Minimini2
🎵 2364 characters
⏱️ 2:38 duration
🆔 ID: 3726503
📜 Lyrics
Pani Dorota powiedziała, "Łeb do góry, młody"
A nie wiedziała, że tu tylko mury, kłody
Pani Dorota świeżo wyleczyła raka
Trzy przerzuty, chemia da rodzinie jeszcze miesiąc płakać
Wóda klei łeb z betonem
Muza mieli w telefonie
Stówa w bieli po mefedronie - tak się bawi mój blokowiec Sienkiewicza
Tu nikt książki nie napisał, co najwyżej się podpisał, zrobił wypad
Pod tym osiedlowym sklepem miałem łóżko chyba
Budzi mnie mama, "Nie rób wstydu", lecz z tym trudno bywa
W czasach, gdzie ćpam, potem idę se do szkoły
Tamte boby wymaczane popaliły mi przеwody
Nie po studiach, co najwyżej po odwykach
Nie po psy - po kolеgów, kiedy przypał
Na uchu złoty pająk, bo się nasłuchałem mroku
Diabły zabrały tatę, a wołałem Twoich Bogów
On w lustrze jak się golił, miał oczy całe czarne
To paranormalne, czy nadal paranoidalne?
Jak masz córkę lub dziewczynę, obyś nie widział jej w klipie
Wiem, że pękłoby Ci serce, jakbyś widział, gdy się sypie
Mama zabiera maczetę, to patola, czy jeszcze nie?
Mordo, jak wyglądał pokój, jakbym zmieniał pomieszczenie
Mój kolega jest geniuszem od usterek
Gasi światło, zanim zdążysz coś powiedzieć
A jakbym nie miał skilli, to bym nie był tu, gdzie jestem
I jak gadałem z Eisem, mówił, że w nas widzi siebie
Więc pierdolę tych raperów, zajeb w końcu dobry refren
Wielokrotne bez poczucia rytmu nadal są tandetne
Gandzia dobrze pokitrana, pisz protokół przeszukania
To nie mafia, a ma guna, w szoku policyjna pała
To dla ludzi w kominiarach, gdy są nie do rozpoznania
To ich budzi w kryminałach, ciągle ślemy tam nagrania
Parę lat w przód
Za ten punch w dziób
Gdybyś honor miał, ty, kurwo jebana
Byś skumał, że było solo i wycofał zeznania
Nigdy nie podpisałem deal'a - sto lub dwieście koła od tak
A Ty mówisz, że dla siana jest tu grana każda zwrotka
Tu na zmianę leciał Chief z Kanye, weed z chlaniem
Ulicznym rapem się jarałem, ale już nie wierzę w baje
Twój ulubiony raper to wykreowana postać
Ale co ja mogę mówić? Zobaczysz jak go poznasz
Nauczycielka pyta dzieci, czy mam hajs z dragów
To nie gangsterka, ucz ich marzyć, albo zmień zawód
Minimini (oh), życie nie Minimini, nie (nie)
Minimini (oh), niemili tu nie lubili mnie
Minimini, zło, nie Minimini, nie
Minimini, na miny tu chcieli wjebać mnie
A nie wiedziała, że tu tylko mury, kłody
Pani Dorota świeżo wyleczyła raka
Trzy przerzuty, chemia da rodzinie jeszcze miesiąc płakać
Wóda klei łeb z betonem
Muza mieli w telefonie
Stówa w bieli po mefedronie - tak się bawi mój blokowiec Sienkiewicza
Tu nikt książki nie napisał, co najwyżej się podpisał, zrobił wypad
Pod tym osiedlowym sklepem miałem łóżko chyba
Budzi mnie mama, "Nie rób wstydu", lecz z tym trudno bywa
W czasach, gdzie ćpam, potem idę se do szkoły
Tamte boby wymaczane popaliły mi przеwody
Nie po studiach, co najwyżej po odwykach
Nie po psy - po kolеgów, kiedy przypał
Na uchu złoty pająk, bo się nasłuchałem mroku
Diabły zabrały tatę, a wołałem Twoich Bogów
On w lustrze jak się golił, miał oczy całe czarne
To paranormalne, czy nadal paranoidalne?
Jak masz córkę lub dziewczynę, obyś nie widział jej w klipie
Wiem, że pękłoby Ci serce, jakbyś widział, gdy się sypie
Mama zabiera maczetę, to patola, czy jeszcze nie?
Mordo, jak wyglądał pokój, jakbym zmieniał pomieszczenie
Mój kolega jest geniuszem od usterek
Gasi światło, zanim zdążysz coś powiedzieć
A jakbym nie miał skilli, to bym nie był tu, gdzie jestem
I jak gadałem z Eisem, mówił, że w nas widzi siebie
Więc pierdolę tych raperów, zajeb w końcu dobry refren
Wielokrotne bez poczucia rytmu nadal są tandetne
Gandzia dobrze pokitrana, pisz protokół przeszukania
To nie mafia, a ma guna, w szoku policyjna pała
To dla ludzi w kominiarach, gdy są nie do rozpoznania
To ich budzi w kryminałach, ciągle ślemy tam nagrania
Parę lat w przód
Za ten punch w dziób
Gdybyś honor miał, ty, kurwo jebana
Byś skumał, że było solo i wycofał zeznania
Nigdy nie podpisałem deal'a - sto lub dwieście koła od tak
A Ty mówisz, że dla siana jest tu grana każda zwrotka
Tu na zmianę leciał Chief z Kanye, weed z chlaniem
Ulicznym rapem się jarałem, ale już nie wierzę w baje
Twój ulubiony raper to wykreowana postać
Ale co ja mogę mówić? Zobaczysz jak go poznasz
Nauczycielka pyta dzieci, czy mam hajs z dragów
To nie gangsterka, ucz ich marzyć, albo zmień zawód
Minimini (oh), życie nie Minimini, nie (nie)
Minimini (oh), niemili tu nie lubili mnie
Minimini, zło, nie Minimini, nie
Minimini, na miny tu chcieli wjebać mnie
⏱️ Synced Lyrics
[00:11.30] Pani Dorota powiedziała, "Łeb do góry, młody"
[00:14.14] A nie wiedziała, że tu tylko mury, kłody
[00:16.90] Pani Dorota świeżo wyleczyła raka
[00:19.47] Trzy przerzuty, chemia da rodzinie jeszcze miesiąc płakać
[00:23.66] Wóda klei łeb z betonem
[00:24.87] Muza mieli w telefonie
[00:26.27] Stówa w bieli po mefedronie - tak się bawi mój blokowiec Sienkiewicza
[00:30.43] Tu nikt książki nie napisał, co najwyżej się podpisał, zrobił wypad
[00:34.30] Pod tym osiedlowym sklepem miałem łóżko chyba
[00:37.14] Budzi mnie mama, "Nie rób wstydu", lecz z tym trudno bywa
[00:40.10] W czasach, gdzie ćpam, potem idę se do szkoły
[00:42.52] Tamte boby wymaczane popaliły mi przеwody
[00:45.43] Nie po studiach, co najwyżej po odwykach
[00:48.54] Nie po psy - po kolеgów, kiedy przypał
[00:51.24] Na uchu złoty pająk, bo się nasłuchałem mroku
[00:53.81] Diabły zabrały tatę, a wołałem Twoich Bogów
[00:56.86] On w lustrze jak się golił, miał oczy całe czarne
[00:59.48] To paranormalne, czy nadal paranoidalne?
[01:02.26] Jak masz córkę lub dziewczynę, obyś nie widział jej w klipie
[01:04.69] Wiem, że pękłoby Ci serce, jakbyś widział, gdy się sypie
[01:09.97] Mama zabiera maczetę, to patola, czy jeszcze nie?
[01:12.75] Mordo, jak wyglądał pokój, jakbym zmieniał pomieszczenie
[01:15.49] Mój kolega jest geniuszem od usterek
[01:19.14] Gasi światło, zanim zdążysz coś powiedzieć
[01:21.22] A jakbym nie miał skilli, to bym nie był tu, gdzie jestem
[01:24.42] I jak gadałem z Eisem, mówił, że w nas widzi siebie
[01:26.68] Więc pierdolę tych raperów, zajeb w końcu dobry refren
[01:29.67] Wielokrotne bez poczucia rytmu nadal są tandetne
[01:33.24] Gandzia dobrze pokitrana, pisz protokół przeszukania
[01:35.96] To nie mafia, a ma guna, w szoku policyjna pała
[01:38.85] To dla ludzi w kominiarach, gdy są nie do rozpoznania
[01:41.44] To ich budzi w kryminałach, ciągle ślemy tam nagrania
[01:46.90] Parę lat w przód
[01:49.26] Za ten punch w dziób
[01:50.91] Gdybyś honor miał, ty, kurwo jebana
[01:52.97] Byś skumał, że było solo i wycofał zeznania
[01:55.63] Nigdy nie podpisałem deal'a - sto lub dwieście koła od tak
[01:58.98] A Ty mówisz, że dla siana jest tu grana każda zwrotka
[02:01.61] Tu na zmianę leciał Chief z Kanye, weed z chlaniem
[02:04.54] Ulicznym rapem się jarałem, ale już nie wierzę w baje
[02:07.42] Twój ulubiony raper to wykreowana postać
[02:09.91] Ale co ja mogę mówić? Zobaczysz jak go poznasz
[02:12.86] Nauczycielka pyta dzieci, czy mam hajs z dragów
[02:16.46] To nie gangsterka, ucz ich marzyć, albo zmień zawód
[02:19.05] Minimini (oh), życie nie Minimini, nie (nie)
[02:22.12] Minimini (oh), niemili tu nie lubili mnie
[02:24.57] Minimini, zło, nie Minimini, nie
[02:27.33] Minimini, na miny tu chcieli wjebać mnie
[02:30.59]
[00:14.14] A nie wiedziała, że tu tylko mury, kłody
[00:16.90] Pani Dorota świeżo wyleczyła raka
[00:19.47] Trzy przerzuty, chemia da rodzinie jeszcze miesiąc płakać
[00:23.66] Wóda klei łeb z betonem
[00:24.87] Muza mieli w telefonie
[00:26.27] Stówa w bieli po mefedronie - tak się bawi mój blokowiec Sienkiewicza
[00:30.43] Tu nikt książki nie napisał, co najwyżej się podpisał, zrobił wypad
[00:34.30] Pod tym osiedlowym sklepem miałem łóżko chyba
[00:37.14] Budzi mnie mama, "Nie rób wstydu", lecz z tym trudno bywa
[00:40.10] W czasach, gdzie ćpam, potem idę se do szkoły
[00:42.52] Tamte boby wymaczane popaliły mi przеwody
[00:45.43] Nie po studiach, co najwyżej po odwykach
[00:48.54] Nie po psy - po kolеgów, kiedy przypał
[00:51.24] Na uchu złoty pająk, bo się nasłuchałem mroku
[00:53.81] Diabły zabrały tatę, a wołałem Twoich Bogów
[00:56.86] On w lustrze jak się golił, miał oczy całe czarne
[00:59.48] To paranormalne, czy nadal paranoidalne?
[01:02.26] Jak masz córkę lub dziewczynę, obyś nie widział jej w klipie
[01:04.69] Wiem, że pękłoby Ci serce, jakbyś widział, gdy się sypie
[01:09.97] Mama zabiera maczetę, to patola, czy jeszcze nie?
[01:12.75] Mordo, jak wyglądał pokój, jakbym zmieniał pomieszczenie
[01:15.49] Mój kolega jest geniuszem od usterek
[01:19.14] Gasi światło, zanim zdążysz coś powiedzieć
[01:21.22] A jakbym nie miał skilli, to bym nie był tu, gdzie jestem
[01:24.42] I jak gadałem z Eisem, mówił, że w nas widzi siebie
[01:26.68] Więc pierdolę tych raperów, zajeb w końcu dobry refren
[01:29.67] Wielokrotne bez poczucia rytmu nadal są tandetne
[01:33.24] Gandzia dobrze pokitrana, pisz protokół przeszukania
[01:35.96] To nie mafia, a ma guna, w szoku policyjna pała
[01:38.85] To dla ludzi w kominiarach, gdy są nie do rozpoznania
[01:41.44] To ich budzi w kryminałach, ciągle ślemy tam nagrania
[01:46.90] Parę lat w przód
[01:49.26] Za ten punch w dziób
[01:50.91] Gdybyś honor miał, ty, kurwo jebana
[01:52.97] Byś skumał, że było solo i wycofał zeznania
[01:55.63] Nigdy nie podpisałem deal'a - sto lub dwieście koła od tak
[01:58.98] A Ty mówisz, że dla siana jest tu grana każda zwrotka
[02:01.61] Tu na zmianę leciał Chief z Kanye, weed z chlaniem
[02:04.54] Ulicznym rapem się jarałem, ale już nie wierzę w baje
[02:07.42] Twój ulubiony raper to wykreowana postać
[02:09.91] Ale co ja mogę mówić? Zobaczysz jak go poznasz
[02:12.86] Nauczycielka pyta dzieci, czy mam hajs z dragów
[02:16.46] To nie gangsterka, ucz ich marzyć, albo zmień zawód
[02:19.05] Minimini (oh), życie nie Minimini, nie (nie)
[02:22.12] Minimini (oh), niemili tu nie lubili mnie
[02:24.57] Minimini, zło, nie Minimini, nie
[02:27.33] Minimini, na miny tu chcieli wjebać mnie
[02:30.59]