Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

TITI

👤 esceh 🎼 TITI ⏱️ 2:21
🎵 1702 characters
⏱️ 2:21 duration
🆔 ID: 3726736

📜 Lyrics

Polibuda, jaka polibuda?
Ona, kiedy wchodzę zaskoczona dziara uda
Leje się tu wóda, na przemian, sztuka na kalce
Odpalana gruda pokłóci jak meksykańce

Jej się rusza pupa, ale przecież to jest tańcem
Kija mają w dupach, chcą by robić je na pralce
Latina mam ducha, co się nie poddaje w walce
Jakbym czegoś szukał, to bym się skupił na działce
Nie chodź w moich butach, no bo daleko nie zajdziesz
Ona woli w bluzach, mówi że dla niej to fajne
W dziarach jak Yakuza, pani kojarzy mnie w żabce
Jednych to oburza, a to styl którego pragnę

Wrzucam to na blok, blok, wrzucam to na mury
Miejscowy osiedlok, za hajs z komunii
Nie ogarną, który to jest który, nie
Pijemy za trzech, przecież wypić to nie grzech
Zdecydowanie od tego ziomy wolą skręt
Kurwa, boom bab, ujebana lufka
Ujebałem się tym, jak ujebany u Rurka stolik
Jak ujebany u Rurka stolik, stoi
Na emocje odporny, już nic mnie nie zaboli
Chyba, że mi przypierdolisz, ale mnie pierdoli to

Czasem zjada smutek, ale ciagle robię triki
Widoki na pola, ona pokazała TITI
Woła mnie na boba, ziomal przed psami uniki
Choć jestem bipolar, ona chce to na głośniki
I nie uratujesz mnie już, bo porwał mnie chaos
A w finale strzelę z bani tak jak Sergio Ramos
Odpal to na kompach, odpal na chacie
Wariacie, twojej suce już spadają gacie

Choć jestem bipolar, ona dalej słucha tego
Nie mam zahamowań i nie używam ręcznego
Ciagle łycha, cola, nie pije nic mocniejszego
Podziarana głowa, tu co drugi taki, jak demon
Ona dziara sobie datę, a już zakryła pierwszego
Chciała by życzenia z dedykacją na wideo
Mówi do mnie Szymek i w sumie nie wiem dlaczego
Cały czas się dziwie, że chciała kolorowego

⏱️ Synced Lyrics

[00:11.31] Polibuda, jaka polibuda?
[00:13.89] Ona, kiedy wchodzę zaskoczona dziara uda
[00:16.50] Leje się tu wóda, na przemian, sztuka na kalce
[00:20.55] Odpalana gruda pokłóci jak meksykańce
[00:23.55] Jej się rusza pupa, ale przecież to jest tańcem
[00:26.25] Kija mają w dupach, chcą by robić je na pralce
[00:29.25] Latina mam ducha, co się nie poddaje w walce
[00:32.28] Jakbym czegoś szukał, to bym się skupił na działce
[00:35.22] Nie chodź w moich butach, no bo daleko nie zajdziesz
[00:37.92] Ona woli w bluzach, mówi że dla niej to fajne
[00:41.23] W dziarach jak Yakuza, pani kojarzy mnie w żabce
[00:43.99] Jednych to oburza, a to styl którego pragnę
[00:46.94] Wrzucam to na blok, blok, wrzucam to na mury
[00:49.90] Miejscowy osiedlok, za hajs z komunii
[00:52.83] Nie ogarną, który to jest który, nie
[00:55.53] Pijemy za trzech, przecież wypić to nie grzech
[00:58.59] Zdecydowanie od tego ziomy wolą skręt
[01:01.58] Kurwa, boom bab, ujebana lufka
[01:04.55] Ujebałem się tym, jak ujebany u Rurka stolik
[01:08.59] Jak ujebany u Rurka stolik, stoi
[01:13.64] Na emocje odporny, już nic mnie nie zaboli
[01:17.88] Chyba, że mi przypierdolisz, ale mnie pierdoli to
[01:22.37] Czasem zjada smutek, ale ciagle robię triki
[01:25.15] Widoki na pola, ona pokazała TITI
[01:27.83] Woła mnie na boba, ziomal przed psami uniki
[01:30.85] Choć jestem bipolar, ona chce to na głośniki
[01:33.84] I nie uratujesz mnie już, bo porwał mnie chaos
[01:37.01] A w finale strzelę z bani tak jak Sergio Ramos
[01:40.06] Odpal to na kompach, odpal na chacie
[01:42.77] Wariacie, twojej suce już spadają gacie
[01:45.92] Choć jestem bipolar, ona dalej słucha tego
[01:48.69] Nie mam zahamowań i nie używam ręcznego
[01:51.65] Ciagle łycha, cola, nie pije nic mocniejszego
[01:54.61] Podziarana głowa, tu co drugi taki, jak demon
[01:57.34] Ona dziara sobie datę, a już zakryła pierwszego
[02:00.61] Chciała by życzenia z dedykacją na wideo
[02:03.37] Mówi do mnie Szymek i w sumie nie wiem dlaczego
[02:06.60] Cały czas się dziwie, że chciała kolorowego
[02:09.60]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings