Cichosza
🎵 2707 characters
⏱️ 3:15 duration
🆔 ID: 5071050
📜 Lyrics
Głucha noc, na ulicach ciągle cicho
(Ziomek) mój ma ksywę Infantino, (bo się) nigdy nie rozstaje z FIFĄ
(Toczy) noc się, tak jak każda inna, (znowu) pokłóciłem się z taryfą
(Bowiem) chodzi tylko o zasady, gdzie bym się przejmował dychą? (dychą)
Kolejny ziomek się rozstał z dziewczyną
Nie odpowiada lecz wiem jaka prawda gdy pytanie zadam czy chodzi o inną (whoo)
Starczy nam życiowych schodów, (Boże), poważnie wolimy windą (wolimy windą)
Jak z kompletnym nieznajomym stoimy milcząc, widzę że boli go real talk (real talk)
Nikt nie rozmawia w tym mieście (nikt)
Płacisz dwie stówy za sesję, (po co?) żeby kłamać terapeucie?
(Potem) kłamiesz ciągle też na necie, żyjesz od dekady w metaversie
Jak ci brakuje ziomka, to mu napisz, "Siema tęsknię," zrobisz mu dzień tym pewnie
U mnie z tym także niełatwo, każdy mój problem zamiatam pod dywan
Jest pod nim niemałe bagno, czasem się martwię co teraz tam pływa
Nieraz zaglądam tam na dno, może coś złowię, do wersu się przyda
Biorę do studia ten mandżur marny, ale ostatnio nieczęsto tam bywam
(Hej, hej)
Głucha noc
Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
Cichosza, cichosza
Jest za cicho, także puszczaj to na blok (let's go!)
Głucha noc
Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
Cichosza, cichosza
Mój ziomo Boris na życie się targał
Dowiedziałem się po latach, kiedy nagrywał mi wersy na Jarmark
Uczy kultura nie mówić o bólu, nie mówić gdy leje się szampan
Uczy kultura nie mówić o bólu, nie mówić gdy tańczony kankan
Leje się wóda, nie gadaj, to skandal, dawaj, polewaj i wal pan, ej
Dawaj, no skręcaj, pal pan, ej, ej (cichosza)
Dawaj, zarabiaj ten szmal pan, ej, ej (cichosza)
Walcz pan, tańcz pan, graj pan, ej, ej (cichosza)
Bo nie ma Jezusa i nie ma Szatana, a wszystko przemija jak Panta Rhei
Z drugiej strony z dobrym ziomkiem zdarza się czasem ci upić na smutno
Wtedy ta skromność w prawdomówności nagle się zmienia w koszmarną rozrzutność
Nagle wylały się stare emocje, które na co dzień trzymałeś pod kłódką
Ale to powodowane jest wódką, będziesz zamykał je jutro
Często nie mówię o trudach dziewczynie, mówią że facet nie może narzekać
Studio, koncerty, pisanie i siłka, psychika musi zaczekać (musi zaczekać)
Jedyne, co wyniosłem ze szkoły średniej to że jesteś głupi jak pytasz
Do pokoju zwierzeń w pałacu pamięci prowadzi za długi korytarz
(Hej, hej)
Głucha noc
Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
Cichosza, cichosza (hej, hej)
Jest za cicho, także puszczaj to na blok (let's go)
Głucha noc
Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
Cichosza, cichosza
Jest za cicho, także puszczaj to na blok
(Ziomek) mój ma ksywę Infantino, (bo się) nigdy nie rozstaje z FIFĄ
(Toczy) noc się, tak jak każda inna, (znowu) pokłóciłem się z taryfą
(Bowiem) chodzi tylko o zasady, gdzie bym się przejmował dychą? (dychą)
Kolejny ziomek się rozstał z dziewczyną
Nie odpowiada lecz wiem jaka prawda gdy pytanie zadam czy chodzi o inną (whoo)
Starczy nam życiowych schodów, (Boże), poważnie wolimy windą (wolimy windą)
Jak z kompletnym nieznajomym stoimy milcząc, widzę że boli go real talk (real talk)
Nikt nie rozmawia w tym mieście (nikt)
Płacisz dwie stówy za sesję, (po co?) żeby kłamać terapeucie?
(Potem) kłamiesz ciągle też na necie, żyjesz od dekady w metaversie
Jak ci brakuje ziomka, to mu napisz, "Siema tęsknię," zrobisz mu dzień tym pewnie
U mnie z tym także niełatwo, każdy mój problem zamiatam pod dywan
Jest pod nim niemałe bagno, czasem się martwię co teraz tam pływa
Nieraz zaglądam tam na dno, może coś złowię, do wersu się przyda
Biorę do studia ten mandżur marny, ale ostatnio nieczęsto tam bywam
(Hej, hej)
Głucha noc
Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
Cichosza, cichosza
Jest za cicho, także puszczaj to na blok (let's go!)
Głucha noc
Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
Cichosza, cichosza
Mój ziomo Boris na życie się targał
Dowiedziałem się po latach, kiedy nagrywał mi wersy na Jarmark
Uczy kultura nie mówić o bólu, nie mówić gdy leje się szampan
Uczy kultura nie mówić o bólu, nie mówić gdy tańczony kankan
Leje się wóda, nie gadaj, to skandal, dawaj, polewaj i wal pan, ej
Dawaj, no skręcaj, pal pan, ej, ej (cichosza)
Dawaj, zarabiaj ten szmal pan, ej, ej (cichosza)
Walcz pan, tańcz pan, graj pan, ej, ej (cichosza)
Bo nie ma Jezusa i nie ma Szatana, a wszystko przemija jak Panta Rhei
Z drugiej strony z dobrym ziomkiem zdarza się czasem ci upić na smutno
Wtedy ta skromność w prawdomówności nagle się zmienia w koszmarną rozrzutność
Nagle wylały się stare emocje, które na co dzień trzymałeś pod kłódką
Ale to powodowane jest wódką, będziesz zamykał je jutro
Często nie mówię o trudach dziewczynie, mówią że facet nie może narzekać
Studio, koncerty, pisanie i siłka, psychika musi zaczekać (musi zaczekać)
Jedyne, co wyniosłem ze szkoły średniej to że jesteś głupi jak pytasz
Do pokoju zwierzeń w pałacu pamięci prowadzi za długi korytarz
(Hej, hej)
Głucha noc
Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
Cichosza, cichosza (hej, hej)
Jest za cicho, także puszczaj to na blok (let's go)
Głucha noc
Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
Cichosza, cichosza
Jest za cicho, także puszczaj to na blok
⏱️ Synced Lyrics
[00:14.90] Głucha noc, na ulicach ciągle cicho
[00:17.54] (Ziomek) mój ma ksywę Infantino, (bo się) nigdy nie rozstaje z FIFĄ
[00:20.96] (Toczy) noc się, tak jak każda inna, (znowu) pokłóciłem się z taryfą
[00:24.36] (Bowiem) chodzi tylko o zasady, gdzie bym się przejmował dychą? (dychą)
[00:27.79] Kolejny ziomek się rozstał z dziewczyną
[00:29.62] Nie odpowiada lecz wiem jaka prawda gdy pytanie zadam czy chodzi o inną (whoo)
[00:33.49] Starczy nam życiowych schodów, (Boże), poważnie wolimy windą (wolimy windą)
[00:37.48] Jak z kompletnym nieznajomym stoimy milcząc, widzę że boli go real talk (real talk)
[00:41.86] Nikt nie rozmawia w tym mieście (nikt)
[00:43.53] Płacisz dwie stówy za sesję, (po co?) żeby kłamać terapeucie?
[00:46.83] (Potem) kłamiesz ciągle też na necie, żyjesz od dekady w metaversie
[00:50.94] Jak ci brakuje ziomka, to mu napisz, "Siema tęsknię," zrobisz mu dzień tym pewnie
[00:55.37] U mnie z tym także niełatwo, każdy mój problem zamiatam pod dywan
[00:58.55] Jest pod nim niemałe bagno, czasem się martwię co teraz tam pływa
[01:01.99] Nieraz zaglądam tam na dno, może coś złowię, do wersu się przyda
[01:05.08] Biorę do studia ten mandżur marny, ale ostatnio nieczęsto tam bywam
[01:08.93] (Hej, hej)
[01:09.86] Głucha noc
[01:11.41] Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
[01:14.87] Cichosza, cichosza
[01:19.98] Jest za cicho, także puszczaj to na blok (let's go!)
[01:23.51] Głucha noc
[01:25.27] Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
[01:28.50] Cichosza, cichosza
[01:34.65] Mój ziomo Boris na życie się targał
[01:36.84] Dowiedziałem się po latach, kiedy nagrywał mi wersy na Jarmark
[01:40.25] Uczy kultura nie mówić o bólu, nie mówić gdy leje się szampan
[01:43.57] Uczy kultura nie mówić o bólu, nie mówić gdy tańczony kankan
[01:46.77] Leje się wóda, nie gadaj, to skandal, dawaj, polewaj i wal pan, ej
[01:50.24] Dawaj, no skręcaj, pal pan, ej, ej (cichosza)
[01:53.57] Dawaj, zarabiaj ten szmal pan, ej, ej (cichosza)
[01:56.97] Walcz pan, tańcz pan, graj pan, ej, ej (cichosza)
[02:00.38] Bo nie ma Jezusa i nie ma Szatana, a wszystko przemija jak Panta Rhei
[02:04.23] Z drugiej strony z dobrym ziomkiem zdarza się czasem ci upić na smutno
[02:07.23] Wtedy ta skromność w prawdomówności nagle się zmienia w koszmarną rozrzutność
[02:10.68] Nagle wylały się stare emocje, które na co dzień trzymałeś pod kłódką
[02:14.16] Ale to powodowane jest wódką, będziesz zamykał je jutro
[02:17.52] Często nie mówię o trudach dziewczynie, mówią że facet nie może narzekać
[02:20.98] Studio, koncerty, pisanie i siłka, psychika musi zaczekać (musi zaczekać)
[02:24.32] Jedyne, co wyniosłem ze szkoły średniej to że jesteś głupi jak pytasz
[02:27.46] Do pokoju zwierzeń w pałacu pamięci prowadzi za długi korytarz
[02:31.11] (Hej, hej)
[02:32.27] Głucha noc
[02:33.73] Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
[02:37.17] Cichosza, cichosza (hej, hej)
[02:42.26] Jest za cicho, także puszczaj to na blok (let's go)
[02:45.81] Głucha noc
[02:47.49] Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
[02:50.83] Cichosza, cichosza
[02:55.92] Jest za cicho, także puszczaj to na blok
[02:58.90]
[00:17.54] (Ziomek) mój ma ksywę Infantino, (bo się) nigdy nie rozstaje z FIFĄ
[00:20.96] (Toczy) noc się, tak jak każda inna, (znowu) pokłóciłem się z taryfą
[00:24.36] (Bowiem) chodzi tylko o zasady, gdzie bym się przejmował dychą? (dychą)
[00:27.79] Kolejny ziomek się rozstał z dziewczyną
[00:29.62] Nie odpowiada lecz wiem jaka prawda gdy pytanie zadam czy chodzi o inną (whoo)
[00:33.49] Starczy nam życiowych schodów, (Boże), poważnie wolimy windą (wolimy windą)
[00:37.48] Jak z kompletnym nieznajomym stoimy milcząc, widzę że boli go real talk (real talk)
[00:41.86] Nikt nie rozmawia w tym mieście (nikt)
[00:43.53] Płacisz dwie stówy za sesję, (po co?) żeby kłamać terapeucie?
[00:46.83] (Potem) kłamiesz ciągle też na necie, żyjesz od dekady w metaversie
[00:50.94] Jak ci brakuje ziomka, to mu napisz, "Siema tęsknię," zrobisz mu dzień tym pewnie
[00:55.37] U mnie z tym także niełatwo, każdy mój problem zamiatam pod dywan
[00:58.55] Jest pod nim niemałe bagno, czasem się martwię co teraz tam pływa
[01:01.99] Nieraz zaglądam tam na dno, może coś złowię, do wersu się przyda
[01:05.08] Biorę do studia ten mandżur marny, ale ostatnio nieczęsto tam bywam
[01:08.93] (Hej, hej)
[01:09.86] Głucha noc
[01:11.41] Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
[01:14.87] Cichosza, cichosza
[01:19.98] Jest za cicho, także puszczaj to na blok (let's go!)
[01:23.51] Głucha noc
[01:25.27] Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
[01:28.50] Cichosza, cichosza
[01:34.65] Mój ziomo Boris na życie się targał
[01:36.84] Dowiedziałem się po latach, kiedy nagrywał mi wersy na Jarmark
[01:40.25] Uczy kultura nie mówić o bólu, nie mówić gdy leje się szampan
[01:43.57] Uczy kultura nie mówić o bólu, nie mówić gdy tańczony kankan
[01:46.77] Leje się wóda, nie gadaj, to skandal, dawaj, polewaj i wal pan, ej
[01:50.24] Dawaj, no skręcaj, pal pan, ej, ej (cichosza)
[01:53.57] Dawaj, zarabiaj ten szmal pan, ej, ej (cichosza)
[01:56.97] Walcz pan, tańcz pan, graj pan, ej, ej (cichosza)
[02:00.38] Bo nie ma Jezusa i nie ma Szatana, a wszystko przemija jak Panta Rhei
[02:04.23] Z drugiej strony z dobrym ziomkiem zdarza się czasem ci upić na smutno
[02:07.23] Wtedy ta skromność w prawdomówności nagle się zmienia w koszmarną rozrzutność
[02:10.68] Nagle wylały się stare emocje, które na co dzień trzymałeś pod kłódką
[02:14.16] Ale to powodowane jest wódką, będziesz zamykał je jutro
[02:17.52] Często nie mówię o trudach dziewczynie, mówią że facet nie może narzekać
[02:20.98] Studio, koncerty, pisanie i siłka, psychika musi zaczekać (musi zaczekać)
[02:24.32] Jedyne, co wyniosłem ze szkoły średniej to że jesteś głupi jak pytasz
[02:27.46] Do pokoju zwierzeń w pałacu pamięci prowadzi za długi korytarz
[02:31.11] (Hej, hej)
[02:32.27] Głucha noc
[02:33.73] Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
[02:37.17] Cichosza, cichosza (hej, hej)
[02:42.26] Jest za cicho, także puszczaj to na blok (let's go)
[02:45.81] Głucha noc
[02:47.49] Miasto płacze znowu, czy wysłucha ktoś?
[02:50.83] Cichosza, cichosza
[02:55.92] Jest za cicho, także puszczaj to na blok
[02:58.90]