Ocalić od zapomnienia
🎵 722 characters
⏱️ 2:41 duration
🆔 ID: 5081968
📜 Lyrics
Ile razem dróg przebytych
Ile ścieżek przedeptanych
Ile deszczów, ile śniegów
Wiszących nad latarniami
Ile listków, ile rozstań
Ciężkich godzin w miastach wielu
I znów upór, żeby powstać
I znów iść i dojść do celu
Ile w trudzie nieustannym
Wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń
Ile chlebów rozkrajanych
Pocałunków, schodów, książek?
Oczy twe jak piękne świece
A w sercu żródło promienia
Więc ja chciałbym Twoje serce
Ocalić od zapomnienia
U Twych ramion płaszcz powisa
Krzykliwy, z leśnego ptactwa
Długi przez cały korytarz
Przez podwórze, aż gdzie gwiazda Wenus
A tyś lot i górność chmur
Blask wody i kamienia
Chciałbym oczu Twoich chmurność
Ocalić od zapomnienia
Ile ścieżek przedeptanych
Ile deszczów, ile śniegów
Wiszących nad latarniami
Ile listków, ile rozstań
Ciężkich godzin w miastach wielu
I znów upór, żeby powstać
I znów iść i dojść do celu
Ile w trudzie nieustannym
Wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń
Ile chlebów rozkrajanych
Pocałunków, schodów, książek?
Oczy twe jak piękne świece
A w sercu żródło promienia
Więc ja chciałbym Twoje serce
Ocalić od zapomnienia
U Twych ramion płaszcz powisa
Krzykliwy, z leśnego ptactwa
Długi przez cały korytarz
Przez podwórze, aż gdzie gwiazda Wenus
A tyś lot i górność chmur
Blask wody i kamienia
Chciałbym oczu Twoich chmurność
Ocalić od zapomnienia
⏱️ Synced Lyrics
[00:35.04] Ile razem dróg przebytych
[00:38.30] Ile ścieżek przedeptanych
[00:43.38] Ile deszczów, ile śniegów
[00:46.44] Wiszących nad latarniami
[00:49.89] Ile listków, ile rozstań
[00:53.03] Ciężkich godzin w miastach wielu
[00:56.48] I znów upór, żeby powstać
[00:59.71] I znów iść i dojść do celu
[01:09.86] Ile w trudzie nieustannym
[01:13.15] Wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń
[01:17.96] Ile chlebów rozkrajanych
[01:21.22] Pocałunków, schodów, książek?
[01:24.65] Oczy twe jak piękne świece
[01:27.83] A w sercu żródło promienia
[01:31.12] Więc ja chciałbym Twoje serce
[01:34.14] Ocalić od zapomnienia
[01:44.20] U Twych ramion płaszcz powisa
[01:47.60] Krzykliwy, z leśnego ptactwa
[01:52.71] Długi przez cały korytarz
[01:55.82] Przez podwórze, aż gdzie gwiazda Wenus
[01:59.63] A tyś lot i górność chmur
[02:02.89] Blask wody i kamienia
[02:05.98] Chciałbym oczu Twoich chmurność
[02:09.17] Ocalić od zapomnienia
[02:34.55]
[00:38.30] Ile ścieżek przedeptanych
[00:43.38] Ile deszczów, ile śniegów
[00:46.44] Wiszących nad latarniami
[00:49.89] Ile listków, ile rozstań
[00:53.03] Ciężkich godzin w miastach wielu
[00:56.48] I znów upór, żeby powstać
[00:59.71] I znów iść i dojść do celu
[01:09.86] Ile w trudzie nieustannym
[01:13.15] Wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń
[01:17.96] Ile chlebów rozkrajanych
[01:21.22] Pocałunków, schodów, książek?
[01:24.65] Oczy twe jak piękne świece
[01:27.83] A w sercu żródło promienia
[01:31.12] Więc ja chciałbym Twoje serce
[01:34.14] Ocalić od zapomnienia
[01:44.20] U Twych ramion płaszcz powisa
[01:47.60] Krzykliwy, z leśnego ptactwa
[01:52.71] Długi przez cały korytarz
[01:55.82] Przez podwórze, aż gdzie gwiazda Wenus
[01:59.63] A tyś lot i górność chmur
[02:02.89] Blask wody i kamienia
[02:05.98] Chciałbym oczu Twoich chmurność
[02:09.17] Ocalić od zapomnienia
[02:34.55]