
Mam w sobie kurwa trzy gramy patuska
Chodź, pokażę Ci gdzie

Dzień dobry Polsko, to Hotel Maffija trzy
Gonimy sny albo rakiety Elona Muska
Upiory śpią pod poduszką, bo my chcemy żyć
Jeśli nie Aleja Gwiazd, mają być klucze do miasta

Uh, który to rok? (Który to rok?)
Jesteśmy modni, tworzymy dom
Strzelają korki, Dom Perignon
Nie miałem na stu-dio
Dziś to mój dom
Starą komórką pisałem tekst
Chciałem jak Tomb - chociaż jeden wers

Ona w głowie ma te kadry jak od Wesa Andersona
Już zwiedziłem Tatry, a skończyłem w Międzyzdrojach
Mimo że jestem off, to całkiem ładny dysonans
To USB port, pozdrawiam, Michał z Radkowa, ey

Patrzę się na ocean ludzi ze sceny jak jacyś jebani Migosi
Więc jak kiedyś mówiłem, że mam problemy, to chciałbym was za to przeprosić
Za karę jechałem tutaj autokarem, osiem godzin na zgrupowanie
Ja nie jestem Lewy, pierdolę transfery, z tą samą drużyną zostaję

⏱️ Synced Lyrics

[00:00.58] Dzień dobry Polsko, to Hotel Maffija trzy
[00:04.17] Gonimy sny albo rakiety Elona Muska
[00:07.95] Upiory śpią pod poduszką, bo my chcemy żyć
[00:11.19] Jeśli nie Aleja Gwiazd, mają być klucze do miasta
[00:15.13] Dzień dobry Polsko, to Hotel Maffija trzy
[00:18.97] Gonimy sny albo rakiety Elona Muska
[00:22.66] Upiory śpią pod poduszką, bo my chcemy żyć
[00:25.85] Jeśli nie Aleja Gwiazd, mają być klucze do miasta
[00:29.13] Pamiętam poród trapu, przeżyjmy go jeszcze raz (jeszcze raz)
[00:32.65] Zgoda zbuduje nam mosty, lecz zgodę to ty musisz zbudować sam (sam)
[00:36.65] Przewiał mnie wiatr wielkich zmian, a dzisiaj kierunek - tylko do przodu
[00:40.00] Wierzę, że pod każdym spalonym mostem leży zakopany topór
[00:44.06] Wychodzi słońce po burzy, trzeba budować nie burzyć
[00:46.97] A mogło tego wszystkiego tu nie być, bo kiedyś mnie mama za to rapowanie to chciała udusić
[00:51.41] Podobno się wycofałem i idę ja w inną już stronę
[00:54.98] Przepraszam, bardzo mi przykro, ale tylko zawróciłem wam w głowie
[00:58.45] Trzeci hotel, dziś w kieszeni mam wielki portfel
[01:01.31] Dekadę temu miałem na Konwaliowej
[01:03.23] Quebo, Białas i TomB to byli idole
[01:05.02] Dobre bity i flow, driny i lole
[01:06.97] Za nami wiele lat walki, wylanych łez
[01:08.69] Piąta era SB Mafii, suko mamy gang
[01:10.59] Tu nie mamy hierachii, każdy to szef (każdy szef)
[01:13.19] (Hu-u-u-u-u)
[01:14.32] Chociaż padło wiele gorzkich słów
[01:16.83] Życzę wszystkim słodkich snów, udało się
[01:20.28] (Hu-u-u-u-u)
[01:22.15] W Międzyzdrojach pachnie skun
[01:24.14] Na to wszystko patrzy buch
[01:25.90] To nie jest mój buch
[01:28.49] Dzień dobry Polsko, to Hotel Maffija trzy
[01:32.02] Gonimy sny albo rakiety Elona Muska
[01:35.88] Upiory śpią pod poduszką, bo my chcemy żyć
[01:39.05] Jeśli nie Aleja Gwiazd, mają być klucze do miasta
[01:42.32] Pierwsza era SB, ja to fan
[01:43.91] Zastanawiam się, "Czy ja to mam?"
[01:45.92] Druga era SB, jestem w grze
[01:47.89] Teraz wszystko mamy razy dwa (ye)
[01:49.67] Mam na sobie diamentowy chain
[01:51.45] A w karatach za to czarny pas
[01:53.34] I się mogę czuć jak Gucci Mane
[01:55.21] Dajcie znać czy dziarać twarz
[01:57.45] Wolę zadzwonić do mamy, niż poznawać tamte damy
[02:01.00] Nie imponuje mi, że chodziłaś z Alanem na wagary
[02:04.48] Trzymaj się ramy, to się nie posramy
[02:06.46] Schabowe, kalmary, w kieszeniach dolary, ujebane od Jäger'a gary
[02:09.88] Nigdy nie wejdziemy w żadne pierdolone ramy
[02:12.04] Kiedy będzie hajs i sława?
[02:13.58] Nie wiem, póki co to zapierdalam
[02:15.32] Przyjechałem tu z Poznania, przede mną parę zwrotek do nagrania
[02:18.55] Solar mi mówi, że mogę to nawinąć lepiej
[02:20.86] A jak się opłaca, to szczerze
[02:22.11] Od kiedy byłem w starterze, to nie muszę być na Tinderze
[02:25.65] Znajdę Polskę, ale słońce jak w El Paso
[02:29.05] Miałem na brązowo, się zjarałem na tomato
[02:32.73] Osiem godzin w busie, no i leje się potato
[02:36.08] Miałem przyjechać benzem, ale wolę razem z klasą być
[02:41.95] Dzień dobry Polsko, to Hotel Maffija trzy
[02:45.59] Gonimy sny albo rakiety Elona Muska
[02:49.02] Upiory śpią pod poduszką, bo my chcemy żyć
[02:52.44] Jeśli nie Aleja Gwiazd, mają być klucze do miasta
[02:56.58] Osiem godzin w busie z Lankiem - Boże, jak ja tu trafiłem?
[02:59.75] Nie zrozumiesz, jeśli nie przeżyjesz, o ile w ogóle przeżyjesz
[03:03.33] Nie mamy granic, wskakujemy w ogień nawet jak się pali
[03:06.03] Jak będzie potrzeba to drzwi wyjebiemy i później każemy od nowa je wstawić (ha)
[03:10.88] Cześć, z tej strony Nypel
[03:12.15] Wydojrzałem i dotykałem cip...
[03:14.15] Wstaję nad ranem i robię muzykę
[03:15.77] Wstaję nad ranem na Hotelu trzy
[03:18.02] Cześć, z tej strony Nypel
[03:19.51] Wydojrzałem i dotykałem cip...
[03:21.21] Wstaję nad ranem i robię muzykę
[03:23.14] Wstaję nad ranem na Hotelu trzy
[03:25.06] Jedni tu byli na, "Tak", inni tu byli na, "Nie"
[03:27.82] Ci, co by chcieli nas znać, kiedyś życzyli nam źle
[03:30.52] Płyniemy łódką przez ocean łez
[03:32.23] Ja w tamtym roku tu z każdym wygrałem
[03:33.91] I nadal chcę utrzymać passę
[03:35.27] Więc płytę wydaję na lipiec
[03:36.72] Za Chaos dostałem tu złoto, za Preludium zara platynę
[03:39.93] Szaran SBM
[03:41.13] Słychać już dobrze, że będę trzymał za mordę tę grę
[03:43.78] Ja chyba zacznę liczyć kalorie
[03:45.65] Jak za ciężki stanie się fame
[03:47.59] Tutaj litrami jest lana wiśniówka
[03:49.64] Masz oczy jak Lana Del Rey
[03:51.19] Mam w sobie kurwa trzy gramy patuska
[03:53.37] Chodź, pokażę Ci gdzie
[03:56.18] Dzień dobry Polsko, to Hotel Maffija trzy
[03:59.58] Gonimy sny albo rakiety Elona Muska
[04:03.30] Upiory śpią pod poduszką, bo my chcemy żyć
[04:06.63] Jeśli nie Aleja Gwiazd, mają być klucze do miasta
[04:09.87] Uh, który to rok? (Który to rok?)
[04:13.06] Jesteśmy modni, tworzymy dom
[04:14.86] Strzelają korki, Dom Perignon
[04:16.61] Nie miałem na stu-dio
[04:18.54] Dziś to mój dom
[04:20.32] Starą komórką pisałem tekst
[04:22.17] Chciałem jak Tomb - chociaż jeden wers
[04:24.01] Ona w głowie ma te kadry jak od Wesa Andersona
[04:28.36] Już zwiedziłem Tatry, a skończyłem w Międzyzdrojach
[04:31.68] Mimo że jestem off, to całkiem ładny dysonans
[04:35.03] To USB port, pozdrawiam, Michał z Radkowa, ey
[04:39.29] Patrzę się na ocean ludzi ze sceny jak jacyś jebani Migosi
[04:43.15] Więc jak kiedyś mówiłem, że mam problemy, to chciałbym was za to przeprosić
[04:46.66] Za karę jechałem tutaj autokarem, osiem godzin na zgrupowanie
[04:50.31] Ja nie jestem Lewy, pierdolę transfery, z tą samą drużyną zostaję
[04:53.12]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings