KIEDY NAS TO ZNISZCZY?
🎵 2470 characters
⏱️ 2:41 duration
🆔 ID: 3726408
📜 Lyrics
Weź kurwa dwa wdechy, popatrz na ekipę
Ile razy poszli jak poczuli zapach cipek? Jebać
Lil Santiago
Ziom był zdrowy, póki nie poszedł na testy
Cały kraj smutny, ale śmieją się z depresji
Chuj tam, zagrasz to, twardo, bez przerwy
Zazdrość - każdy ma w sobie jak sekrety
Zawiść - chcą byś się wyjebał na zęby
Zabić cię chcą za trochę tego co szeleści
Trzyma nas więź, a nie sentymenty
Was trzymają storki i kurwa komenty
W pracy jest chujowo, ale jesteś nieugięty
Musisz zapierdalać, bo cię wyjebią z posesji
Do tego ta dupa co nie wie, o co jej chodzi
Pewnie jakiś lamus jej teraz znajducha robi
Wychodzisz na spota tam, gdzie ziomal już czuwa
Mało was różni, jego też leczy wóda
Parę lat później doszły do tego sniffy
Tak często to widzisz, to ujebana stówa
Powietrze w okolicy, wiem jak pachnie
Tak samo jak chodnik stąd zna moją Nike
Ciekawe, czy sumienie mnie dopadnie
Wziąłeś sos bez czytania, zakładaj kajdankę
Ciekawe, czy twój skład przetrwa kaskę
Ciekawe, czy twój skład przetrwa jazdę
Jak spłukasz się na nowo, pajacując przy tym szlaufie
Tyle stów, że już nie mam na co wydać
A i tak ciągle coś w sercu mi nie świta
Na moim mieście dawno nic nie słychać
Walą po piwnicach, a kto może to znika
Kiedy nas to zniszczy? Gdzie jest granica?
Teraz robię siano, nie mam czasu dla pytań
Kto tak lata na Detroit'ach?
Dawaj Santiago zajeb beat switch'a
Nie wiem, po co trzymałem problemy na ogonie
Połowa była prosta jak dupy na POM-ie
Zacząłem w 2K9, się zapalił płomień
Pisałem to w notesie jadąc na kolonie
Babcia mi mówiła, że już dłużej tak nie może
Jak znikałem na tydzień wydać pierwszy czek z muzy
Byłem głupi jak chuj, nie zawiodę jej więcej
Przysięgam, że to się nie powtórzy
Weź kurwa dwa wdechy, popatrz na ekipę
Ile razy poszli jak poczuli zapach cipek? Jebać
Nie wiem nawet, po co o tym piszę
Vkie i Santiago, Łaziska, Siemianowice
Nie wiem, czy mówiłem już, że mam przy sobie sianko
Szlaufy będą chciały, to im pomacham przed maską
Rzuciłem X'y, było ciężko się ogarnąć, ale wiem, że nie na darmo
Zrobimy tu kurwa zamieszanko
Do dwa-pierwszego pusta lodówa, nie mogłem już tak dłużej, kurwa
Widzieć tych łez przy rachunkach
Znowu na DMie mała ćpunka, nawija mi, że rozumie jak ja się czuję
2-0-2-3 nie myślę o skutkach
Diabeł ciągnie w tył, ale przód to kierunek
Let's go, Big vkie, Santiago
Piąta rano
Ile razy poszli jak poczuli zapach cipek? Jebać
Lil Santiago
Ziom był zdrowy, póki nie poszedł na testy
Cały kraj smutny, ale śmieją się z depresji
Chuj tam, zagrasz to, twardo, bez przerwy
Zazdrość - każdy ma w sobie jak sekrety
Zawiść - chcą byś się wyjebał na zęby
Zabić cię chcą za trochę tego co szeleści
Trzyma nas więź, a nie sentymenty
Was trzymają storki i kurwa komenty
W pracy jest chujowo, ale jesteś nieugięty
Musisz zapierdalać, bo cię wyjebią z posesji
Do tego ta dupa co nie wie, o co jej chodzi
Pewnie jakiś lamus jej teraz znajducha robi
Wychodzisz na spota tam, gdzie ziomal już czuwa
Mało was różni, jego też leczy wóda
Parę lat później doszły do tego sniffy
Tak często to widzisz, to ujebana stówa
Powietrze w okolicy, wiem jak pachnie
Tak samo jak chodnik stąd zna moją Nike
Ciekawe, czy sumienie mnie dopadnie
Wziąłeś sos bez czytania, zakładaj kajdankę
Ciekawe, czy twój skład przetrwa kaskę
Ciekawe, czy twój skład przetrwa jazdę
Jak spłukasz się na nowo, pajacując przy tym szlaufie
Tyle stów, że już nie mam na co wydać
A i tak ciągle coś w sercu mi nie świta
Na moim mieście dawno nic nie słychać
Walą po piwnicach, a kto może to znika
Kiedy nas to zniszczy? Gdzie jest granica?
Teraz robię siano, nie mam czasu dla pytań
Kto tak lata na Detroit'ach?
Dawaj Santiago zajeb beat switch'a
Nie wiem, po co trzymałem problemy na ogonie
Połowa była prosta jak dupy na POM-ie
Zacząłem w 2K9, się zapalił płomień
Pisałem to w notesie jadąc na kolonie
Babcia mi mówiła, że już dłużej tak nie może
Jak znikałem na tydzień wydać pierwszy czek z muzy
Byłem głupi jak chuj, nie zawiodę jej więcej
Przysięgam, że to się nie powtórzy
Weź kurwa dwa wdechy, popatrz na ekipę
Ile razy poszli jak poczuli zapach cipek? Jebać
Nie wiem nawet, po co o tym piszę
Vkie i Santiago, Łaziska, Siemianowice
Nie wiem, czy mówiłem już, że mam przy sobie sianko
Szlaufy będą chciały, to im pomacham przed maską
Rzuciłem X'y, było ciężko się ogarnąć, ale wiem, że nie na darmo
Zrobimy tu kurwa zamieszanko
Do dwa-pierwszego pusta lodówa, nie mogłem już tak dłużej, kurwa
Widzieć tych łez przy rachunkach
Znowu na DMie mała ćpunka, nawija mi, że rozumie jak ja się czuję
2-0-2-3 nie myślę o skutkach
Diabeł ciągnie w tył, ale przód to kierunek
Let's go, Big vkie, Santiago
Piąta rano
⏱️ Synced Lyrics
[00:02.41] Weź kurwa dwa wdechy, popatrz na ekipę
[00:04.89] Ile razy poszli jak poczuli zapach cipek? Jebać
[00:13.05] Lil Santiago
[00:18.02] Ziom był zdrowy, póki nie poszedł na testy
[00:20.13] Cały kraj smutny, ale śmieją się z depresji
[00:22.22] Chuj tam, zagrasz to, twardo, bez przerwy
[00:24.17] Zazdrość - każdy ma w sobie jak sekrety
[00:26.59] Zawiść - chcą byś się wyjebał na zęby
[00:28.69] Zabić cię chcą za trochę tego co szeleści
[00:31.10] Trzyma nas więź, a nie sentymenty
[00:32.92] Was trzymają storki i kurwa komenty
[00:35.33] W pracy jest chujowo, ale jesteś nieugięty
[00:37.48] Musisz zapierdalać, bo cię wyjebią z posesji
[00:39.55] Do tego ta dupa co nie wie, o co jej chodzi
[00:41.74] Pewnie jakiś lamus jej teraz znajducha robi
[00:43.80] Wychodzisz na spota tam, gdzie ziomal już czuwa
[00:46.29] Mało was różni, jego też leczy wóda
[00:48.32] Parę lat później doszły do tego sniffy
[00:50.48] Tak często to widzisz, to ujebana stówa
[00:55.36] Powietrze w okolicy, wiem jak pachnie
[00:56.92] Tak samo jak chodnik stąd zna moją Nike
[00:59.81] Ciekawe, czy sumienie mnie dopadnie
[01:01.12] Wziąłeś sos bez czytania, zakładaj kajdankę
[01:04.20] Ciekawe, czy twój skład przetrwa kaskę
[01:06.28] Ciekawe, czy twój skład przetrwa jazdę
[01:08.16] Jak spłukasz się na nowo, pajacując przy tym szlaufie
[01:10.75] Tyle stów, że już nie mam na co wydać
[01:12.31] A i tak ciągle coś w sercu mi nie świta
[01:14.76] Na moim mieście dawno nic nie słychać
[01:16.90] Walą po piwnicach, a kto może to znika
[01:19.08] Kiedy nas to zniszczy? Gdzie jest granica?
[01:21.17] Teraz robię siano, nie mam czasu dla pytań
[01:23.29] Kto tak lata na Detroit'ach?
[01:25.34] Dawaj Santiago zajeb beat switch'a
[01:27.88] Nie wiem, po co trzymałem problemy na ogonie
[01:30.22] Połowa była prosta jak dupy na POM-ie
[01:32.65] Zacząłem w 2K9, się zapalił płomień
[01:34.57] Pisałem to w notesie jadąc na kolonie
[01:36.61] Babcia mi mówiła, że już dłużej tak nie może
[01:38.06] Jak znikałem na tydzień wydać pierwszy czek z muzy
[01:40.66] Byłem głupi jak chuj, nie zawiodę jej więcej
[01:43.63] Przysięgam, że to się nie powtórzy
[01:44.98] Weź kurwa dwa wdechy, popatrz na ekipę
[01:47.15] Ile razy poszli jak poczuli zapach cipek? Jebać
[01:50.09] Nie wiem nawet, po co o tym piszę
[01:51.62] Vkie i Santiago, Łaziska, Siemianowice
[01:54.04] Nie wiem, czy mówiłem już, że mam przy sobie sianko
[01:55.98] Szlaufy będą chciały, to im pomacham przed maską
[01:58.36] Rzuciłem X'y, było ciężko się ogarnąć, ale wiem, że nie na darmo
[02:01.54] Zrobimy tu kurwa zamieszanko
[02:04.73] Do dwa-pierwszego pusta lodówa, nie mogłem już tak dłużej, kurwa
[02:09.89] Widzieć tych łez przy rachunkach
[02:11.95] Znowu na DMie mała ćpunka, nawija mi, że rozumie jak ja się czuję
[02:15.75] 2-0-2-3 nie myślę o skutkach
[02:18.67] Diabeł ciągnie w tył, ale przód to kierunek
[02:20.82] Let's go, Big vkie, Santiago
[02:25.12] Piąta rano
[02:27.21]
[00:04.89] Ile razy poszli jak poczuli zapach cipek? Jebać
[00:13.05] Lil Santiago
[00:18.02] Ziom był zdrowy, póki nie poszedł na testy
[00:20.13] Cały kraj smutny, ale śmieją się z depresji
[00:22.22] Chuj tam, zagrasz to, twardo, bez przerwy
[00:24.17] Zazdrość - każdy ma w sobie jak sekrety
[00:26.59] Zawiść - chcą byś się wyjebał na zęby
[00:28.69] Zabić cię chcą za trochę tego co szeleści
[00:31.10] Trzyma nas więź, a nie sentymenty
[00:32.92] Was trzymają storki i kurwa komenty
[00:35.33] W pracy jest chujowo, ale jesteś nieugięty
[00:37.48] Musisz zapierdalać, bo cię wyjebią z posesji
[00:39.55] Do tego ta dupa co nie wie, o co jej chodzi
[00:41.74] Pewnie jakiś lamus jej teraz znajducha robi
[00:43.80] Wychodzisz na spota tam, gdzie ziomal już czuwa
[00:46.29] Mało was różni, jego też leczy wóda
[00:48.32] Parę lat później doszły do tego sniffy
[00:50.48] Tak często to widzisz, to ujebana stówa
[00:55.36] Powietrze w okolicy, wiem jak pachnie
[00:56.92] Tak samo jak chodnik stąd zna moją Nike
[00:59.81] Ciekawe, czy sumienie mnie dopadnie
[01:01.12] Wziąłeś sos bez czytania, zakładaj kajdankę
[01:04.20] Ciekawe, czy twój skład przetrwa kaskę
[01:06.28] Ciekawe, czy twój skład przetrwa jazdę
[01:08.16] Jak spłukasz się na nowo, pajacując przy tym szlaufie
[01:10.75] Tyle stów, że już nie mam na co wydać
[01:12.31] A i tak ciągle coś w sercu mi nie świta
[01:14.76] Na moim mieście dawno nic nie słychać
[01:16.90] Walą po piwnicach, a kto może to znika
[01:19.08] Kiedy nas to zniszczy? Gdzie jest granica?
[01:21.17] Teraz robię siano, nie mam czasu dla pytań
[01:23.29] Kto tak lata na Detroit'ach?
[01:25.34] Dawaj Santiago zajeb beat switch'a
[01:27.88] Nie wiem, po co trzymałem problemy na ogonie
[01:30.22] Połowa była prosta jak dupy na POM-ie
[01:32.65] Zacząłem w 2K9, się zapalił płomień
[01:34.57] Pisałem to w notesie jadąc na kolonie
[01:36.61] Babcia mi mówiła, że już dłużej tak nie może
[01:38.06] Jak znikałem na tydzień wydać pierwszy czek z muzy
[01:40.66] Byłem głupi jak chuj, nie zawiodę jej więcej
[01:43.63] Przysięgam, że to się nie powtórzy
[01:44.98] Weź kurwa dwa wdechy, popatrz na ekipę
[01:47.15] Ile razy poszli jak poczuli zapach cipek? Jebać
[01:50.09] Nie wiem nawet, po co o tym piszę
[01:51.62] Vkie i Santiago, Łaziska, Siemianowice
[01:54.04] Nie wiem, czy mówiłem już, że mam przy sobie sianko
[01:55.98] Szlaufy będą chciały, to im pomacham przed maską
[01:58.36] Rzuciłem X'y, było ciężko się ogarnąć, ale wiem, że nie na darmo
[02:01.54] Zrobimy tu kurwa zamieszanko
[02:04.73] Do dwa-pierwszego pusta lodówa, nie mogłem już tak dłużej, kurwa
[02:09.89] Widzieć tych łez przy rachunkach
[02:11.95] Znowu na DMie mała ćpunka, nawija mi, że rozumie jak ja się czuję
[02:15.75] 2-0-2-3 nie myślę o skutkach
[02:18.67] Diabeł ciągnie w tył, ale przód to kierunek
[02:20.82] Let's go, Big vkie, Santiago
[02:25.12] Piąta rano
[02:27.21]