KETCHUP
🎵 3635 characters
⏱️ 3:06 duration
🆔 ID: 3726402
📜 Lyrics
Nigdy im nie pozwoliłem napluć na me imię
Nawet jak dostaję w pizdę, to walczę, aż jak nie mam siły
Jeśli mnie pobiją - wstanę i wrócę silniejszy
A jak znowu mnie pobiją, no to wrócę z karabinem
Za to wszystko, co zrobiłem, to biorę na siebie winę
Kochaj lub nienawidź, jestem pojebanym skurwysynem
Weterani chcą mnie zabić albo widzą we mnie siebie
Ze mną dziesięć pak typów, jakbym znał Rusinę
To 2115, kiedyś miałem jeden ciuch jak Jakub On Stage
Dziś sędzia odpuszcza, bo prawnik ma pejsy
Przyszło nas pięć jak placement na flexy
Wiem, że chcesz seksu, lecz jestem zajęty
Nie narzekaj na swe życie, miałem kiedyś gorsze
Dziś parują szyby, kiedy robimy to w Porsche
Chodź, powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
Ten sos, to nie ketchup
Ten sos to nie ketchup i ten sos to nie ketchup
Ten wasz blok to jest beka, ten wasz koks to jest feta
Ona jest fanką Marvela i chce, żebym nie pokazał Iron Man'a
Mała, mówią na mnie Blacha, ale do ruchania, a nie do pieczenia
Całe życie jako kelner w Berlinie, a nie kopiowałem tej sceny, a żyłem nią
Zrobiłem parę remixów, bo kocham to gówno i kocham to gówno, aż zginę
Bo płynie mi to w każdej żyle, azzlack, a nie Eminem
Cały na czerwono jak Święty Mikołaj i można to sprawdzać
Spierdalam kominem, Blacha
Ej, baby, powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
Słuchaj, chcę więcej dymu jak w Burnout
Mój styl to AndOne, z białasami piłkuje jak Gortat
Młody Łajcior to Benchmark, twój idol bez nazw, bo nie miał wzorca
Ej, brosky, wszystko czerwone jak ketchup
Wszystko czerwone jak bloodsi
Ona jest dziesięć na dziesięć i lubi trójkąty
Zawsze wierzyłem w to, co robię
Wytykali palcem, dziś podają dłonie
Siedziałem na tratwie myśląc o pontonie
A zbudowaliśmy łajbę i nigdy nie utonie
Wiem, co tamci znawcy o nas piszą
Jest tam tyle prawdy jak w tym, że się mylą
Poza moją wife, braćmi i rodziną
Tylko proste fakty, barci i libido (pow)
Powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
Ten sos to nie ketchup
Powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór
Gdzie idziesz? Mhm, z nimi?
Nie no chyba żartujesz
Czerwone dywany, czerwone bandany
Nawet jak dostaję w pizdę, to walczę, aż jak nie mam siły
Jeśli mnie pobiją - wstanę i wrócę silniejszy
A jak znowu mnie pobiją, no to wrócę z karabinem
Za to wszystko, co zrobiłem, to biorę na siebie winę
Kochaj lub nienawidź, jestem pojebanym skurwysynem
Weterani chcą mnie zabić albo widzą we mnie siebie
Ze mną dziesięć pak typów, jakbym znał Rusinę
To 2115, kiedyś miałem jeden ciuch jak Jakub On Stage
Dziś sędzia odpuszcza, bo prawnik ma pejsy
Przyszło nas pięć jak placement na flexy
Wiem, że chcesz seksu, lecz jestem zajęty
Nie narzekaj na swe życie, miałem kiedyś gorsze
Dziś parują szyby, kiedy robimy to w Porsche
Chodź, powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
Ten sos, to nie ketchup
Ten sos to nie ketchup i ten sos to nie ketchup
Ten wasz blok to jest beka, ten wasz koks to jest feta
Ona jest fanką Marvela i chce, żebym nie pokazał Iron Man'a
Mała, mówią na mnie Blacha, ale do ruchania, a nie do pieczenia
Całe życie jako kelner w Berlinie, a nie kopiowałem tej sceny, a żyłem nią
Zrobiłem parę remixów, bo kocham to gówno i kocham to gówno, aż zginę
Bo płynie mi to w każdej żyle, azzlack, a nie Eminem
Cały na czerwono jak Święty Mikołaj i można to sprawdzać
Spierdalam kominem, Blacha
Ej, baby, powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
Słuchaj, chcę więcej dymu jak w Burnout
Mój styl to AndOne, z białasami piłkuje jak Gortat
Młody Łajcior to Benchmark, twój idol bez nazw, bo nie miał wzorca
Ej, brosky, wszystko czerwone jak ketchup
Wszystko czerwone jak bloodsi
Ona jest dziesięć na dziesięć i lubi trójkąty
Zawsze wierzyłem w to, co robię
Wytykali palcem, dziś podają dłonie
Siedziałem na tratwie myśląc o pontonie
A zbudowaliśmy łajbę i nigdy nie utonie
Wiem, co tamci znawcy o nas piszą
Jest tam tyle prawdy jak w tym, że się mylą
Poza moją wife, braćmi i rodziną
Tylko proste fakty, barci i libido (pow)
Powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
Ten sos to nie ketchup
Powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór
Gdzie idziesz? Mhm, z nimi?
Nie no chyba żartujesz
Czerwone dywany, czerwone bandany
⏱️ Synced Lyrics
[00:03.80] Nigdy im nie pozwoliłem napluć na me imię
[00:04.33] Nawet jak dostaję w pizdę, to walczę, aż jak nie mam siły
[00:06.18] Jeśli mnie pobiją - wstanę i wrócę silniejszy
[00:08.09] A jak znowu mnie pobiją, no to wrócę z karabinem
[00:09.86] Za to wszystko, co zrobiłem, to biorę na siebie winę
[00:11.43] Kochaj lub nienawidź, jestem pojebanym skurwysynem
[00:13.14] Weterani chcą mnie zabić albo widzą we mnie siebie
[00:14.85] Ze mną dziesięć pak typów, jakbym znał Rusinę
[00:16.77] To 2115, kiedyś miałem jeden ciuch jak Jakub On Stage
[00:19.15] Dziś sędzia odpuszcza, bo prawnik ma pejsy
[00:21.20] Przyszło nas pięć jak placement na flexy
[00:22.48] Wiem, że chcesz seksu, lecz jestem zajęty
[00:24.44] Nie narzekaj na swe życie, miałem kiedyś gorsze
[00:25.86] Dziś parują szyby, kiedy robimy to w Porsche
[00:30.41] Chodź, powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[00:34.57] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[00:37.18] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[00:40.51] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
[00:43.57] Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[00:47.20] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[00:50.56] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[00:53.95] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
[00:57.26] Ten sos, to nie ketchup
[00:59.68] Ten sos to nie ketchup i ten sos to nie ketchup
[01:02.07] Ten wasz blok to jest beka, ten wasz koks to jest feta
[01:05.54] Ona jest fanką Marvela i chce, żebym nie pokazał Iron Man'a
[01:09.07] Mała, mówią na mnie Blacha, ale do ruchania, a nie do pieczenia
[01:12.37] Całe życie jako kelner w Berlinie, a nie kopiowałem tej sceny, a żyłem nią
[01:16.09] Zrobiłem parę remixów, bo kocham to gówno i kocham to gówno, aż zginę
[01:19.03] Bo płynie mi to w każdej żyle, azzlack, a nie Eminem
[01:21.64] Cały na czerwono jak Święty Mikołaj i można to sprawdzać
[01:24.08] Spierdalam kominem, Blacha
[01:26.16] Ej, baby, powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[01:30.13] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[01:33.18] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[01:36.73] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
[01:40.17] Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[01:43.50] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[01:46.77] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[01:50.53] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
[01:54.26] Słuchaj, chcę więcej dymu jak w Burnout
[01:56.16] Mój styl to AndOne, z białasami piłkuje jak Gortat
[01:59.22] Młody Łajcior to Benchmark, twój idol bez nazw, bo nie miał wzorca
[02:02.89] Ej, brosky, wszystko czerwone jak ketchup
[02:05.23] Wszystko czerwone jak bloodsi
[02:06.82] Ona jest dziesięć na dziesięć i lubi trójkąty
[02:08.88] Zawsze wierzyłem w to, co robię
[02:09.53] Wytykali palcem, dziś podają dłonie
[02:11.23] Siedziałem na tratwie myśląc o pontonie
[02:13.15] A zbudowaliśmy łajbę i nigdy nie utonie
[02:14.93] Wiem, co tamci znawcy o nas piszą
[02:16.99] Jest tam tyle prawdy jak w tym, że się mylą
[02:18.39] Poza moją wife, braćmi i rodziną
[02:19.90] Tylko proste fakty, barci i libido (pow)
[02:22.36] Powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[02:24.97] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[02:28.24] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[02:31.94] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
[02:34.94] Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[02:38.43] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[02:41.47] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[02:45.38] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
[02:48.00] Ten sos to nie ketchup
[02:49.74] Powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór
[02:52.00] Gdzie idziesz? Mhm, z nimi?
[02:55.07] Nie no chyba żartujesz
[02:56.07] Czerwone dywany, czerwone bandany
[03:00.47]
[00:04.33] Nawet jak dostaję w pizdę, to walczę, aż jak nie mam siły
[00:06.18] Jeśli mnie pobiją - wstanę i wrócę silniejszy
[00:08.09] A jak znowu mnie pobiją, no to wrócę z karabinem
[00:09.86] Za to wszystko, co zrobiłem, to biorę na siebie winę
[00:11.43] Kochaj lub nienawidź, jestem pojebanym skurwysynem
[00:13.14] Weterani chcą mnie zabić albo widzą we mnie siebie
[00:14.85] Ze mną dziesięć pak typów, jakbym znał Rusinę
[00:16.77] To 2115, kiedyś miałem jeden ciuch jak Jakub On Stage
[00:19.15] Dziś sędzia odpuszcza, bo prawnik ma pejsy
[00:21.20] Przyszło nas pięć jak placement na flexy
[00:22.48] Wiem, że chcesz seksu, lecz jestem zajęty
[00:24.44] Nie narzekaj na swe życie, miałem kiedyś gorsze
[00:25.86] Dziś parują szyby, kiedy robimy to w Porsche
[00:30.41] Chodź, powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[00:34.57] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[00:37.18] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[00:40.51] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
[00:43.57] Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[00:47.20] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[00:50.56] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[00:53.95] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
[00:57.26] Ten sos, to nie ketchup
[00:59.68] Ten sos to nie ketchup i ten sos to nie ketchup
[01:02.07] Ten wasz blok to jest beka, ten wasz koks to jest feta
[01:05.54] Ona jest fanką Marvela i chce, żebym nie pokazał Iron Man'a
[01:09.07] Mała, mówią na mnie Blacha, ale do ruchania, a nie do pieczenia
[01:12.37] Całe życie jako kelner w Berlinie, a nie kopiowałem tej sceny, a żyłem nią
[01:16.09] Zrobiłem parę remixów, bo kocham to gówno i kocham to gówno, aż zginę
[01:19.03] Bo płynie mi to w każdej żyle, azzlack, a nie Eminem
[01:21.64] Cały na czerwono jak Święty Mikołaj i można to sprawdzać
[01:24.08] Spierdalam kominem, Blacha
[01:26.16] Ej, baby, powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[01:30.13] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[01:33.18] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[01:36.73] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
[01:40.17] Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[01:43.50] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[01:46.77] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[01:50.53] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
[01:54.26] Słuchaj, chcę więcej dymu jak w Burnout
[01:56.16] Mój styl to AndOne, z białasami piłkuje jak Gortat
[01:59.22] Młody Łajcior to Benchmark, twój idol bez nazw, bo nie miał wzorca
[02:02.89] Ej, brosky, wszystko czerwone jak ketchup
[02:05.23] Wszystko czerwone jak bloodsi
[02:06.82] Ona jest dziesięć na dziesięć i lubi trójkąty
[02:08.88] Zawsze wierzyłem w to, co robię
[02:09.53] Wytykali palcem, dziś podają dłonie
[02:11.23] Siedziałem na tratwie myśląc o pontonie
[02:13.15] A zbudowaliśmy łajbę i nigdy nie utonie
[02:14.93] Wiem, co tamci znawcy o nas piszą
[02:16.99] Jest tam tyle prawdy jak w tym, że się mylą
[02:18.39] Poza moją wife, braćmi i rodziną
[02:19.90] Tylko proste fakty, barci i libido (pow)
[02:22.36] Powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[02:24.97] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[02:28.24] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[02:31.94] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup, słuchaj
[02:34.94] Powiedz, jakie, jakie masz plany, plany na wieczór (ej, baby)
[02:38.43] Gdy podjeżdżam z kumplami, to ci zmieniamy plany na wieczór (ej, baby)
[02:41.47] Czerwone dywany (to podjeżdżamy), czerwone bandany (zostawiamy)
[02:45.38] Wszędzie czerwone plamy, ale ten sos to nie ketchup
[02:48.00] Ten sos to nie ketchup
[02:49.74] Powiedz jakie, jakie masz plany, plany na wieczór
[02:52.00] Gdzie idziesz? Mhm, z nimi?
[02:55.07] Nie no chyba żartujesz
[02:56.07] Czerwone dywany, czerwone bandany
[03:00.47]