Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Niebieski Młyn

👤 Marek Grechuta 🎼 Marek Grechuta - 40 piosenek ⏱️ 2:55
🎵 1693 characters
⏱️ 2:55 duration
🆔 ID: 5081885

📜 Lyrics

Noc rozstrzępiona wronami umyka
Przed coraz wyższą trawą poświtania
By nazwać światło nie trzeba języka
Wystarczy oczu przed nim nie zasłaniać

Noc rozstrzępiona wronami umyka
Przed coraz wyższą trawą poświtania
By nazwać światło nie trzeba języka
Wystarczy oczu przed nim nie zasłaniać

Nad głową dzieje się niebieski młyn
Karmi nas chlebem światła i snu ciemnym miodem
Każda barwa zaczyna się od bieli zim
Każde ciepło na ziemi poprzedzone chłodem

Nasze domy nad brzegiem porywistych rzek
Nasze drogi w pobliżu arsenałów broni
Naprzemian przeklinając i wielbiąc nasz wiek
Coraz wyżej jesteśmy głową w nieboskłonie

Kiedyś gałąź ugięta oznaczała broń
Dziś pod wiatrem się chyli tylko albo ptakiem
Pięść ściśnięta powoli odkształca się w dłoń
Nóż staje się narzędziem a chorągiew znakiem

Nasze domy nad brzegiem porywistych rzek
Nasze drogi w pobliżu arsenałów broni
Naprzemian przeklinając i wielbiąc nasz wiek
Coraz wyżej jesteśmy głową w nieboskłonie

Noc rozstrzępiona wronami umyka
Przed coraz wyższą trawą poświtania
By nazwać światło nie trzeba języka
Wystarczy oczu przed nim nie zasłaniać

Noc rozstrzępiona wronami umyka
Przed coraz wyższą trawą poświtania
By nazwać światło nie trzeba języka
Wystarczy oczu przed nim nie zasłaniać

Nad głową dzieje się niebieski młyn
Karmi nas chlebem światła i snu ciemnym miodem
Każda barwa zaczyna się od bieli zim
Każde ciepło na ziemi poprzedzone chłodem

Nasze domy nad brzegiem porywistych rzek
Nasze drogi w pobliżu arsenałów broni
Naprzemian przeklinając i wielbiąc nasz wiek
Coraz wyżej jesteśmy głową w nieboskłonie

⏱️ Synced Lyrics

[00:03.57] Noc rozstrzępiona wronami umyka
[00:06.37] Przed coraz wyższą trawą poświtania
[00:09.34] By nazwać światło nie trzeba języka
[00:12.20] Wystarczy oczu przed nim nie zasłaniać
[00:15.23] Noc rozstrzępiona wronami umyka
[00:17.81] Przed coraz wyższą trawą poświtania
[00:21.03] By nazwać światło nie trzeba języka
[00:23.74] Wystarczy oczu przed nim nie zasłaniać
[00:26.65] Nad głową dzieje się niebieski młyn
[00:29.54] Karmi nas chlebem światła i snu ciemnym miodem
[00:33.81] Każda barwa zaczyna się od bieli zim
[00:36.67] Każde ciepło na ziemi poprzedzone chłodem
[00:40.99] Nasze domy nad brzegiem porywistych rzek
[00:43.87] Nasze drogi w pobliżu arsenałów broni
[00:47.79] Naprzemian przeklinając i wielbiąc nasz wiek
[00:50.88] Coraz wyżej jesteśmy głową w nieboskłonie
[00:57.05] Kiedyś gałąź ugięta oznaczała broń
[01:01.88] Dziś pod wiatrem się chyli tylko albo ptakiem
[01:06.84] Pięść ściśnięta powoli odkształca się w dłoń
[01:13.02] Nóż staje się narzędziem a chorągiew znakiem
[01:18.63] Nasze domy nad brzegiem porywistych rzek
[01:24.28] Nasze drogi w pobliżu arsenałów broni
[01:29.87] Naprzemian przeklinając i wielbiąc nasz wiek
[01:35.44] Coraz wyżej jesteśmy głową w nieboskłonie
[01:41.87] Noc rozstrzępiona wronami umyka
[01:44.25] Przed coraz wyższą trawą poświtania
[01:47.14] By nazwać światło nie trzeba języka
[01:49.70] Wystarczy oczu przed nim nie zasłaniać
[01:52.37] Noc rozstrzępiona wronami umyka
[01:55.01] Przed coraz wyższą trawą poświtania
[01:57.97] By nazwać światło nie trzeba języka
[02:00.63] Wystarczy oczu przed nim nie zasłaniać
[02:03.58] Nad głową dzieje się niebieski młyn
[02:06.21] Karmi nas chlebem światła i snu ciemnym miodem
[02:10.25] Każda barwa zaczyna się od bieli zim
[02:13.23] Każde ciepło na ziemi poprzedzone chłodem
[02:17.22] Nasze domy nad brzegiem porywistych rzek
[02:19.97] Nasze drogi w pobliżu arsenałów broni
[02:23.96] Naprzemian przeklinając i wielbiąc nasz wiek
[02:26.85] Coraz wyżej jesteśmy głową w nieboskłonie
[02:30.82]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings