Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Suche łzy

👤 Fonos feat. Gibbs 🎼 11:11 ⏱️ 3:20
🎵 2270 characters
⏱️ 3:20 duration
🆔 ID: 3726721

📜 Lyrics

Wylałem zbyt dużo łez, by uronić jeszcze jedną
Odwodniony już na stałe, chory niosę krzyż
Zaufaj mi, chciałbym pokazać Tobie piękno
Albo być chociaż jego częścią

Kiedy wokoło mieszka tylko zło, podkładam bomby demonom
Uczynek dobry, moja broń, nieważne kto by myślał co
Zbyt duży ciężar na mnie, mam jedną mantrę, czy zdążę wygrać z tą grą?
Czy to zapisane, co będzie dane, kiedy atakuje los? Nie, nie
Albo się zmienię, albo zwariuję na dobre, pardon
Między cieniami już nieważne z jaką stoisz gardą
Co mnie nie spotka, zawsze myślałem, czy było warto
Podawać rękę, by ktoś zaraz wciągnął w swoje bagno

Jestem zbiorem wyobrażeń, białą owcą w czarnym stadzie
Czasem w oczy przykro patrzeć, duszy nie ma, tylko zamęt
Jеstem zbiorem wyobrażeń, białą owcą w czarnym stadziе
Czasem w oczy przykro patrzeć, duszy nie ma, tylko

"Dawno nie jesteśmy już dziećmi" - odbicie w lustrze mówi mi co dnia
Cześć dla tych co już odeszli, na drogę taki widocznie był plan
Nie mam więcej pretensji, nie oddam nic, choćbym miał być sam
Nie pozbawisz mnie treści, nawet najlepszy może kiedyś sięgnąć dna
Sam zawiodłem nie raz i znam uczucie smutku, agonii, przewrotnej prawdy
Na dobre zabijam w sobie katusze, by leczyć duszę, niech wyjdą zadry

Mimo wszystko mam ogień w sercu, lód spowija złowrogie oczy
Nabiera sensu dopiero wszystko jak je otworzysz
Nie czuję strachu, po policzku płyną suche łzy
Tak znieczulony dźwigam krzyż i gonię sny
Kręci jak rotor się, wszystkich emocji wir
Chwile sztuczne jak botoks, zmieniają się same w pył

Jestem zbiorem wyobrażeń, białą owcą w czarnym stadzie
Czasem w oczy przykro patrzeć, duszy nie ma tylko zamęt
Jestem zbiorem wyobrażeń, białą owcą w czarnym stadzie
Czasem w oczy przykro patrzeć, duszy nie ma, tylko

Świat Enigmy, ich trucizny
Odebrały chyba wszystko, ronię tylko suche łzy
Tracę instynkt, brak asysty
Wiecznie czekamy na feedback opadając przy tym z sił
Dość mam intryg
Oczy niewzruszone, ale serce jak rozbitek pośród skarp
Osusz mi łzy dziś
Wietrze, by nie utopił mnie żal

Jestem zbiorem wyobrażeń, białą owcą w czarnym stadzie
Czasem w oczy przykro patrzeć, duszy nie ma, tylko zamęt

⏱️ Synced Lyrics

[00:12.56] Wylałem zbyt dużo łez, by uronić jeszcze jedną
[00:16.95] Odwodniony już na stałe, chory niosę krzyż
[00:19.73] Zaufaj mi, chciałbym pokazać Tobie piękno
[00:23.04] Albo być chociaż jego częścią
[00:25.10] Kiedy wokoło mieszka tylko zło, podkładam bomby demonom
[00:29.08] Uczynek dobry, moja broń, nieważne kto by myślał co
[00:32.34] Zbyt duży ciężar na mnie, mam jedną mantrę, czy zdążę wygrać z tą grą?
[00:35.99] Czy to zapisane, co będzie dane, kiedy atakuje los? Nie, nie
[00:39.73] Albo się zmienię, albo zwariuję na dobre, pardon
[00:43.18] Między cieniami już nieważne z jaką stoisz gardą
[00:46.41] Co mnie nie spotka, zawsze myślałem, czy było warto
[00:49.86] Podawać rękę, by ktoś zaraz wciągnął w swoje bagno
[00:53.55] Jestem zbiorem wyobrażeń, białą owcą w czarnym stadzie
[01:00.16] Czasem w oczy przykro patrzeć, duszy nie ma, tylko zamęt
[01:06.62] Jеstem zbiorem wyobrażeń, białą owcą w czarnym stadziе
[01:13.25] Czasem w oczy przykro patrzeć, duszy nie ma, tylko
[01:19.33] "Dawno nie jesteśmy już dziećmi" - odbicie w lustrze mówi mi co dnia
[01:22.62] Cześć dla tych co już odeszli, na drogę taki widocznie był plan
[01:26.34] Nie mam więcej pretensji, nie oddam nic, choćbym miał być sam
[01:29.60] Nie pozbawisz mnie treści, nawet najlepszy może kiedyś sięgnąć dna
[01:32.70] Sam zawiodłem nie raz i znam uczucie smutku, agonii, przewrotnej prawdy
[01:36.11] Na dobre zabijam w sobie katusze, by leczyć duszę, niech wyjdą zadry
[01:39.62] Mimo wszystko mam ogień w sercu, lód spowija złowrogie oczy
[01:43.43] Nabiera sensu dopiero wszystko jak je otworzysz
[01:46.59] Nie czuję strachu, po policzku płyną suche łzy
[01:50.08] Tak znieczulony dźwigam krzyż i gonię sny
[01:53.07] Kręci jak rotor się, wszystkich emocji wir
[01:56.95] Chwile sztuczne jak botoks, zmieniają się same w pył
[02:00.00] Jestem zbiorem wyobrażeń, białą owcą w czarnym stadzie
[02:06.73] Czasem w oczy przykro patrzeć, duszy nie ma tylko zamęt
[02:13.24] Jestem zbiorem wyobrażeń, białą owcą w czarnym stadzie
[02:20.06] Czasem w oczy przykro patrzeć, duszy nie ma, tylko
[02:25.79] Świat Enigmy, ich trucizny
[02:29.48] Odebrały chyba wszystko, ronię tylko suche łzy
[02:32.71] Tracę instynkt, brak asysty
[02:36.00] Wiecznie czekamy na feedback opadając przy tym z sił
[02:39.26] Dość mam intryg
[02:41.24] Oczy niewzruszone, ale serce jak rozbitek pośród skarp
[02:47.99] Osusz mi łzy dziś
[02:49.69] Wietrze, by nie utopił mnie żal
[02:53.53] Jestem zbiorem wyobrażeń, białą owcą w czarnym stadzie
[02:59.90] Czasem w oczy przykro patrzeć, duszy nie ma, tylko zamęt
[03:07.76]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings