magister sztuki
🎵 1669 characters
⏱️ 2:10 duration
🆔 ID: 3726848
📜 Lyrics
Ej, raz, raz
Świeżo upieczony Magister Sztuki, co?
Mama będzie dumna
Ej, raz
(Aj) cztery lata w rapie na dziekance, no i co?
I na bańce miałem klosz, byłem na dnie, no i pod
A mamuśce po powrocie biorę właśnie nowy dom
Aktualnie nie ma trosk, bo legalnie robię sos (co?)
Nie wyskakuję z lodówki ani z szafy
Osiedlówa i na zmianę potańcówki a la Spatif
I umówmy się, te rapy to nie bójki i amstaffy
Jaki portal by już nie chciał na nagłówki mojej japy? (Ej)
Wołają na mnie: hip-hopowy Harry Styles
Z preorderu plakat sobie, mała, w antyramy wsadź
Wczoraj przed policją wyjebałem w kiblu cały grass
Dobrzi ludzie, żebyśmy odpadli musisz zabić nas (aa)
A Twój idol to jest niezły ananasik
Bo napisał do mnie, że prosi o teksty i zapłaci
Wersy jak Horacy, dla modelki biorę kwiaty
Od małego polujemy na perełki jak piraci
Heh, no, zaraz, ej
Nie wracałem, bo chwilowo byłem zerem
Miałem kojo już na glebie, stary, biorąc co imprezę
Nie podchodzę za surowo już do siebie
Konkurenci wyczekują jak na nowo się odkleję (ha-ha)
Źle wybrali jak Morfeusz dawał tabsy
Moje plany - zmienić tacie jego Daewoo na Bugatti (oh)
Żaden rywal już jokerów nie ma w talii
Ani kleju, ani punchy, ani genów mojej matki (oh)
Nigdy nie siedziałem w biurze, sami wiecie
Choć raperom dałem fory, to zdubluję ich na mecie
Na gastrówę na bankiecie biorę mule przy bufecie
Lecę w radio, a nie znowu na setunię w starym dresie (aj, haha)
Ej, zostaw, bo jeszcze mam małą przyśpiewkę
Biorę łyk, bo nie zasnę sam
Twoje łzy to i dla mnie płacz
Nie mam nic, bo mi skradłaś świat
A spokoju brak jest nam
A spokoju brak jest nam
Świeżo upieczony Magister Sztuki, co?
Mama będzie dumna
Ej, raz
(Aj) cztery lata w rapie na dziekance, no i co?
I na bańce miałem klosz, byłem na dnie, no i pod
A mamuśce po powrocie biorę właśnie nowy dom
Aktualnie nie ma trosk, bo legalnie robię sos (co?)
Nie wyskakuję z lodówki ani z szafy
Osiedlówa i na zmianę potańcówki a la Spatif
I umówmy się, te rapy to nie bójki i amstaffy
Jaki portal by już nie chciał na nagłówki mojej japy? (Ej)
Wołają na mnie: hip-hopowy Harry Styles
Z preorderu plakat sobie, mała, w antyramy wsadź
Wczoraj przed policją wyjebałem w kiblu cały grass
Dobrzi ludzie, żebyśmy odpadli musisz zabić nas (aa)
A Twój idol to jest niezły ananasik
Bo napisał do mnie, że prosi o teksty i zapłaci
Wersy jak Horacy, dla modelki biorę kwiaty
Od małego polujemy na perełki jak piraci
Heh, no, zaraz, ej
Nie wracałem, bo chwilowo byłem zerem
Miałem kojo już na glebie, stary, biorąc co imprezę
Nie podchodzę za surowo już do siebie
Konkurenci wyczekują jak na nowo się odkleję (ha-ha)
Źle wybrali jak Morfeusz dawał tabsy
Moje plany - zmienić tacie jego Daewoo na Bugatti (oh)
Żaden rywal już jokerów nie ma w talii
Ani kleju, ani punchy, ani genów mojej matki (oh)
Nigdy nie siedziałem w biurze, sami wiecie
Choć raperom dałem fory, to zdubluję ich na mecie
Na gastrówę na bankiecie biorę mule przy bufecie
Lecę w radio, a nie znowu na setunię w starym dresie (aj, haha)
Ej, zostaw, bo jeszcze mam małą przyśpiewkę
Biorę łyk, bo nie zasnę sam
Twoje łzy to i dla mnie płacz
Nie mam nic, bo mi skradłaś świat
A spokoju brak jest nam
A spokoju brak jest nam
⏱️ Synced Lyrics
[00:03.04] Ej, raz, raz
[00:07.88] Świeżo upieczony Magister Sztuki, co?
[00:10.85] Mama będzie dumna
[00:13.91] Ej, raz
[00:18.34] (Aj) cztery lata w rapie na dziekance, no i co?
[00:20.92] I na bańce miałem klosz, byłem na dnie, no i pod
[00:23.52] A mamuśce po powrocie biorę właśnie nowy dom
[00:25.79] Aktualnie nie ma trosk, bo legalnie robię sos (co?)
[00:28.71] Nie wyskakuję z lodówki ani z szafy
[00:30.67] Osiedlówa i na zmianę potańcówki a la Spatif
[00:33.20] I umówmy się, te rapy to nie bójki i amstaffy
[00:35.52] Jaki portal by już nie chciał na nagłówki mojej japy? (Ej)
[00:38.67] Wołają na mnie: hip-hopowy Harry Styles
[00:40.66] Z preorderu plakat sobie, mała, w antyramy wsadź
[00:42.92] Wczoraj przed policją wyjebałem w kiblu cały grass
[00:45.29] Dobrzi ludzie, żebyśmy odpadli musisz zabić nas (aa)
[00:47.87] A Twój idol to jest niezły ananasik
[00:50.11] Bo napisał do mnie, że prosi o teksty i zapłaci
[00:52.30] Wersy jak Horacy, dla modelki biorę kwiaty
[00:54.69] Od małego polujemy na perełki jak piraci
[01:01.86] Heh, no, zaraz, ej
[01:06.96] Nie wracałem, bo chwilowo byłem zerem
[01:09.16] Miałem kojo już na glebie, stary, biorąc co imprezę
[01:11.98] Nie podchodzę za surowo już do siebie
[01:14.03] Konkurenci wyczekują jak na nowo się odkleję (ha-ha)
[01:16.64] Źle wybrali jak Morfeusz dawał tabsy
[01:18.66] Moje plany - zmienić tacie jego Daewoo na Bugatti (oh)
[01:21.15] Żaden rywal już jokerów nie ma w talii
[01:23.62] Ani kleju, ani punchy, ani genów mojej matki (oh)
[01:25.98] Nigdy nie siedziałem w biurze, sami wiecie
[01:28.29] Choć raperom dałem fory, to zdubluję ich na mecie
[01:30.69] Na gastrówę na bankiecie biorę mule przy bufecie
[01:33.21] Lecę w radio, a nie znowu na setunię w starym dresie (aj, haha)
[01:42.03] Ej, zostaw, bo jeszcze mam małą przyśpiewkę
[01:45.26] Biorę łyk, bo nie zasnę sam
[01:47.86] Twoje łzy to i dla mnie płacz
[01:50.21] Nie mam nic, bo mi skradłaś świat
[01:52.67] A spokoju brak jest nam
[02:01.98] A spokoju brak jest nam
[00:07.88] Świeżo upieczony Magister Sztuki, co?
[00:10.85] Mama będzie dumna
[00:13.91] Ej, raz
[00:18.34] (Aj) cztery lata w rapie na dziekance, no i co?
[00:20.92] I na bańce miałem klosz, byłem na dnie, no i pod
[00:23.52] A mamuśce po powrocie biorę właśnie nowy dom
[00:25.79] Aktualnie nie ma trosk, bo legalnie robię sos (co?)
[00:28.71] Nie wyskakuję z lodówki ani z szafy
[00:30.67] Osiedlówa i na zmianę potańcówki a la Spatif
[00:33.20] I umówmy się, te rapy to nie bójki i amstaffy
[00:35.52] Jaki portal by już nie chciał na nagłówki mojej japy? (Ej)
[00:38.67] Wołają na mnie: hip-hopowy Harry Styles
[00:40.66] Z preorderu plakat sobie, mała, w antyramy wsadź
[00:42.92] Wczoraj przed policją wyjebałem w kiblu cały grass
[00:45.29] Dobrzi ludzie, żebyśmy odpadli musisz zabić nas (aa)
[00:47.87] A Twój idol to jest niezły ananasik
[00:50.11] Bo napisał do mnie, że prosi o teksty i zapłaci
[00:52.30] Wersy jak Horacy, dla modelki biorę kwiaty
[00:54.69] Od małego polujemy na perełki jak piraci
[01:01.86] Heh, no, zaraz, ej
[01:06.96] Nie wracałem, bo chwilowo byłem zerem
[01:09.16] Miałem kojo już na glebie, stary, biorąc co imprezę
[01:11.98] Nie podchodzę za surowo już do siebie
[01:14.03] Konkurenci wyczekują jak na nowo się odkleję (ha-ha)
[01:16.64] Źle wybrali jak Morfeusz dawał tabsy
[01:18.66] Moje plany - zmienić tacie jego Daewoo na Bugatti (oh)
[01:21.15] Żaden rywal już jokerów nie ma w talii
[01:23.62] Ani kleju, ani punchy, ani genów mojej matki (oh)
[01:25.98] Nigdy nie siedziałem w biurze, sami wiecie
[01:28.29] Choć raperom dałem fory, to zdubluję ich na mecie
[01:30.69] Na gastrówę na bankiecie biorę mule przy bufecie
[01:33.21] Lecę w radio, a nie znowu na setunię w starym dresie (aj, haha)
[01:42.03] Ej, zostaw, bo jeszcze mam małą przyśpiewkę
[01:45.26] Biorę łyk, bo nie zasnę sam
[01:47.86] Twoje łzy to i dla mnie płacz
[01:50.21] Nie mam nic, bo mi skradłaś świat
[01:52.67] A spokoju brak jest nam
[02:01.98] A spokoju brak jest nam